Dariusz Lipiński: Liderzy PO to stare, syte kocury

Łukasz Cieśla
Dariusz Lipiński był poznańskim radnym oraz posłem PO. Kierował także poznańskimi strukturami tej partii, obecnie jest wiceszefem zarządu miejskiego PO.
Dariusz Lipiński był poznańskim radnym oraz posłem PO. Kierował także poznańskimi strukturami tej partii, obecnie jest wiceszefem zarządu miejskiego PO. Fot. Grzegorz Dembiński
Liderzy PO to stare, syte kocury - mówi Dariusz Lipiński w rozmowie z Łukaszem Cieślą. Komentuje też negocjacje partii z Ryszardem Grobelnym, dotyczące jego rezygnacji ze startu w wyborach na prezydenta miasta.

Namawianie Ryszarda Grobelnego przez liderów PO do niestartowania w wyborach, by zwiększyć szanse kandydata PO, to wyraz „realpolityk” czy jednak słabości waszej partii?
Dariusz Lipiński: To rzeczywiście słabość, ale nie całej PO, lecz tych, którzy chcą prowadzić takie rozmowy. Jeśli startuje się, żeby wygrać wybory, to jak rozumiem dlatego, że nie podoba nam się prezydentura Grobelnego. Natomiast jeśli uważamy, że dobrze rządzi, to po co namawiać go do wycofania się? Poza tym wiele wskazuje na to, że prezydent chce np., by jego zastępca Jerzy Stępień został nowym szefem miejskiej PO. Odczytuję to jako chęć wprowadzenia swojego konia trojańskiego. Przecież Jerzy Stępień jest zastępcą prezydenta i jego pozycja zawodowa wciąż zależy od Ryszarda Grobelnego. Gdyby Stępień został szefem partii w Poznaniu, Grobelny do czasu wyborów prezydenckich mógłby poprzez niego wpływać na sytuację w PO.

Czytaj również:
Przeczytaj o poufnych rozmowach PO z Ryszardem Grobelnym

Panu nie podoba się prezydentura Grobelnego?
Dariusz Lipiński: Zawsze patrzyłem na nią dość krytycznie, co nie znaczy, że wszystko było złe. Wśród poznaniaków oraz w samej PO jest chęć dokonania zmiany. Po 16 latach urzędowania tej samej osoby, nawet dla zdrowia, dobrze byłoby mieć nowego prezydenta.

Rozmowy z Grobelnym pokazują, że macie kłopot z wykreowaniem silnego kandydata. Sami sobie zgotowaliście ten los.
Dariusz Lipiński: Wracamy do tematu przywódców partyjnych na szczeblu lokalnym. Jeżeli ktoś nie chce walczyć, stał się starym, sytym kocurem, któremu się nie chce ruszyć, żeby łapać myszy, to mamy tego efekty.

Dariusz Lipiński: Liderzy PO to stare, syte kocury

Waldy Dzikowski i Rafał Grupiński to stare, syte kocury?
Dariusz Lipiński: Przecież to widać, że już im się nie chce myszy gonić.

Pan też jest jednym z lokalnych liderów PO. Czuje się pan odpowiedzialny za sytuację w PO?
Dariusz Lipiński: Nie zmieniam swojego podejścia do wielu spraw. Od lat należę do umiarkowanych krytyków prezydenta Grobelnego. Poznań stać na lepszą prezydenturę.

Pan zgłaszał już chęć zostania nowym prezydentem.
Dariusz Lipiński: Mógłbym, ale w PO są też inni dobrzy kandydaci. Dynamiczni, z pomysłem na miasto, kompetentni. Myślę tu o młodszym pokoleniu. Ale im też brakuje woli. Jestem czasami przerażony ostrożnością tych młodych ludzi.

Może tacy są, bo mają kredyty, a drugiej strony pracę zawdzięczają „Matce Partii“. I boją się narażać.
Dariusz Lipiński: Może tak być w niektórych przypadkach. Złe jest to, że nie mają przykładu wśród starszych kolegów, którzy boją się zaryzykować. A przecież taki Dzikowski czy Grupiński osobiście niczym nie ryzykują, gdyby postawili na ostrą konkurencję z Grobelnym. Jeżeli teraz toczą z nim targi, bo zależy im na pseudosukcesie, to przecież nie za darmo. Prezydent, stawiając swoje warunki, będzie wpływał na suwerenne decyzje Platformy, na to kto może być jej kandydatem, a kto nie, a przykład ze Stępniem (jeśli jest prawdziwy) wskazuje, że także na to, kto ma pełnić funkcje w samej Platformie. To droga do zakonserwowania na dobre obecnego sposobu rządzenia miastem.

Dariusz Lipiński: Liderzy PO to stare, syte kocury. Komentujcie!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
X
.
p
pos
zdrowia szkoda!
R
RADIO2
Fajny jesteś, a jaki mądry!!!! Gratulacje
p
poznaniak
PO nigdy nie wygra wyborów prezydenckich w Poznaniu. Nawet gdy wystawi swojego kandydata to poznaniacy zagłosują na innego, może nawet na Grobelnego. Dlaczego ? To proste - ludzie wiedzą, że PO przestało słuchać mieszkańców miasta. Zaczęło się od G 24, gdzie dla potrzeb znajomych Salezjan i dla swoich dzieci radni PO, przy poparciu europosła Kaczmarka (dziecko u Salezjan) zlikwidowali najlepsze w sporcie gimnazjum w Poznaniu. Potem doszło olanie nas w kilku innych sprawach (Przystanek Folwarczna, ceny biletów MPK, Nowanaramowicka itd.). Na co PO liczy w Poznaniu ? Myśli, że jak Grobelny pójdzie do Brukseli to oni wygrają wybory w Poznaniu ? Liczą na naszą sklerozę ? NIEDOCZEKANIE. My PAMIETAMY i będziemy przypominać p.p. Sternalskich, Tomczaków (ten od lewego mieszkania w PTBS), Wisniewskich czy Ganowiczów. Spoko, macie to u nas jak w banku.
O
Ox
na jedno wychodzi :)
o
obserwator
ej bys sie czlowieku pieleniem chwastow na dzialce zajal, bo polityk z ciebie mizerny. no moze do radty osiedla sie nadajesz...
A
Alka
?????
W
Władysław
Dobrze wie, że teraz nie ma żadnych szans zostać prezydentem. Pogrywa sobie z tłustymi kocurami z PO, bo one są nie tylko tłuste, ale przede wszystkiem głupie i nieudaczne.
T
Tu134
Nie ma obecnie w Poznaniu człowieka na miarę prezydentów Wituskiego i Szczęsnego Kaczmarka. Teraz tylko patrzą przyspawać się do koryta i otoczyć "przyjaciółmi". A durny naród wszystko kupuje.
Dodaj ogłoszenie