Dramat na SOR-ze w Poznaniu. Pacjenci czekają na badanie przez całą noc. Szpital odpowiada: personel pracuje normalnie

Alicja Durka
Alicja Durka
W Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych (SOR) najczęściej obowiązuje wstępna segregacja medyczna pacjentów. Celem takiego systemu jest ustalenie priorytetów, kto najszybciej potrzebuje pomocy medycznej.
W Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych (SOR) najczęściej obowiązuje wstępna segregacja medyczna pacjentów. Celem takiego systemu jest ustalenie priorytetów, kto najszybciej potrzebuje pomocy medycznej. Łukasz Gdak
Nasza czytelniczka, 62-letnia mieszkanka Poznania trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy w szpitalu przy ulicy Lutyckiej w Poznaniu w środę po południu. Na pomoc mogła liczyć dopiero następnego dnia rano. Czy w szpitalu brakuje personelu? Szpital uspokaja: pracujemy normanie.

Pani Marta zmaga się ze zwyrodnieniem kręgosłupa. W środę po południu jej stan znacząco się pogorszył.

- Mama leżała na podłodze i wiła się z bólu, wymiotowała. Musieliśmy wezwać karetkę, bo silny ból nie pozwalał jej nawet wsiąść do samochodu

- opowiada Katarzyna, córka pani Marty.

Po przyjeździe karetki 62-latka została przyjęta na SOR. Na pomoc musiała jednak jeszcze poczekać. Po kilku godzinach poprosiła o leki przeciwbólowe, które otrzymała w formie kroplówki. Wcześniej ból nie pozwalał jej nawet na chodzenie. Kobietę wypisano kolejnego dnia, ale nie otrzymała oczekiwanej pomocy. Rano i w nocy pracował ten sam lekarz, więc łatwo domyślić się, że nie był wypoczęty, a tym samym niewystarczająco skupiony na pracy.

- Neurolog próbował mi rano wmówić, że wczoraj mnie wypisał, a pół nocy spał. Śpią wszyscy na zmianę i w ogóle się z tym nie ukrywają. Większą część nocy było tylko 2 ratowników

- opowiada pani Maria.

Kobieta została więc odesłana z lekami przeciwbólowymi i poleceniem, by udała się po skierowanie na morfologię do lekarza rodzinnego. Kobieta w karcie medycznej ma wpisany tylko ból kręgosłupa, zupełnie pominięto wymioty. Czy to oznacza, że w szpitalu brakuje personelu i pacjenci pozostają bez należytej opieki? Szpital twierdzi, że nie.

- Wszystko wróciło do normy, wszyscy ratownicy pracują. Sytuacje są różne, jednego dnia przywiezionych zostanie 100 pacjentów, a innego 200. To zależy od tego, co się dzieje. Jak jest więcej pacjentów, to wszystko trwa dłużej. Wszystko jest tak, jak powinno być

- tłumaczy rzecznik prasowy szpitala przy Lutyckiej Konrad Napierała.

W Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych (SOR) najczęściej obowiązuje wstępna segregacja medyczna pacjentów. Celem takiego systemu jest ustalenie priorytetów, kto najszybciej potrzebuje pomocy medycznej. Aby usprawnić pracę medykom, każdy pacjent, zanim zostanie przyjęty przez lekarza, zostaje oznaczony jednym z pięciu kolorów.

Wcześniej pacjenci w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym byli przyjmowani przez lekarza głównie na podstawie kolejności zgłoszenia. Od 2018 roku wszyscy podlegają wstępnej ocenie medycznej, więc o kolejności przyjęcia pacjentów nie decyduje ich czas zgłoszenia się/przybycia do SOR, ale stan kliniczny oraz stopień zagrożenia życia i zdrowia.

Po zapoznaniu się ze zgłoszeniem pacjenta przeprowadza się szereg podstawowych badań, ocenie podlega m.in. poziomu bólu. Po takim rozpoznaniu pacjent otrzymuje opaskę w jednym z pięciu kolorów. Kolor czerwony i pomarańczowy oznaczają potrzebę natychmiastowego udzielenia pomocy. Pacjenci z żółtymi, zielonymi i niebieskimi opaskami mogą poczekać.

Oznaczenia kolorystyczne na SOR-ze

Kolor czerwony oznacza, że pacjent wymaga natychmiastowej pomocy ratującej życie. Mowa tu m.in. o osobach z zatrzymaniem akcji serca, intensywnym krwawieniem, czy wielonarządowymi obrażeniami powstałymi w wyniku wypadku. Takie osoby najczęściej przywożone są przez karetki i helikoptery ratunkowe. Tacy pacjenci to ok. 1-3 proc. wszystkich pacjentów.

Ogromna dziura pokoleniowa w polskiej chirurgii:

Pacjenci z pomarańczową opaską muszą być przyjęci tak szybko, jak to tylko możliwe. Chodzi więc o osoby, u których istnieje wysokie ryzyko pogorszenia stanu zdrowia i bezpośredniego zagrożenia życia, czyli np. atak astmy, zaburzenia świadomości, czy podejrzenie udaru i zawału serca. Chodzi też o pacjentów z silnymi bólami, których nie da się ukoić podstawowymi lekami. Do tej grupy zaliczają się też chorzy w kryzysie psychicznym.

Kolor żółty to pomoc pilna, kiedy stan chorego jest stabilny, ale objawy mogą budzić wątpliwości, czyli pacjent wymaga rozszerzonej diagnostyki. Kolor zielony to pomoc mniej pilna, gdy stan chorego jest stabilny, więc może poczekać. Ostatnią grupą są osoby z niebieską opaską, których stan jest stabilny, a chory wymaga tylko podania leków lub wypisania recepty.

Zobacz skutki uboczne popularnych leków - kliknij tutaj lub przesuń zdjęcie --->Wiele osób obawia się szczepionki na koronawirusa, słysząc o możliwych skutkach ubocznych. Tymczasem nawet popularne leki dostępne bez recepty, które wiele osób zażywa regularnie, mogą powodować wiele znacznie gorszych działań niepożądanych takich jak krwiste wymioty, toksyczne martwicze oddzielanie się naskórka, omdlenia, zaburzenia rytmu serca, itp. Zobacz także: Te leki warto mieć w apteczce na wypadek COVID

Prawie każdy bierze te leki, ale mało kto zna możliwe skutki...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Buul
Niedługo chyba wprowadzą eutanazję dla nie mogących znieść bólu...
Dodaj ogłoszenie