sportowy24
    Dwa gole Lewandowskiego! Ależ się przebudził! [ZDJĘCIA,...

    Dwa gole Lewandowskiego! Ależ się przebudził! [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Marcin Małyszka

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Bayern - Schalke
    1/16
    przejdź do galerii

    Bayern - Schalke ©Matthias Schrader

    Przełamanie Roberta Lewandowskiego! Wreszcie! W meczu z Schalke 04 Gelsenkirchen Polak zdobył dwie bramki. To gole numer 26. i 27. w Bundeslidze. Jego Bayern Monachium wygrał pewnie 3:0 (0:0). Prócz „Lewego” na listę strzelców wpisał się jeszcze Arturo Vidal.
    Gospodarze zaczęli spotkanie od mocnego uderzenia i już w 2. minucie mogli objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony obrońcy Schalke pogubili się i Costa miał sporo miejsca na uderzenie, ale nie trafił w światło bramki. Przed meczem można było się spodziewać, że Bayern osiągnie dużą przewagę w posiadaniu piłki i tak też się stało. Piłkarze gości praktycznie nie przedostawali się na połowę przeciwników. Dopiero w 18. minucie zobaczyliśmy kolejny strzał na bramkę Faehrmanna, kiedy to po indywidualnej akcji uderzenie oddał Bernat i niewiele zabrakło a piłka trafiłaby do bramki.

    Dziesięć minut później dobrą szansę miał Lewandowski, ale na posterunku był bramkarz, który obronił jego strzał. Chwilę po tej akcji Schalke po raz pierwszy poważnie zagrozili Neuerowi, ale w ostatniej chwili obrońca Bayernu wybił piłkę na rzut rożny.

    I to w sumie tyle jeśli chodzi o pierwszą połowę. Bayern cały czas był przy piłce, ale nie stwarzał sobie żadnych klarownych sytuacji, momentami grając wręcz usypiająco.

    Drugą część spotkania Bawarczycy zaczęli tak samo jak pierwszą, czyli od mocnego uderzenia. W przeciągu dwóch minut mieli dwie dobre okazję - najpierw Costa mocno strzelił za pola karnego, a później po zamieszaniu w polu bramkowym niecelny strzał oddał Rafinha. Widać było, że przerwa dobrze podziałała na piłkarzy Bayernu. Piłkarze byli bardziej aktywni i zaczęli oddawać więcej uderzeń zza pola karnego.

    W końcu w 54. minucie gospodarze udokumentowali swoją przewagę i objęli prowadzenie. Lewandowski fantastycznie przyjął piłkę po dośrodkowaniu Vidala i z pół woleja pokonał bramkarza gości. Była to już dwudzieste szóste trafienie Polaka w Bundeslidze w tym sezonie.

    Polskie chwile chwały w Lidze Europy. Pamiętasz te mecze? [TOP10]



    Ledwo minęły dziesięć minut a Lewandowski trafił po raz drugi. Idealne na głowę „Lewego” podał Rafinha, a ten nie miał problem z wykorzystaniem takie okazji. Po tej bramce kibice Bayernu mogli być już praktycznie pewni zwycięstwa, ponieważ Schalke nie było w stanie zbliżyć się do bramki Neuera. Gospodarze nie mieli zamiaru się zatrzymywać i chwilę później Vidal podwyższył na 3:0. Asystował mu wprowadzony kilka minut wcześniej Ribery. W 79. minucie najlepszą sytuację w tym spotkaniu mieli przyjezdni, ale fantastycznie Neuer wyczuł intencję Belhandy w sytuacji sam na sam.

    To była ostatnia groźna sytuacja z obu stron w tym meczu i wynik się już nie zmienił. Bayern, a w szczególności Robert Lewandowski, w drugiej połowie zagrał bardzo dobrze i gospodarze sięgnęli po kolejne zwycięstwo i są coraz bliżej czwartego z rzędu zwycięstwa w całych rozgrywkach. Schalke natomiast pozostaje na siódmym miejscy w tabeli i oddalają się od miejsca gwarantowanego udziału w Lidze Mistrzów.

    Pierwszy gol Lewandowskiego:



    Drugi gol Lewandowskiego:







    Press Focus/x-news

    Walka o Złotego Buta na ostatniej prostej. Kto przewodzi klasyfikacji? [GALERIA]






    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rrrrrrrrrrrrrr

    logopeda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

    naucz sie mowic rrrr zanim bedziesz programy nagrywał typie

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku