Dwie spadochroniarki z Wielkopolski utonęły w Bałtyku w okolicach Kołobrzegu. Prokuratura wszczęła śledztwo

Martin Nowak

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W poniedziałek, 5 sierpnia 29-letnia dwie spadochroniarki z Wielkopolski: mieszkanka Złotowa i 33-letnia mieszkanka Wyrzyska utonęły w morzu po nieudanym skoku ze spadochronem. Służby ratunkowe przez godzinę próbowały przywrócić je do życia. Do tragicznego wypadku doszło w okolicach Podczela koło Kołobrzegu. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie tragicznej śmierci spadochroniarek. Swoje postępowanie prowadzi też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która jednak nie ma na cele wskazania ewentualnych winnych tej tragedii.

Czworo spadochroniarzy (dwóch mężczyzn i dwie kobiety) miało lądować na gruncie, ale silny wiatr zwiał ich w stronę Bałtyku. Zmuszeni byli lądować w wodzie. Mężczyźni wpadli do morza bliżej brzegu, dlatego udało im się im wydostać z wody o własnych siłach.

Natomiast spadochroniarki wpadły do wody znacznie dalej. Krótko po zgłoszeniu, na miejscu pojawiły się służby ratownicze. Kobiety wydobyli z wody ratownicy SAR i WOPR-owcy, którzy natychmiast przystąpili do reanimacji wspierani przez strażaków i policjantów.

Niestety, mimo około godzinnej reanimacji, kobiet nie udało się ich uratować.

- Ustalamy obecnie przebieg wydarzeń, okoliczności skoku i to, kto go organizował - mówi aspirant Tomasz Kwaśnik, rzecznik prasowy komendy policji w Kołobrzegu.

Nieoficjalnie mówi się, że kobiety mógł porwać silny prąd. Co więcej, ewentualne dodatkowe dociążenie mogło utrudnić im wydobycie się spod wody.

Cała czwórka była skoczkami z uprawnieniami. Każdy miał na koncie ponad sto skoków ze spadochronem.

Tu przeczytasz więcej o tragicznym wypadku: Skakały ze spadochronem. Utonęły w Bałtyku...

Sprawdź też:

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wypadek to jest wtedy jak metor spadnie na głowę .To był żle zorganizowany i wykonany skok ze spadochronem. Skakanie nad morzem z dodatkowym balastem i bez kamizelki ? Morze to nie to samo co trawiaste lotnisko, gdzie jak wiatr zdmuchnie 100 metrów to się spokojnie wyląduje i nic się nikomu nie stanie

k
kuba
redaktor amator - "Co więcej, ewentualne dodatkowe dociążenie mogło utrudnić im wydobycie się spod wody."
G
Gość

Kto redaguje te artykuły? Składnia zdania bardzo kuleje. To nie powinno trafić do publikacji

Dodaj ogłoszenie