Eksperymentalne terapie, którymi leczeni są pacjenci zakażeni koronawirusem przynoszą pozytywne efekty. Jak działa Remdesivir i osocze?

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Choć resort zdrowia codziennie publikuje nowe statystyki dotyczące zakażeń, to w wielu szpitalach wciąż stosowane są eksperymentalne terapie mające na celu zwalczenie zakażeń u pacjentów. Niektóre z nich stosowane są również w poznańskim szpitalu im. Strusia. Jak mówią lekarze, przynoszą one pozytywne efekty.

Jedną z terapii eksperymentalnych jest podawanie Remdesiviru. To lek przeciwwirusowy, który wcześniej wykorzystywany był m. in. przy leczeniu gorączki krwotocznej Ebola, jak i w walce z wirusami SARS i MERS, również należącymi do grupy koronawirusów. Poznański szpital jest jednym z czterech ośrodków w Polsce, które testują ten lek. Pierwszą dawkę Remdesiviru w szpitalu im. J. Strusia podano 27 maja.

Czytaj też: Ministerstwo Zdrowia zaniża statystyki zakażeń koronawirusem? W woj. śląskim różnica wynosi 1316 zachorowań

- Otrzymało go 10 osób. Mieliśmy tylko jedno niepowodzenie, ale był to bardzo ciężki i skomplikowany przypadek. Ale u dziewięciu osób Remdesivir sprawdził się i to z dobrymi efektami

- mówi prof. Iwona Mozer-Lisewska, kierownik oddziału zakaźnego w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. J. Strusia.

Zobacz także:

Tak wygląda walka z koronawirusem. Pielęgniarz fotografuje c...

I dodaje: - Remdesivir okazał się doskonałą bronią. Jeśli odpowiednio wcześnie go włączymy, to już po pięciu dniach następuje eliminacja zakażenia SARS-CoV-2. A wiemy, że nosicielstwo potrafi utrzymywać się bardzo długo. Pamiętam przypadek jednego z pacjentów, u którego przez 78 dni wynik był dodatni.

Jednoimienny szpital zakaźny w Poznaniu oprócz wspomnianego Remdesiviru stosuje także, choć w niewielkim stopniu, leczenie osoczem ozdrowieńców.

- Tu mamy bardzo skromne doświadczenie, ponieważ jak dotąd jedynie cztery osoby otrzymały u nas osocze ozdrowieńców. Było ono stosowane głównie jako leczenie wspomagające, czyli takie, które powoduje wzmocnienie układu odpornościowego. Ale w tym przypadku także mamy bardzo dobre wyniki

- wyjaśnia prof. Mozer-Lisewska.

Koronawirus w banku w Stęszewie. Zakażona została jedna z pracownic

I dodaje: - Nauczyliśmy się już, jak zachowywać się przy zakażeniach i jakie priorytety obierać w ich leczeniu. Na pewno to nasze doświadczenie jest dużo bogatsze, niż mieliśmy trzy miesiące temu. Jednak nadal traktujemy je z dużą pokorą, ponieważ wirus jest nieprzewidywalny i pomimo naszego wypracowanego doświadczenia nadal potrafi zaskakiwać.

Jednak leczenie przeciwwirusowe nie jest jedynym, jakie stosowane jest w walce z koronawirusem w poznańskim szpitalu.

Sprawdź też:

- Podajemy również leki, które mają na celu niwelowanie odczynu zapalnego. W tym przypadku świetnie sprawdza się tocilizumab

- mówi prof. Mozer-Lisewska.

Lek, o którym mowa, do tej pory stosowany był w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów. Teraz okazał się pacjentom walczącym z zakażeniem.

- W uzasadnionych przypadkach, gdy występują np. zmiany w płucach, stosujemy też antybiotyki o szerokim spektrum działania - dodaje prof. Mozer-Lisewska.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie