Targowisko Bema przy ul. Dolna Wilda będzie działać tylko do końca sierpnia tego roku - taką decyzję podjęły władze Poznania. Obecnie handluje tam tylko 17 osób, których stoiska, jak informuje urząd miasta, zajmują tylko ok. 4 procent powierzchni targowiska.
W latach 2001-2007 handlowało na tym targowisku 250 kupców, a zajęte było 100 proc. powierzchni handlowej. - Obecnie wpływy z umów dzierżawy nie pokrywają kosztów utrzymania tego obiektu, a płatności rozliczane są nieregularnie - tłumaczy magistrat.
Sprawdź również:
To miejsce w Poznaniu przez lata było kultowe. Wszyscy robil...
W maju spółka Targowiska zorganizowała spotkanie z przedstawicielami kupców. Poruszono na nim temat wykorzystania powierzchni handlowej oraz zadłużenia kontrahentów i funkcjonowania obiektu w najbliższej przyszłości. Zaproponowano kupcom, że każdy kto nie ma zadłużenia lub spłaci je do połowy czerwca, będzie mógł kontynuować swoją działalność na innych targowiskach. Przez trzy miesiące będzie też mógł skorzystać z 50-procentowej bonifikaty.
Historia targowiska Bema jest bardzo długa. 5 września 1983 r. "Głos Wielkopolski" informował, że w Wydziale Handlu i Usług Urzędu Miejskiego w Poznaniu zapadła decyzja o uruchomieniu giełdy owocowo-warzywnej. Sprzedawać tutaj – tylko hurtowo – będą mogli producenci rolni posiadający odpowiednie zaświadczenia. Celem była likwidacja różnic między cenami sprzedaży, jakie pojawiały się na poznańskich rynkach. Targowisko miało działało przy ulicy Bema, w miejscu dawnej giełdy samochodowej.
Tak wygląda targowisko Bema dziś:
To już ostatnie chwile targowiska Bema w Poznaniu. Jak dziś ...
Na uruchomienie targowiska trzeba było jednak jeszcze poczekać blisko sześć lat - do czerwca 1989 r. Na początku lat 90., gdy nie było jeszcze galerii handlowych, było to miejsce zakupów nie tylko dla poznaniaków - aby kupić tu dżinsy, adidasy, eleganckie futra i płaszcze przyjeżdżali klienci z całej Wielkopolski. Nikomu wtedy nie przeszkadzał brak przymierzalni - ludzie przebierali się, stojąc pomiędzy straganami.
Na "Bema" (chociaż ulicę przemianowano na Drogę Dębińską, nazwa utrzymała się do dziś) można było kupić dosłownie wszystko - nie jeden poznaniak właśnie tu kupował pierwsze kasety z muzyką ulubionych zespołów i pierwsze gry komputerowe na Atari i Commodore 64.
Czytaj więcej: Bema to kiedyś była marka, a teraz po hali hula wiatr... Kupcy uważają, że targowisku brak dobrego menedżera
Sytuacja targowiska w ostatnich latach była coraz gorsza. Mimo podjętych działań przez spółkę Targowiska i miasto Poznań, by zachęcić klientów do korzystania z jego oraz rozwijania działalności handlowej na jego terenie, targowisko w ubiegłym roku okazało się w 2017 r. nierentowne, a liczba kupców spadła drastycznie: z około 90 na początku 2016 r. do ok. 40 kupców rok później.
Sprawdź też:
- Te restauracje upadły po "Kuchennych rewolucjach"
- 7 najbardziej niebezpiecznych dzielnic w Poznaniu
- Najbogatsze kluby w Wielkopolsce. Kto ma największy budżet?
- Wspinają się na wysokie kominy, maszty i dźwigi w Poznaniu
- 10 najgorszych symboli Poznania. To wstyd dla miasta!
- Modowe stylizacje poznaniaków potrafią zadziwiać!
Forum Lokalnego Biznesu w powiecie krapkowickim - Joachim Wojtala
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na X!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?
Dzieje się w Polsce i na świecie – czytaj na i.pl
- Te popularne seriale wracają na ekrany tej jesieni. Sprawdź, co o nich wiesz - QUIZ
- Nowa żona Ronaldo: czwarta i młodsza od niego o 14 lat. Takie było ich wesele [WIDEO]
- Nowy "Znachor" to najlepsza ekranizacja w historii? Tym się różni od starego klasyka
- Trzyosobowa rodzina zginęła w wypadku na A1. Wiadomo, z jaką prędkością pędziło auto