Jak w czasach koronawirusa działają wielkopolskie Domy Pomocy Społecznej?

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska
Jak dotąd w żadnym z DPS-ów znajdujących się na terenie Poznania nie doszło do zakażenia koronawirusem.
Jak dotąd w żadnym z DPS-ów znajdujących się na terenie Poznania nie doszło do zakażenia koronawirusem. Lukasz Gdak
Sytuacja w Domach Pomocy Społecznej w całej Polsce robi się coraz trudniejsza. W wielu z nich doszło już do zakażenia koronawirusem zarówno u pensjonariuszy, jak i personelu. Również w Wielkopolsce z koronawirusem i wywołanymi nim utrudnieniami muszą mierzyć się DPS-y w Kaliszu i Psarach. W Poznaniu, jak dotąd, sytuacja jest stabilna.

Koronawirus stopniowo odcina od świata kolejne placówki. W ostatnim czasie „pojawił się” na terenie DPS-ów. W wielkopolskich Psarach 7 kwietnia z powodu zakażeń został zamknięty tamtejszy Dom Pomocy Społecznej. Fala zachorowań zaczęła się od jednej pielęgniarki, a finalnie wśród chorych znalazło się 29 osób: 14 pensjonariuszy i 15 pracowników. Pozostałe osoby zostały objęte kwarantanną - w sumie ok. 300 osób: pensjonariusze, pracownicy i ich rodziny.

Obok zakażeń, kolejnym problemem w tamtejszym DPS-ie jest liczba pracowników, jaka przypadła na mieszkańców. W dniu zamknięcia DPS-u znajdowało się w nim 165 pensjonariuszy i 43 pracowników, wspieranych przez jednego pracownika, oddelegowanego ze Środowiskowego Domu Samopomocy Społecznej w Ostrowie Wielkopolskim.

Trudna sytuacja ma również miejsce w Kaliszu. Tam z problemem zakażeń koronawirusem mierzą się dwie placówki.

Czytaj więcej na temat sytuacji w Kaliszu: Dramatyczna sytuacja w DPS w Kaliszu: W placówce nie ma żadnej pielęgniarki. Pracownicy są u kresu sił

Poznańskie DPS-y bez zakażeń

Jak dotąd w żadnym z DPS-ów znajdujących się na terenie Poznania nie doszło do zakażenia koronawirusem.

- Żaden z pracowników, ani mieszkańców nie jest zakażony. Informacja ta dotyczy wszystkich DPS-ów, zarówno miejskich, jak i prowadzonych na zlecenie miasta przez zgromadzenia zakonne. Nie ma osób objętych kwarantanną

- mówi Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznania.

W ramach ochrony przed ewentualnymi zakażeniami koronawirusem wszystkie DPS-y w Poznaniu zostały zamknięte już 11 marca. Mieszkańcy nie mogą z nich wychodzić, jak również ich bliscy nie mogą ich odwiedzać.

- Wstrzymane są także przyjęcia pensjonariuszy - tłumaczy Lidia Leońska, rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu.

To jednak nie wszystko. Codziennie każdy z mieszkańców i pracowników DPS-ów ma mierzoną temperaturę.

- W miejscach ogólnodostępnych zamontowano dozowniki z płynem do dezynfekcji higienicznej rąk, w łazienkach wywieszono procedurę mycia rąk, zwiększono liczbę środków higienicznych i do dezynfekcji. Na bieżąco dokonuje się zakupów środków ochrony indywidualnej

- mówi Magdalena Pietrusik-Adamska.

Co więcej, w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców ograniczono ich kontakt z osobami z zewnątrz.

Sprawdź też: Jacek Jaśkowiak: Największym problemem jest liczba wykonywanych testów. Dystans do Niemiec jest ogromny

- Wszelka korespondencja dostarczana przez listonosza, odbierana jest przez pracowników socjalnych, natomiast środki pieniężne dostarczane przez listonosza mieszkańcom, wpłacane są przez listonosza do kasy DPS i odprowadzane na depozyt. Posiłki rozdawane są mieszkańcom do pokoi - mówi dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych.

- Zakupy dla mieszkańców realizowane są przez pracowników zespołu socjalnego. Odwołane zostały msze święte dla mieszkańców. Zawieszono również wszystkie zajęcia grupowe dla mieszkańców. Przesunięto terminy wizyt w poradniach specjalistycznych. Leki dostarczane przez aptekę odbierane są w wejściu głównym

- dodaje.

Dyrektor Wydziału Zdrowia podkreśla również, że w poznańskich DPS-ach nie ma problemów kadrowych.

Wojewoda kontroluje sytuacje w DPS-ach

- Pracownicy Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego pozostają w stałym kontakcie z dyrektorami jednostek, którzy codziennie przekazują nam informacje o sytuacji w placówkach. Jestem również w kontakcie z samorządami, które są organami prowadzącymi dla domów pomocy społecznej - mówi wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk.

- Na bieżąco wspieramy działania samorządu w sytuacji problemów w DPS-ach związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa

- dodaje.

Potrzeba rąk do pracy

Wojewoda wielkopolski zaapelował również do lekarzy, pielęgniarek i położnych, by zgłaszali się do pracy na ochotnika. Chętni mieliby być kierowani do placówek, w których są braki kadrowe. Z tą prośbą zwrócił się do przewodniczących Wielkopolskiej Izby Lekarskiej oraz Izb Pielęgniarek i Położonych.

ZOBACZ TEŻ:

Koronawirus: Rząd znosi kolejne zakazy. Sprawdź, co się zmieniło

10 dowodów na to, jak ludzka głupota pomaga koronawirusowi. ...

Sprawdź też:

Koronawirus w Polsce - mapa na żywo:

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie