Jednodniowy proces Tomasza M. z Wągrowca. 44-latek został skazany na 9 lat więzienia za zabójstwo swojego szwagra

Justyna Piasecka
Justyna Piasecka

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Jedna rozprawa wystarczyła, by w Sądzie Okręgowym w Poznaniu zapadł wyrok w sprawie morderstwa, do którego doszło w ubiegłym roku w Wągrowcu. Tomasz M. zabił swojego szwagra. Przyznał się do winy. - Chciałem go tylko nastraszyć, on się nadział na ten nóż – zeznawał w sądzie oskarżony. Mężczyzna został skazany na 9 lat pozbawienia wolności.

W czwartek, 29 kwietnia rozpoczął się i jednocześnie zakończył proces 44-letniego Tomasza M., który we wrześniu ubiegłego roku zabił swojego szwagra. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.

Czytaj też: Śmiertelnie potrąciła 8-latkę na przejściu dla pieszych w Poznaniu. Wiesława W. została prawomocnie skazana. Kobieta nie poszła do więzienia

Tomasz M. od 10 lat mieszkał razem z siostrą, szwagrem i ich córką w Wągrowcu. Jak przyznał, między małżeństwem ciągle dochodziło do kłótni. - Szwagier cały czas pił i wyzywał siostrę. Miał pretensje też do mnie, że daję za mało pieniędzy – mówił w sądzie oskarżony.

Tomasz M. z Wągrowca zabił swojego szwagra

10 września 2020 roku czara goryczy się przelała i Tomasz M. nie wytrzymał.

- Tego dnia, szwagier cały czas pił, krzyczał i wyzywał moją siostrę. Kiedy siostra wyszła do pokoju swojej córki, zostałem u szwagra na chwilę. Zaczął mnie wyzywać, nie wytrzymałem. Poszedłem do kuchni po nóż, chciałem go tylko nastraszyć. Siedział na kanapie, przechylił się w bok i nadział na nóż. Chciałem go tylko lekko ukłuć, żeby nie krzyczał na moją siostrę

– zeznawał w sądzie Tomasz M.

Po wszystkim mężczyzna wyszedł z domu. - Wystraszyłem się, z nerwów ubrałem się i wyszedłem z domu – mówił.

Rannemu mężczyźnie pomocy udzieliła jego żona.

- Usłyszałam krzyk, wbiegłam do pokoju i zaczęłam uciskać klatkę piersiową męża, noża już nie był. Córka zadzwoniła pod 112. Przyjechała policja, zaczęli go reanimować, bo nie było już pulsu, reanimowali go długo, ale to nic nie dało. Potem znalazłam nóż, był wduszony w róg fotela

– zeznawała w sądzie Karolina F., siostra oskarżonego.

Policyjna obława za Tomaszem M.

Zbiegłego z miejsca przestępstwa Tomasz M. poszukiwało około 70 policjantów. Został zatrzymany po trwającej około 4 godzin obławie.

Zobacz też: Wypadki w Wielkopolsce w kwietniu

- Dopiero po dwóch godzinach, kiedy na ulicach zobaczyłem policję, uświadomiłem sobie, co zrobiłem. Na komisariacie dowiedziałem się, że szwagier nie żyje. Nie chciałem go zabić. Sam jestem zdziwiony, że byłem zdolny do takich rzeczy

– twierdzi 44-latek.

Wyrok na pierwszej rozprawie

Oskarżony jeszcze na pierwszej rozprawie usłyszał wyrok. Prokuratura domagała się dla niego kary 12 lat pozbawienia wolności. Sąd uznał, że byłaby to zbyt wysoka kara, gdyż oskarżony przyznał się do winy, wyraził skruchę, a jego zięć faktycznie był agresywny w stosunku do swojej żony i oskarżonego.

Tomasz M. został skazany na 9 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Przestępcy z Wielkopolski poszukiwani przez policję. Widział...

Sprawdź też:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie