Kaliszanie walczą o swoje domy i działki! Nie dadzą się wywłaszczyć !

Daria Kubiak
Udostępnij:
Miasto chce budować obwodnicę wśród rozrastających się osiedli domów jednorodzinnych. Mieszkańcy protestują, bo nie chcą ruchu ciężarówek pod oknami i podsuwają władzom Kalisza własną koncepcję.

Nie chcemy drogi krajowej pod oknami naszych domów! Władze nie powinny podejmować decyzji o budowie drogi w pośpiechu, tuż przed końcem roku! Prezydent powinien wysłuchać racji wszystkich mieszkańców, których interes narusza planowana droga! Niech miasto nie robi z nas idiotów! - takie mniej lub bardziej emocjonalne apele padały podczas spotkania, Krzysztofa Gałki, ( reprezentującego prezydenta) dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Kaliszu z właścicielami posesji przy ul. Moniuszki, Warszawskiej i Makowej w sprawie planowanej inwestycji.

Rzecz dotyczy wzbudzającego kontrowersje planu budowy ,,wewnętrznej obwodnicy Kalisza’’, polegającego na rozbudowie ul. Moniuszki od ul. Warszawskiej do skrzyżowania ul. Łódzkiej ze Szlakiem Bursztynowym. Ul. Moniuszki jest bezpośrednim przedłużeniem al. Generała Władysława Sikorskiego. Nowa trasa miałaby przebiegać w osi ulic: Sikorskiego i Moniuszki. Z takim jej przebiegiem nie chcieli się pogodzić właściciele posesji przy Moniuszki, która obecnie ma charakter drogi osiedlowej. Nie chcą budowy dwupasmówki pod oknami, co pociągnęłoby za sobą konieczność wyburzenia dwóch budynków mieszkalnych i kilku gospodarczych. Dla kilkorga osób oznaczałoby to rezygnację z dorobku życia. Dlatego mieszkańcy ul. Moniuszki poprosili władze miasta minionej kadencji o przedstawienie rozwiązania alternatywnego. Takie powstało, jednakże dopiero w tym roku. Druga koncepcja przebiegu trasy zakłada przesunięcie jej na tyły posesji zlokalizowanych przy ul. Moniuszki i wyburzenie tylko jednego zabudowania.

Gdy wydawało się, że kompromis jest blisko, zaprotestowała kolejna grupa mieszkańców z ul. Warszawskiej oraz Makowej na osiedlu Chmielnik. Do prezydenta Kalisza wpłynęło wiele pism w tej sprawie. Janusz Salamon, właściciel posesji przy ul. Makowej, przekonuje, że teren ten jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego, który nie przewiduje zmiany przebiegu al. Władysława Sikorskiego. A tak byłoby przy realizacji II wariantu budowy trasy.

- Ludzie kupowali działki budowlane i budowli domy, wierzyli, że decyzje samorządu nie pokrzyżują ich planów. Tymczasem mój dom położony jest w odległości kilkudziesięciu metrów od planowanej drogi, po której będzie przejeżdżać około 5 tys. tirów na dobę. A jeden z sąsiadów straci całą działkę o pow. 1 ha. Poniesie stratę, gdyż cena wykupu ziemi na mocy specustawy jest kilkakrotnie niższa niż cena rynkowa - przekonuje Janusz Salamon.

Przerażona wizją dewastacji rodzinnej posiadłości jest rodzina państwa Pałysów.

- Budowa tej drogi oznaczałaby rozbiórkę zabytkowego dworku z II połowy XIX w. , znajdującego się na tyłach posesji moich rodziców oraz wycinkę 120-letnich drzew. Dworek, który w przeszłości miał wielu znamienitych właścicieli, wpisany jest w historię miasta. Unicestwienie zabytku jest niedopuszczalne zdaniem autorytetów, do których się zwróciliśmy, m.in. historyka sztuki Makarego Górzyńskiego, autora monografii kaliskiego ratusza - mówi Andrzej Pałys, syn właścicieli posesji przy ul. Warszawskiej.

Na spotkaniu z przedstawicielem prezydenta padło też wiele innych argumentów przeciw planowanemu przebiegowi wewnętrznej obwodnicy. Dyrektor ZDM uspokajał, że na razie jest to tylko koncepcja. Nie ukrywał jednak, że miasto spieszy się z nadaniem planom ostatecznego kształtu, gdyż liczy na pozyskanie dofinansowania z funduszy UE w perspektywie finansowej 2014-2020. A wiceprezydent Piotr Kościelny zapowiada podjęcie decyzji do końca tego roku, aby można było przejść do prac projektowych.

Uczestnicy spotkania przypomnieli, że już apelowali do prezydenta o zmianę przebiegu obwodnicy, tak aby przecinała ul. Warszawską na wysokości schroniska dla zwierząt. Tam jej przebieg nie kolidowałby z zabudowaniami mieszkalnymi. Za takim kompromisem opowiadają się wszyscy przeciwnicy dotychczasowych koncepcji . Protestujący oczekują, że prezydent Kalisza, deklarujący otwartość i gotowość do dialogu z mieszkańcami, zrozumie ich problemy.

ZiemiaKaliska.com.pl Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie