MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szokujące relacje ratowników ze szpitala HCP w Poznaniu. Ich zdaniem pacjenci są źle traktowani

Karol Pomeranek
Karol Pomeranek
LUKASZ GDAK
O szokujących kulisach funkcjonowania psychiatrycznej izby przyjęć poznańskiego szpitala im. Jana Pawła II przy ul. 28 Czerwca 1956 r. donosi portal Onet, powołując się na relacje wstrząśniętych ratowników medycznych, którzy znają liczne historie pacjentów z myślami samobójczymi.

Historię dziennikarskiego śledztwa rozpoczął anonim, którego autor wskazuje, że w jednym z poznańskich szpitali dzieją się bardzo nieetyczne, niezgodne z procedurami rzeczy połączone z brakiem poszanowania pacjentów, z których część – jak domniemywa autor listu – mogła przypłacić to życiem. Z autorem anonimu spotkał się dziennikarz Onetu. Ten – jak czytamy – okazał się ratownikiem medycznym i na spotkanie dotarł z kolegą po fachu. Panowie zaczęli opowiadać o tym, co się rzekomo dzieje w Centrum Medycznym HCP przy ul. 28 Czerwca 1956 r. w Poznaniu, a konkretnie w tamtejszej psychiatrycznej izbie przyjęć, bo – jak usłyszał Onet – oddziały psychiatryczne funkcjonują tam bez zarzutu.

Tajemnicze samobójstwo księdza

Latem 2022 r. głośno było w Poznaniu o tajemniczym samobójstwie księdza Mariusza z parafii polskokatolickiej na poznańskiej Śródce. Jak przywołuje Onet ówczesną relację „Wyborczej”, ten na kilkadziesiąt godzin przed samobójstwem, trafił do szpitala psychiatrycznego w Poznaniu, skąd jednak wyszedł na własną prośbę.

Nowe światło na wydarzenia sprzed dwóch lat rzucili w rozmowie z Onetem ratownicy medyczni. Wg ich relacji, ksiądz trafił na izbę w złym stanie psychicznym, którego miał być w pełni świadomy, ale jak najbardziej był zainteresowany leczeniem. Jednak tak szybko jak trafił na wspomnianą izbę, tak szybko ją opuścił. Na własną prośbę.

— Nie wierzymy w to, bo nasze środowisko doskonale wie, jak wygląda to "wychodzenie na własną prośbę" z tej konkretnej izby przyjęć. Nakłanianie do podpisania takich oświadczeń to stały manewr jej pracowników, a wynika z przepełnionych oddziałów, ale także z lenistwa i znieczulicy

— opowiadali ratownicy.

"Znajoma próbowała się otruć"

Kolejny z rozmówców przytacza historię znajomej, która próbowała się otruć w szpitalu. Po krótkim pobycie zadzwoniła do niego roztrzęsiona, prosząc – jak wspomina – o jak najszybsze zabranie jej stamtąd, bo pan doktor miał kazać jej podpisać oświadczenie, że wcale nie ma myśli samobójczych. Rozmówca Onetu natychmiast udał się na miejsce i urządził tam awanturę.

– Po wielkiej kłótni moja znajoma została przyjęta, a lekarz, który nakłonił ją do podpisania tego lipnego oświadczenia, z rozbrajającą szczerością przyznał, że to był tylko taki test, żeby sprawdzić, jak bardzo pacjentka jest zdeterminowana do tego, żeby zostać w szpitalu

– czytamy.

Nagi mężczyzna w tramwaju

Kolejna historia datowana jest na ubiegły rok, gdy pewnej nocy służby zostały wezwane na interwencję na pętlę tramwajową Połabska w Poznaniu. Do podróżującego tramwajem nagiego mężczyzny.

Ten miał opowiedzieć medykom, iż dzień wcześniej zgłosił się na izbę psychiatryczną, bo cierpi na schizofrenię i próbował zabić własną matkę. Na nic miały zdać się tłumaczenia, że jest chory i niebezpieczny dla otoczenia. Nie trafił na oddział. Postanowił jednak mimo wszystko tam się znaleźć. Widząc, że chwilę wcześniej na oddział przyjmowany był mężczyzna podróżujący nago tramwajem, postanowił wykorzystać ten patent...

Można napisać skargę

Rozmówcy Onetu zaznaczają, że osobiście byli świadkami różnych nieprzyzwoitych zachowań na tamtejszej izbie przyjęć. W ich ocenie szczęście ma pacjent, który przebrnie przez procedury na izbie i trafi na oddział, a tam w ręce specjalisty, który ma świadomość stanu jego zdrowia i rozumie jego sytuację.

Problem z fatalnym traktowaniem pacjentów izby psychiatrycznej – w ocenie pracownika szpitala, z którym rozmawiał dziennikarz Onetu – jest związany m.in. z brakiem łóżek na oddziałach i brakiem psychiatrów, którzy stale dyżurowaliby na izbie, gdzie lekarze specjalizujący się w innych dziedzinach nie za bardzo chcą dyżurować.

Szefostwo szpitala w rozmowie z dziennikarzem Onetu tłumaczyło, iż jeśli pacjent pisemnie nie wyraża zgody na hospitalizację, nie ma opcji, żeby go tam siłą zatrzymać. Jeśli zaś ktoś ma zastrzeżenia wobec personelu, powinien złożyć skargę.

Te produkty to pogromcy kalorii!Przejdź dalej --->Przepis na syrop z cebuli na przeziębieniePoznaj właściwości lecznicze imbiru

Najlepsze produkty na odchudzanie! Jedz to i chudnij! Te pro...

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski