Lech Poznań pokaże pazury w meczu z Legią [ZDJĘCIA]

Maciej Lehmann, Hubert Maćkowiak
Piłkarze Lecha Poznań przyłożyli się do treningów przed meczem z Legią Warszawa. Marek Zakrzewski
W sobotę o godzinie 13.30 w Warszawie walcząca o tytuł mistrza Polski Legia podejmuje Lecha Poznań, który ubiega się o miejsce dające mu prawo do gry w europejskich pucharach. Na mecz z liderem poznaniacy wyjeżdżają w bojowych nastrojach. - Nie będzie z nami kibiców, ale w jaskini lwa chcemy pokazać pazur - mówi Marcin Kikut, obrońca Kolejorza.

Trener Lecha Mariusz Rumak uważa, że to Legia będzie pod większą presją niż jego drużyna.
- Oni muszą wygrać, bo mistrzostwo może wymknąć im się z rąk. My tylko chcemy. Przede wszystkim liczę na to, że uda nam się podtrzymać dobrą serię - mówi szkoleniowiec.

Pod jego wodzą, Lech, który był najgorszą drużyną wiosny, zdobył w siedmiu meczach aż 14 punktów. W tym czasie lepsze było tylko Zagłębie Lubin.


Czytaj także:
Lech Poznań: Praca trenera Rumaka daje dobre efekty
Lech Poznań - Lechia Gdańsk 2:1 [FILM, ZDJĘCIA]
Lech Poznań wyszarpał remis i pokazał charakter!

Legia natomiast ma duże problemy z odnoszeniem zwycięstw. W ostatnich pięciu meczach zespół Macieja Skorży komplet punktów zainkasowali tylko raz, ale za to w starciu z Ruchem Chorzów, najpoważniejszym konkurentem w walce o mistrzowski tytuł. To pozwoliło warszawskiemu zespołowi utrzymać się na prowadzeniu.

- Legia jest liderem ekstraklasy, ale to my punktujemy teraz lepiej. Na pewno jesteśmy w dobrej formie i mamy tego świadomość. Podbudowały nas ostatnie wyniki. Apetyty są więc duże, także na trzy punkty w Warszawie. Nie jest to tylko czysta wiara. Mamy też argumenty - twierdzi Marcin Kikut.

Prawy obrońca przeżywa renesans formy. Był jednym z najlepszych graczy meczu z Lechią Gdańsk, który Kolejorz wygrał 2:1. Zaliczył w nim asystę tak jak przy zwycięskim golu w pojedynku ze Śląskiem Wrocław.

- Walczę nie tylko dla drużyny, ale też o swoją przyszłość, bo w czerwcu kończy mi się kontrakt. Te asysty to dla mnie mocny argument w rozmowach z klubem. Do walki i zaangażowania, które są oczywiście ważne, udało się dołożyć także jakość i z tego jestem zadowolony. Jestem zawodnikiem doświadczonym, mam swoje lata, więc gdy trzeba, staram się brać na siebie ciężar gry. Wychodzę z założenia, że jeśli nawet ma nastąpić w Lechu zmiana pokoleniowa, to należy ją zostawić z europejskimi pucharami - twierdzi Kikut.

Sobotni mecz będzie szczególny dla Dimitrije Injaca. Zaliczy bowiem swój 200. mecz w barwach Kolejorza.

- To dla mnie duże wydarzenie. Zagrać tyle meczów w Lechu to zaszczyt. Oczywiście, wychodząc na murawę, gdzieś pojawi się ukłucie w sercu, że to jubileusz i nie każdy tyle zagrał dla Lecha. Nie da się o tym tak po prostu zapomnieć. Jednak na boisku muszę skoncentrować się tylko na grze, tak by uczcić moje święto zwycięstwem - mówi pomocnik.

Serb zdaje sobie sprawę, że droga Lecha do Europy wiedzie przez Warszawę. - Doskonale wiemy o co walczymy, nie możemy przegrać przy Łazienkowskiej. Później zagramy dwa razy u siebie i trzeba to wykorzystać. Jak może wyglądać sobotni mecz? Legia praktycznie nie ma wyjścia, musi zaatakować. Dla nich każda strata punktów może być na wagę tytułu. Niewykluczone, że znowu dojdzie do ostrej walki w środku pola tak, jak to było przy Bułgarskiej. Każda z drużyn zawiesi wysoko poprzeczkę. W ostatnich meczach pokazaliśmy, że potrafimy walczyć, teraz będzie podobnie - zapowiada Injac. Legia nie przegrała w lidze na własnym stadionie już od siedmiu miesięcy, ale w sobotę będzie osłabiona.

Gospodarze zagrają bez Rafała Wolskiego, który musi pauzować za kartki. W sparingu z Sevillą kontuzji doznał Ismael Blanco. Nie w pełni sił był także ostatnio Michał Żyro, z którym Legia podpisała wczoraj umowę do 2016 roku. Na urazy narzekają także Michał Żewłakow i Jakub Wawrzyniak.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lewonożny golkiper

Chyba że Rumak ożywi Drewniaka. Dopalaczem.

k
kibic

nie chcum nos wpuscic na stadjun bo sie bojum

Dodaj ogłoszenie