Lech Poznań: Portugalczycy pokazują jakość. Trener: Warto było na nich czekać

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Lech Poznań: Portugalczycy pokazują jakość. Trener: Warto było na nich czekać
Lech Poznań: Portugalczycy pokazują jakość. Trener: Warto było na nich czekać Przemek Szyszka
Udostępnij:
Piłkarze Lecha Poznań w Soligorsku pozostawili po sobie dobre wrażenie, ale nie mają czasu na rozpamiętywanie pojedynku z Szachtiorem. Już bowiem w niedzielę, czeka ich kolejne wyzwanie, tym razem w ekstraklasie. O godz. 18 walczyć będą przy Bułgarskiej o ligowe punkty z Cracovią. Czy znów doczekamy się goli Tiby i Amarala, którzy w starciu na Białorusi wyprowadzili zabójczą kontrę?

Ostatnie występy lechitów przywróciły kibicom nadzieję, że Kolejorz znalazł drogę ewakuacyjną z ciemnego tunelu, do jakiego wjechał w końcówce ubiegłego sezonu. Zmianę stylu widać gołym okiem.

Zobacz też: Magazyn "Wokół Bułgarskiej"

Z drużyny wymieniającej podania do tyłu oraz do boku i z braku innego pomysłu, kierującej długie podania do Gytkjaera, próbuje wreszcie grać do przodu. Metamorfoza nie jest jeszcze kompletna, ale trzeba zaufać trenerowi Djurdjeviciowi. Serb doskonale wie, jakie są oczekiwania kibiców i jakiego Lecha chcą oni oglądać. Zdaje też sobie sprawę, że jest proces, który wymaga czasu i cierpliwej pracy. Bez odpowiednich wykonawców nie da się jednak zrealizować nawet idealnego planu. By przyspieszyć ślamazarną grę w środku pola, trzeba mieć graczy, który potrafią rozklepać rywali szybkimi podaniami do przodu i są kreatywni. W poprzednim sezonie takich piłkarzy w Lechu zabrakło. Dlatego to, co zrobili pozyskani ostatnio dwaj Portugalczycy Pedro Tiba i Joao Amaral wywołało taki entuzjazm wśród pamiętających czerwcowe kompromitacje kibiców Kolejorza. Weszli do poznańskiego zespołu z przytupem. Ten pierwszy w ubiegłą niedzielę zapewnił Lechowi ważną wygraną w Płocku, drugi strzelił gola w Soligorsku, który może mieć kluczowe znaczenie w kontekście awansu do kolejnej rundy.

Zobacz też: Lech Poznań: Koniec kary dla Kolejorza już w sierpniu?

- Takie momenty zbliżają drużynę do siebie. Każdy nowy zawodnik przychodzi z nadziejami i motywacją, by jak najlepiej się prezentować i zdobyć zaufanie kolegów. W przypadku Pedro i Joao szybko to poszło, bo strzelili ważne gole i od razu mieli wpływ na nasze wyniki. Lecz w piłce bywa różnie. Obaj nadal muszą ciężko pracować, aby udowodnić swoją wartość oraz przydatność dla drużyny. Takie wejście, zwłaszcza w takim zespole jak Lech, jest bardzo istotne i dlatego cieszę się, że tak wyglądały ich debiuty - tłumaczy szkoleniowiec Lecha.
Malkontenci przypominają bowiem, że Nicki Bile też w swoim debiucie strzelił gola, a potem tylko denerwował swoimi występami. W przypadku Portugalczyków na to się jednak nie zanosi. Widać u nich piłkarską jakość. - Negocjacje z nimi były długie, ale uważam, że warto było trochę na nich poczekać, bo potrafią zrobić użytek z dobrych podań - mówi Djudrjević.

Zobacz też: Lech Poznań. Kolejorz "last minute" pokazał w Soligorsku charakter. Ivan Djurdjević: "Ten zespół rośnie"

Trener jednak zaznacza, że będzie powoli wprowadzał Portugalczyków do zespołu. - Nie chcemy ich zbyt mocno eksploatować. Czują się dobrze, ale będziemy dawkować ich minuty na boisku. Amaral przygotowywał się ze Sportingiem, ale nie grał sparingów, a to jest istotny element. Dużo ostatnio podróżujemy, a oni muszą załatwić też niezbędne rzeczy, by zorganizować sobie życie w Poznaniu, takie jak choćby znalezienie mieszkania. To absorbuje, wpływa na proces regeneracji, więc trzeba to też wziąć pod uwagę - wyjaśnia Djuka.

Zobacz też: Lech Poznań - Cracovia Kraków na żywo. Transmisja online i w TV. Gdzie oglądać mecz Kolejorza? [STREAM, WYNIK, LIVE]

Trudno więc spodziewać się tego, że obu Portugalczyków zobaczymy w wyjściowej jedenastce Kolejorza na mecz z Cracovią. Szanse mogą dostać Gajos czy Radut. Może wyczyny Tiby i Amarala też wpłyną na nich pozytywnie. Bo jak będą chcieli utrzymać miejsce w składzie, to nie wystarczy już dyskretne granie na alibi.

W czwartek Lech Poznań zagrał pierwszy z serii spotkań przy pustych trybunach. To kara za wydarzenia z kończącego sezon starcia z Legią. Mecz bez publiczności wyglądał bardzo osobliwie, co nie umknęło uwadze internautów. Zobaczcie najlepsze memy po spotkaniu Lech - Gandzasar.Zobacz kolejny obrazek --->

Lech Poznań gra przy pustych trybunach. Internet się śmieje ...

ZOBACZ TEŻ - 10 NAJGORSZYCH TRANSFERÓW LECHA

Lech Poznań: 15 najlepszych transferów w historii Kolejorza [RANKING]

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic
ki buc z toba na ubój nie na obaj..........
k
kibuc
Obaj, a nie oboje.
k
kibuc
Obaj, a nie oboje. Chyba chodzi o mężczyzn?
R
Rafi
Gajos to też kaleka.
Dodaj ogłoszenie