Mieszkańcy Swarzędza i okolic bez telewizji kablowej. Dlaczego?

Joanna Labuda
Mieszkańcy Swarzędza i okolic bez telewizji kablowej
Mieszkańcy Swarzędza i okolic bez telewizji kablowej archiwum
Około 1600 gospodarstw domowych w Swarzędzu i okolicach z dnia na dzień zostało pozbawionych sygnału telewizyjnego.

Przyczyną był konflikt między spółką City-Net - właścicielem sieci kablowej, a dostawcą sygnału - Inea.

Mieszkańcom Swarzędza i Antoninka w połowie maja odłączono sygnał telewizyjny. Abonentów zasypano komunikatami. Jednak - jak twierdzą - od żadnej ze stron nie otrzymali wyjaśnień i pomocy.

- Dzwoniłem do dostawcy usługi i administratora osiedla Agrobex. Obie strony umywają ręce, nikt nie czuje się winny, a telewizji nie ma - opowiada Jan Minta, mieszkaniec Swarzędza.

Problem między Ineą a spółką City-Net nie pojawił się nagle. - Sieć kablowa, której CN jest właścicielem, została oddana Inei w Swarzędzu i okolicach. Z początkiem stycznia 2014 r. umowa wygasła, a Inea nie zrobiła nic, aby sieć zwrócić - twierdzi Cezary Lewczuk, członek zarządu CN.

Innego zdania są przedstawiciele Inei. - W 2012 roku CN nieskutecznie wypowiedział umowę. Prowadziliśmy rozmowy i nic nie wskazywało na to, że spółka rzeczywiście od niej odstąpi. Zostaliśmy zaskoczeni wyłączeniem sygnału, tym bardziej nie jest nam wiadome, aby CN uzyskał jakiekolwiek orzeczenie sądu w tym zakresie - mówi Kinga Podraza-Myszkowska, rzecznik prasowy Inei.

Za oficjalny powód odcięcia sygnału spółka City-Net podała nieuczciwe działania spółki konkurencyjnej.

- Mieliśmy określoną liczbę klientów, a od połowy tamtego roku, za sprawą działań Inei, ich liczba zaczęła gwałtownie maleć - tłumaczy Cezary Lewczuk.

Choć pierwsza grupa budynków została pozbawiona sygnału telewizyjnego już w połowie maja, o sprawie zrobiło się głośno dopiero w ubiegły czwartek.

- Inea odpuściła. Wczoraj oddałem dekoder i rozwiązałem umowę. Wcześniej poinformowali nas, że zawieszają umowy na trzy miesiące, a o tym, że mogę z niej zrezygnować powiedział mi sąsiad. Jestem pewien, że większość abonentów dowie się, że może zerwać umowę, jak zobaczy kolejki przed punktem obsługi klienta - mówi Jan Minta. - Telewizję odcięto wszystkim użytkownikom kablówki z Inei. Nie zaproponowali nam żadnego innego rozwiązania. Tylko tyle, że w ciągu trzech miesięcy łaskawie nie będą pobierać opłat za telewizję, której przecież już nie ma.

Spółki nie dogadały się między sobą, ale najbardziej ucierpieli mieszkańcy Swarzędza i okolic. Przez pół miesiąca byli pozbawieni nie tylko telewizji kablowej, ale też informacji i pomocy. Teraz ich jedynym rozwiązaniem jest podpisanie nowej umowy ze spółką City-Net.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
spierdalaj

spierdalaj

S
SZARAK

Nie ma większego nieszczęścia jak związać się ze słodkopierdzącą ineą.I tyle w tym temacie.

P
Pablo

Dlatego mam satelitę w Poznaniu- z multiroomem i w dodatku taniej. Nie piszę jakiego opa mam, żeby nie faworyzować żadnego. Bo w bloku tylko dziadowska Inea jest.

k
kaźmierz

Pół miesiąca bez telewizji? Tragedia! Czy naprawdę ciężko przeżyć bez tego migoczącego pudła? A może właśnie to jest ten moment, żeby wyjść na spacer albo po prostu podelektować się ciszą? A może w ogóle zrezygnować z takiej formy "rozrywki"?

Dodaj ogłoszenie