Mistrzostwa świata piłkarek ręcznych. Chaos, ale pewne zwycięstwo Polek nad Kamerunkami i awans do kolejnej fazy turnieju

Materiał Partnera PGNiG
fot. ihf.info
Udostępnij:
W trzecim meczu pierwszej fazy mistrzostw świata piłkarek ręcznych reprezentantki Polski w końcu odniosły zwycięstwo. Pokonały we wtorek 33:19 Kamerun, zapewniając sobie awans do fazy zasadniczej.

Dla obu drużyn był to mecz o być albo nie być w turnieju, bo zarówno Polska, jak i Kamerun rozpoczęły mistrzostwa świata od grupowych porażek z Serbią i Rosją. Różnica była taka, że nasze piłkarki potrafiły przeciwstawić się rywalkom, a ich porażki były znacznie mniej dotkliwe (21:25 z Serbkami i 23:26 z Rosjankami), niż Kamerunek, które przegrały 18:40 z Rosją i 18:43 z Serbią. To one zajmowały w efekcie przed ostatnią kolejką ostatnie miejsce w grupie. Biało-Czerwonym do awansu wystarczał w tej sytuacji remis.

Nikt nie zamierzał jednak walczyć tylko o remis. - Na pewno Kamerun to jest inny zespół niż Rosja czy Serbia. Wiemy o co walczymy, jaka jest stawka tego meczu. Afrykańska piłka ręczna jest troszkę inna i ta drużyna będzie nieprzewidywalna, ale my wyjdziemy na to starcie zmotywowane i zagramy od początku do końca - zapowiadała, w rozmowie z Polsatem Sport, Adrianna Płaczek.

Tak właśnie wyglądała we wtorek gra naszych piłkarek. Może poza początkiem drugiej połowy, kiedy na chwilę przysnęły, uspokojone wysokim prowadzeniem (na przerwę schodziły prowadząc 16:7). Poza tym ich wyższość nad rywalkami nie podlegała dyskusji. Podopieczne trenera Arne Senstada od stanu 4:3 konsekwentnie powiększały swoją przewagę, nie pozwalając Kamerunkom na złapanie kontaktu.

Po kwadransie gry była już pięciobramkowa (9:4), a gdyby nie pudła z rzutów karnych (w pierwszej połowie wykorzystały tylko jedną na trzy próby) byłaby jeszcze bardziej wyraźna. Nie zdeprymowała ich brutalna chwilami gra rywalek, ani dziwne decyzje sędziowskiej pary z Portugalii. Miały wygrać i wygrały.

Wciąż pozostaje w ich grze kilka mankamentów do poprawy, bo chwilami w ich poczynaniach za dużo było chaosu. Na zbyt wiele pozwalały Kamerunkom, które zaprezentowały kilka efektownych akcji. Nie bez powodu zresztą za MVP spotkania uznana została Karichma Kaltoume Ekoh.

Najważniejsze jest jednak, że Polki zapewniły sobie tym zwycięstwem trzecie miejsce w grupie i awans do kolejnej fazy turnieju. W fazie zasadniczej rywalizacja zacznie się w czwartek, a z czterech sześciozespołowych grup do fazy pucharowej awansują po dwie najlepsze reprezentacje.

Polska - Kamerun 33:19 (16:7)

Polska: Płaczek (5/11 - 45%), Maliczkiewicz (2/7 - 29%), Zima (3/11 - 27%) - Roszak 9, Nosek 6, Płomińska 5, Kobylińska 3, Matuszczyk 2, Górna 2, Nocuń, Achruk 1, Szarawaga 1, Niewiadomska 1 oraz Gęga, Rosiak.
Karne: 4/6. Kary: 8 min. (Nosek, Szarawaga, Achruk, Niewiadomska - po 2 min.).

Kamerun: Mben Bediang (6/22 - 27%), Abianbakon Onoukou (3/15 - 20%), Balana (1/6 - 17%) - Ekoh 9, Ebanga Baboga 4, AtebaEngadi 3, Yotchoum 2, Madjoufang 1 Mvoua,Mbouchou Mandop, Essam, Ngouoko, Eyenga Djong, Abena Ekobena, Youh, Nkolo. Karne: 2/3. Kary: 12 min. (Abena Ekobena, Eyenga Djong, Yotchoum, Essam, Ebanga Baboga, Ekoh - po 2 min.).

Kadra Polski na mistrzostwa świata

Bramkarki: Monika Maliczkiewicz (ur. 1988, Zagłębie Lubin), Adrianna Płaczek (1993, Nantes Loire Atlantique HB – Francja), Barbara Zima (2000, KPR Gminy Kobierzyce).
Rozgrywające: Kinga Achruk (1989, FunFloor Perła Lublin), Marta Gęga (1986, FunFloor Perła Lublin), Monika Kobylińska (1995, Brest Bretagne Handball – Francja), Natalia Nosek (1998, ESBF Besancon – Francja), Aleksandra Rosiak (1997, ESBF Besancon – Francja), Romana Roszak (1994, FunFloor Perła Lublin), Julia Niewiadomska (2002, Bensheim-Auerbach – Niemcy), Aleksandra Zimny (1996, Eurobud JKS Jarosław).
Skrzydłowe: Magda Balsam (1996, Eurobud JKS Jarosław), Adrianna Górna (1996, Zagłębie Lubin), Dagmara Nocuń (1996, TuS Metzingen – Niemcy), Oktawia Płomińska (1998, FunFloor Perła Lublin).
Obrotowe: Sylwia Matuszczyk (1992, Eurobud JKS Jarosław), Joanna Szarawaga (1994, FunFloor Perła Lublin).

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie