Młoty pneumatyczne trzęsą domami przy Bukowskiej

Katarzyna Fertsch
Prace na ulicy grunwaldzkiej sprawiają, że trzęsą się mieszkania w kamienicach w pobliżu
Prace na ulicy grunwaldzkiej sprawiają, że trzęsą się mieszkania w kamienicach w pobliżu Paweł Miecznik
- Gdy na ulicy Grunwaldzkiej pojawiły się młoty pneumatyczne, podłoga w moim mieszkaniu zaczęła się trząść. Drgania są tak duże, że drobne przedmioty "wędrują" po stole - opowiada pani Małgorzata, mieszkanka kamienicy, która stoi na rogu Bukowskiej i Zeylanda. Czy to nie jest groźne? - pyta.

Kamienica, podobnie jak sąsiednie budynki, stoi niedaleko placu budowy. A tam nie da się obejść bez ciężkiego sprzętu.

O REMONCIE GRUNWALDZKIEJ CZYTAJ TEŻ TUTAJ:
Ul. Grunwaldzka: Decyzja zapadła - będzie remont
Poznań: Grunwaldzka już bez torów i kabli [ZDJĘCIA]

- Musimy rozbić asfalt, usunąć szyny, zdjąć nawierzchnię jezdni. I musimy używać do tego ciężkiego sprzętu - wyjaśnia Bogdan Szyk ze spółki Infrastruktura Euro Poznań 2012, która odpowiada za przebudowę ulicy Grunwaldzkiej. - Te najgorsze prace potrwają jeszcze tydzień.

Jego zdaniem obawy mieszkańców są bezzasadne. To stare budynki, z grubymi ścianami. Drgania nie powinny im zagrozić. Tym bardziej że przed remontami Grunwaldzką przejeżdżały dziennie dziesiątki kilkutonowych tramwajów. One również wywołują drgania.

- Mieszkańcy chyba przesadzają. Odwykli od hałasów, bo przez pewien czas nie jeździły tamtędy tramwaje - uważa Bogdan Szyk.

Powodów do niepokoju nie widzi też Paweł Łukaszewski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Drgania nie muszą okazać się groźne dla budynków. Nawet pęknięcia elewacji czy ścianek działowych nie muszą oznaczać, że budynek jest zagrożony.

- Niepokojącą oznaką może być naruszenie konstrukcji budynku - wyjaśnia inspektor. - Jeszcze nigdy, od kiedy pracuję w Poznaniu, nie zdarzyło się, by inwestycja drogowa tak wpłynęła na stojące w pobliżu budynki.

Zdarzyło się za to, że podczas budowy gmachu przy ulicy Półwiejskiej naruszono konstrukcję kamienicy stojącej obok, przy ulicy Krysiewicza. Uszkodzenie było tak poważne, że budynek został rozebrany.

O KAMIENICY PRZY KRYSIEWICZA CZYTAJ TUTAJ:
Poznań: Zawaliła się ściana budynku [ZDJĘCIA]
Poznań: Rozpoczęła się rozbiórka kamienicy przy ul. Krysiewicza

Paweł Łukaszewski radzi, by mieszkańcy obserwowali swoją kamienicę. Gdy zauważą niepokojące pęknięcia, muszą reagować.

- Każdy z nas ma w rodzinie czy wśród znajomych jakiegoś budowlańca - mówi inspektor Łukaszewski. - Warto pokazać im to i zapytać, czy to poważna sprawa. Jeśli im się nie spodoba, wtedy trzeba wezwać na miejsce fachowca. Nawet z naszego biura - dodaje.

Gdy konstrukcja budynku zostanie naruszona, o odszkodowanie może się starać właściciel kamienicy. O tym decyduje jednak sąd.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? k.fertsch@glos.com

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lex-us

Wiele osób jak słyszy o sądzie (i kosztach z tym związanych) zastyga w strachu. I o to chodzi. Najlepiej postraszyć, a nikt nie będzie piszczał o pękających ścianach... A tak naprawdę to sprawę odszkodowania zawsze można dogadać bez udziału sądu. Sąd - owszem - ale jak się nie można porozumieć.

Dodaj ogłoszenie