Nowe szkodniki w wielkopolskich lasach i na plantacjach. Służą im zmiany klimatu i coraz bardziej ożywiony handel

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
Cinara curvipes żerują na jodłach, przede wszystkim obcych gatunków, często wykorzystywanych jako drzewka bożonarodzeniowe. Barbara Osiadacz
Jodły obsypane gęsto drobnymi, czarnymi owadami czy krzaki bukszpanu usychające w ciągu kilku dni to dwa zjawiska, które mogliśmy obserwować tego lata. Ale zagrożeń jest znacznie więcej. Szkodnikom obcego pochodzenia sprzyjają zmiany klimatu, a także ożywiony handel. Niektóre organizmy są już w Europie. Pojawienie się ich w Polsce może być kwestią czasu.

Jodły obsypane niczym makiem czarnymi błyszczącymi owadami na przełomie maja i czerwca przeraziły nie jednego właściciela ogrodu. Jak się pojawiły - tak zniknęły. Ale nie na długo. Owad jest już od kilku lat obecny w Polsce i jest tylko jednym z wielu obcego pochodzenia, przed którymi ostrzega Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Mszyca miodownicowata - skąd się wzięła

- To mszyca Cinara curvipes należąca do grupy mszyc zwanych miodownicami. Jako gatunek pochodzi z Ameryki Północnej - wyjaśnia dr hab. Barbara Osiadacz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. - Do Europy trafiła pod koniec XX wieku i wszystko wskazuje na to, że dostała się do Europy raczej z planktonem powietrznym, czyli po prostu owady są przenoszone przez wiatr. Jednak jeżeli chodzi o samo jej rozprzestrzenianie się na obszarze kontynentu, to nie można wykluczyć, że przyczynił się tu handel jodłami wykorzystywanymi jako drzewka bożonarodzeniowe - dodaje.

Sprawdź też:

Są to takie gatunki jak jodła kalifornijska, balsamiczna i inne.

- Do tej pory w Polsce tylko raz stwierdziliśmy ją na rodzimej jodle pospolitej - podkreśla dr.hab Osiadacz

Czy to powód, by przestać się jej obawiać?

- Każdy gatunek obcego pochodzenia, nawet jeśli nie ma statusu gatunku inwazyjnego, może potencjalnie stanowić zagrożenie dla rodzimej bioróżnorodności, m. in. również z powodu braku naturalnych wrogów - podkreśla prof. Karina Wieczorek z Uniwersytetu Śląskiego. - Skala pojawiania się tych mszyc oraz ich lokalizacja m. in. na skraju Kampinoskiego Parku Narodowego, liczne doniesienia z województwa podkarpackiego wskazują, że zagrożony może być również rodzimy drzewostan jodłowy, dlatego też niezbędne jest dalsze monitorowanie pojawiania się tego owada w Polsce.

Masowe pojawianie się tych mszyc nie na żarty przeraziło właścicieli ogrodów. Szło i o losy zaatakowanych jodeł, i o inne iglaki, w tym bardzo popularne w polskich ogrodach tuje. Ale tu dobra wiadomość: dla nich cinara curvipes nie jest niebezpieczna.

- Mszyce to taka grupa owadów, która jest bardzo ściśle przywiązana do swoich roślin żywicielskich - do konkretnych gatunków lub rodzajów roślin (w tym przypadku różne gatunki jodeł), dlatego cinara curvipes nie będzie występowała na innych drzewach iglastych (m.in. tuje) - jest to praktycznie niemożliwe - uspokaja dr hab. Barbara Osiadacz. - Mszyca ta jest „niegroźna” w naszych ogrodach, chociaż jej masowe występowanie na jodle może wyglądać dość przerażająco dla większości ludzi. Ta masowe pojawianie się dotyczy głównie miesięcy maj - czerwiec, później mszyce te schodzą na korzenie drzewa.

Kolejnego wysypu tych owadów możemy spodziewać się jesienią. Co robić? Póki co - przeczekać.

Sprawdź też:

Cinara curvipes - co niszczy?

- Do tej pory jej znaczniejszą szkodliwość zaobserwowano w szkółkach młodych jodeł w Austrii i tylko w wypadku, gdy żerowały na szczytowych pędach młodych drzewek - uspokaja dr hab. Osiadacz. - Nie zaleca się zwalczania chemicznego tego gatunku. Mszyce rodzaju Cinara to znaczący producenci spadzi. To doskonały pożytek dla pszczół, które produkują z niego miody spadziowe, a także źródło pokarmu dla wielu innych gatunków zwierząt.

Nie zmienia to jednak faktu, że może okazać się uciążliwa.

- Żeruje głównie na korze niższych gałęzi roślin żywicielskich, często w towarzystwie mrówek, a jej kolonie najczęściej są bardzo liczne. Masowa jej obecność i żerowanie doprowadzić może do porażenia zainfekowanych roślin i ich zamierania - zwraca uwagę prof. Wieczorek.

Ćma bukszpanowa pustoszy ogrody i parki

Owadem, który już dziś pustoszy ogrody i parki, jest ćma bukszpanowa (Cydalima perspecta-lis). To motyl z rodziny wachlarzykowatych, pochodzący z Azji którego larwy w ciągu kilku dni potrafią całkowicie zniszczyć dorodny krzew bukszpanu.

Czytaj także

- To szkodnik, który przez najbliższe 5-10 lat będzie nam sprawiał duży kłopot - podkreśla dr hab. Henryk Ratajkiewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. - Później oczywiście nie zniknie, ale nauczymy się go zwalczać, a także można się spodziewać, że znajdzie naturalnych wrogów, np. ptaki, które włączą go do swojej „diety”. Tak było ze szrotówkiem kasztano-wcowiaczkiem. Jest dalej problemem, ale już nie tak poważnym jak wtedy, gdy się pojawił.

Na razie pozostaje tylko jej zwalczanie przez człowieka środkami chemicznymi.

- Mamy już modele, które na podstawie rozkładu temperatur pozwalają określić optymalny termin pojawienia się jej, a tym samym oprysków zapobiegawczych - mówi dr hab. Henryk Ratajkiewicz.

Ale wygrane bitwy nie oznaczają wygranej wojny. Tylko w tym roku PIORN ostrzegał przed 15 patogenami. Ćma bukszpanowa i mszyca Cinara curvipes już panoszą się w Polsce. Inne na razie wykryto w Europie poza Polską. Pojawienie się ich w kraju jest więc realne.

Zobacz też:

Komary tygrysie, hyalomma, olbrzymie szerszenie. Tych owadów...

Sprawdź też:

„Tarcza 5.0”, czyli pomoc dla turystyki i branży eventowej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3