Obywatelski projekt ustawy Polskiego Związku Działkowców odrzucony

Anna Jarmuż
Obywatelski projekt działkowców został odrzucony
Obywatelski projekt działkowców został odrzucony archiwum
Marszałek Sejmu odrzuciła obywatelski projekt ustawy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych, złożony przez Polski Związek Działkowców. Powód? Propozycja ta nie zawierała omówienia skutków finansowych, jakie przyniosłoby wprowadzenie nowej ustawy.

Kampania zbierania podpisów, do której przygotowywał się PZD została zawieszona. Działkowcy są rozgoryczeni. Uważają, że wszelkie zastrzeżenia są nieuzasadnione, a decyzja pani marszałek to próba zablokowania obywatelskiej inicjatywy.

- Zapewniano nas, że działkowcy mogą spać spokojnie, ponieważ ogrody nie zostaną im odebrane. Po raz kolejny przekonaliśmy się jednak, że przyszłość ogrodnictwa działkowego stoi pod znakiem zapytania - mówi Zdzisław Śliwa, prezes Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców w Poznaniu.

Opłaty za użytkowanie ogrodu powinny być możliwie najniższe

Projekt nowej ustawy PZD złożył w połowie października. Była to odpowiedź na decyzję Trybunału Konstytucyjnego, który 11 lipca orzekł, że połowa dotychczasowych przepisów jest niezgodna z konstytucją (własny projekt złożyła również Solidarna Polska, nad kolejnym pracuje też Platforma Obywatelska). Największe zastrzeżenia sędziów budził "monopol" Polskiego Związku Działkowców. Za niezgodne z konstytucją uznano jego uprzywilejowaną pozycję w stosunku do innych organizacji. Sędziowie zwrócili uwagę, że przynależność działkowców do PZD jest obowiązkowa. Osoba, która nie należy do organizacji, nie może bowiem otrzymać działki w bezpłatne użytkowanie.

Czytaj także:
Poznańscy działkowcy szukają pomocy w Strasburgu

Dlatego, według założeń projektu Polski Związek Działkowców zastąpi ogólnopolskie Stowarzyszenie Ogrodowe. Tak jak dotychczas, podlegać mają mu jednostki terenowe, koordynujące działanie ogrodów w poszczególnych miastach. Przynależność do stowarzyszenia nie będzie jednak obowiązkowa. Działkowcy mogą w każdej chwili z niego wystąpić, a nawet założyć własną, odrębną organizację. Jednym z postulatów było zapewnienie, że stowarzyszenia nadal będą bezpłatnie użytkować ziemię od miasta. Możliwe miały być również dotacje ze strony samorządu.

- Chcemy, aby ludzie starsi i ubodzy byli w stanie swoją działkę utrzymać. Uważamy, że opłaty za użytkowanie ogrodu powinny być możliwie najniższe - wyjaśnia Zdzisław Śliwa.

Okazuje się jednak, że zarówno dotacje, jak i zwolnienie z opłat na rzecz miasta stanowi jedno z podstawowych zastrzeżeń wobec projektu nowej ustawy. Ucierpi na tym bowiem budżetu państwa i samorządu. Marszałek Sejmu zwróciła także uwagę, że nie dostarczono informacji na temat aktualnego stanu majątku PZD. Nie wiadomo również, jakie odszkodowanie miałoby wypłacić miasto w przypadku likwidacji ogrodu.

Na uzupełnienie projektu członkowie PZD mają teraz 14 dni. Nie zamierzają oni jednak wprowadzać żadnych poprawek.

- Do marszałek Sejmu trafiło już pismo, w którym wyjaśniamy, że nie zgadzamy się z postawionymi zarzutami - mówi Z. Śliwa. - Skutki finansowe wprowadzenia nowej ustawy nie różnią się od tych, jakie funkcjonują obecnie. Trudno więc mówić o dodatkowych stratach. Niemożliwe jest także określenie kosztów likwidacji ogrodów, ponieważ nie wiemy, ile z nich czeka taki los. Analizy finansowej nie ma również w projekcie Solidarnej Polski. Odrzucono jednak wyłącznie naszą propozycję.

Losy ustawy
W lipcu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że połowa przepisów ustawy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych jest niezgodna z konstytucją. Sprawa trafiła do TK w lutym 2010 r. Z wnioskiem o uchylenie niektórych artykułów wystąpił były prezes Sądu Najwyższego. Pół roku później rozszerzył swój wniosek, stwierdzając, że niekonstytucyjna jest cała ustawa o Rodzinnych Ogrodach Działkowych. Pierwsze posiedzenie trybunału odbyło się 28 czerwca. Wyrok w tej sprawie zapadł jednak dopiero 11 lipca. Na nowelizację przepisów ustawodawcy dostali czas 18 miesięcy.

WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
NAPISZ DO NAS NA ADRES [email protected]!

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Działkowcy
Działkowcy Rodzinnego Ogrodu Działkowego są poruszeni wystąpieniem w Głosie Wielkopolskim z 30.10.2012. Prezesa Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców. Negatywna wypowiedź o pani Marszałek Kopacz – drugiej osobie po prezydencie jest oburzająca.
W opinii działkowców PZD stał się związkiem bałamutnym, ułomnym, organizacyjnie niewydolnym i nieodpowiedzialnym.
Przez 13 lat PZD nie potrafi wdrożyć w życie swych szlachetnych uchwał podjętych przez Krajową Rade PZD w 2055 roku, mających na celu zminimalizowanie skutków wyroków sądowych dotyczących działkowców w sytuacji likwidacji ogrodu.
PZD swym nieodpowiedzialnym postępowaniem bez zgody działkowców doprowadził do zerwania prowadzonych negocjacji, jedynej historycznej możliwości zapłaty za pozostawiony majątek w likwidowanym ogrodzie, oraz niepłacenia za bezumowne korzystanie z gruntów.
Wycena majątku za który działkowcy mieli otrzymać odszkodowania wynosi 3 200 000,00 zł. A zapłata za bezumowne korzystanie, której właścicielka gruntu się zrzekła łącznie z odsetkami wynosi około 6 000 000,00 zł. Prezes OZ PZD 30.10.2012 na łamach Głosu Wielkopolskiego bałamutnie referuje, że PZD chce aby ludzie starzy i ubodzy mogli swa działkę utrzymać, a opłata powinna być możliwie najniższa – poplątało się panu prezesowi.
W Polsce nie obowiązuje prawo chciejstwa, a prawo oparte o konstytucję, takie którego przestrzega Marszałek Sejmu pani Kopacz.
Panu proponujemy i prosimy aby wykazał pan chęć przystąpienia z nami do negocjacji w sprawie ugody, którą doprowadził pan do zerwania narażając nas na wielomilionowe straty.
Zawarcie ugody z działkowcami ROD będzie więcej warte niż straszenie pani Marszałek Sejmu 600 000 podpisów popierających chęci Związku. Może się później okazać że składający podpisy nie mieli pełnej wiedzy w tej sprawie. To piękne usprawiedliwienie wymyśliła pani przewodnicząca Komisji Rozjemczej w obecnym Zarządzie ROD.
W sprawie odwoławczej działkowca o bezprawne pozbawienie działki przez Zarząd ROD mimo trzech możliwości: zawiesić sprawę do czasu wyjaśnienia, zwrócić do Zarządu celem ponownego rozpatrzenia, ewentualnie poprzeć Zarząd i uchwałę akceptować.
Pani przewodnicząca wniosek Zarządu poparła, a w uzasadnieniu podała: komisja nie posiada pełnej wiedzy w tej sprawie i kieruje ją do Okręgowego Zarządu PZD. Pan prezes sprawę akceptował – działkowca wyrzucić pozbawić wszelkich praw w PZD, swego uzasadnienia niedodał, przyjął uzasadnienie pani przewodniczącej Komisji Rozjemczej, bo też widocznie nie ma pełnej wiedzy w tej sprawie.
Działkowcy od kilku lat proszą prezesa o podanie konkretnej przyczyny zerwania negocjacji. Do dnia dzisiejszego odpowiedzi brak.
Działkowcy zwrócili się do Nadzwyczajnego Zjazdu Krajowej Rady PZD w dniu 06.10.2012 roku w Warszawie o zawarcie polubownie porozumienia, bo PZD doprowadził do zerwania negocjacji.
Otrzymaliśmy wymijającą odpowiedź - to nie było tak. Ale jak było, to widocznie Krajowa Rada PZD również nie ma pełnej wiedzy w tej sprawie. Pismo wrzucono do kosza i cisza.
PZD w pełni akceptuje i docenia pracę osób w swych organach administracyjnych, o których prokuratura wypowiada się negatywnie, wręcz ostrzega, że osoby te działają na szkodę działkowców.
Działkowcy w pełni popierają wymogi pani Marszałek od organizacji, której sprawa ma być w parlamencie rozważana, czy Polskę stać na taką organizacje czy nie.
Podpisali haniebnie zdradzeni i porzuceni działkowcy.
t
też prezes
Pan Śliwa jest znaną i barwną postacią w tym środowisku, ale czarna owca zawsze się znajdzie.
u
urk
Wszystkim krytykującym rzucam propozycję- zapraszam na ogródki "Bielniki", gdzie "hrabiostwo" czyli zarząd (prezesiunio itp.) stawiają wille łamiąc wszystkie przepisy swojego Statutu!!! Z ogrzewaniem, piętrusy, szamba itp. Sprawdźcie w tym Statucie co można, a czego nie. I zgłupiejecie! Łamanie przepisów na potęgę!!! A kto się odezwie, tego po prostu się gnoi. P.Śliwa wie o wszystkim- i nic. Rada Krajowa- i nic. To jest PRL w najgorszym wydaniu!!!
t
też prezes
P. Marszałek wyraźnie to okazała. Nie chodzi o działkowców jak wszyscy podkreślają. Biorąc pod uwagę, że 90% działek jest w miastach to trudno się dziwić, ale wychodzi szydło z wora. Mojemu ogrodowi to akurat nie grozi jednak po kieszeni dostaną wszyscy.
S
Stanis
No przeciez musi byc po Mysli tzw.Polityków bo nie dalo by sie Przekrétów robic na Sprzedazy Dzialek i innych Gruntów z Nielegalnej Ich dzialalnosci dla Prywatnych Inwestorów i dla tych co Kase majá.
d
działkowiec
Te farbowane lisy powinny z pokorą podtulić ogony. Lato pokazał jak to się robi.
t
też prezes
Nie chodzi o zarządy a o KR PZD bowiem projekt przewiduje utrzymanie jej monopolu pod innym szyldem. Zarząd jednostki obojętnie jakiej jest konieczny, choćby wspólnoty. Nie podzielam jednak stanowiska p. marszałek sejmu odnośnie skutków finansowych bo tu pierwszy raz zgadzam się z motywacją PZD. Jednak jej projekt (PZD) jest nie do przyjęcia!
K
KTS
PRL już rozgonili tylko w twojej łepetynie siedzi
M
Madafaka
O ogrrody najwięcej zabiegają zarządy, bo im grunt pod nogami się pali. Jeżeli państwo je nieusankcjonuje, to będzie koniec z zarządami. A tym starym grzybom chodzi o zasiadanie w tych organach i branie pieniędzy na emeryturach i rentach. Rozgonić to towarzystwo rodem z PRL.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie