"Odmrażanie" motorowodniaków na jeziorze Sarcze. 12 września Trzcianka zaprasza na motorowodny weekend i ściganie łódek od rana do wieczora

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Sebastian Kęciński (drugi z lewej) z Trzcianki, tak samo jak inni motorowodniacy, w tym roku, ze względu na pandemię koronawirusa, nie miał jeszcze okazji walczyć o medale i puchary
Sebastian Kęciński (drugi z lewej) z Trzcianki, tak samo jak inni motorowodniacy, w tym roku, ze względu na pandemię koronawirusa, nie miał jeszcze okazji walczyć o medale i puchary Fot. Archiwum Wiktora Synorackiego
Udostępnij:
W sporcie motorowodnym, jak chyba w żadnym innym, kalendarz imprez wywrócił się do góry nogami i zakochał w słowie „anulowano”. Zawodnicy nie będą walczyć prawdopodobnie ani o tytuł MŚ, ani o medale ME. Przyjadą za to na pewno 12 września (sobota) do Trzcianki na Motorowodny Weekend, czyli na jednodniowe zawody na jeziorze Sarcze.

W sporcie motorowodnym, jak chyba w żadnym innym, kalendarz imprez wywrócił się do góry nogami i zakochał w słowie „anulowano”. Zawodnicy nie będą walczyć prawdopodobnie ani o tytuł MŚ, ani o medale ME. Przyjadą za to na pewno 12 września (sobota) do Trzcianki na Motorowodny Weekend, czyli na jednodniowe zawody na jeziorze Sarcze.

Zobacz też: Polskie podium MŚ w czeskich Jedovnicach

– Ostatni raz startowałem tam 18 lat temu, a pierwszy raz jeszcze w poprzednim wieku, kiedy w Polsce debiutowała klasa O-125. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale raczej przekonanie, że od tego momentu będą się mógł ścigać w najbardziej ekonomicznej i sympatycznej klasie motorowodnej – wspominał Henryk Synoracki (PKM LOK Poznań), najbardziej utytułowany polski motorowodniak. Aktualnego wicemistrza świata w klasie O-125 zobaczymy w Trzciance w biegu treningowym, obok aktualnego mistrza świata w tej samej klasie i jednego z organizatorów imprezy, Sebastiana Kęcińskiego (KSMiM Trzcianka).

Tym razem najważniejsze będą wyścigi w klasach GT 15, GT 30 i OSY-400, bo w nich rywalizacja będzie traktowana jako eliminacja mistrzostw Polski.

– Jak się czuję w nowej roli? Bardzo dobrze, choć pewnie inaczej bym mówił, gdybym nie czuł, że mamy w Trzciance grupę wsparcia i entuzjastów sportu motorowodnego na czele z burmistrzem Krzysztofem Jaworskim. Podoba mi się, że od razu też powiedzieliśmy sobie, że to tylko wstęp do kolejnej imprezy rangi MŚ lub ME. Działamy więc planowo, a nie spontanicznie – przyznał Kęciński.
Reprezentant klubu KSMiM Trzcianka nie będzie na wodzie osamotniony, bo w klasie OSY-400 zaprezentuje się Michał Poźniak, a w klasie GT 30 Dawid Karpowicz, czyli młoda gwardia miejscowego klubu.

W przeciwieństwie do zaplanowanych w ostatni weekend września zawodów w Rogoźnie w Trzciance rywalizacja będzie toczyć się tylko w jeden dzień.

– Martwimy się o to, czy „przerobimy” wszystkie wyścigi, ale kibicom i zawodnikom krótsza wizyta w parku maszyn w czasach pandemii na pewno nie zaszkodzi – dodał Kęciński.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Iga Świątek zmieniła trenera. Co się stało? KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie