Płaca minimalna równa w całej Unii Europejskiej - domaga się przewodniczący KE

Monika Kaczyńska
Jednakowa płaca minimalna w całej Unii to propozycja kandydata na przewodniczącego KE. To temat zastępczy, odwraca uwagę od ważniejszych problemów - mówią związkowcy

„Za taką samą pracę takie samo wynagrodzenie. Płaca minimalna wszędzie” - taki postulat sformułował Jean - Claude Juncker, kandydat na przewodniczącego Komisji Europejskiej, były premier Luksemburga na mityngu niemieckiej CDU, rozpoczynającym kampanię do parlamentu europejskiego.

W Niemczech przy sprzeciwie tej ostatniej partii wprowadzono płacę minimalną na poziomie 8,5 euro za godzinę. W Luksemburgu, gdzie płaca minimalna obowiązuje od lat 70-tych najniższa stawka to obecnie 11, 5 euro za godzinę.

W Polsce minimalne wynagrodzenie brutto to 1680 zł miesięcznie. I o zrównaniu go z poziomem zarobków w Niemczech czy w Luksemburgu raczej nie ma co marzyć.

– Trudno się nawet do tego pomysłu odnieść – mówi Jeremi Mordasewicz z PKPP „Lewiatan” – Gdybyśmy mieli taką gospodarkę jak Luksemburg moglibyśmy mieć taką płacę minimalną. Przy wprowadzeniu takiej regulacji 3/4 Polaków natychmiast straciłoby pracę. Jeśli murarz zarabia dwa razy tyle ile pomocnik murarski toprzy luksemburskich stawkach musiałby zarobić około 15 tysięcy złotych. Ilu murarzy zachowałoby wtedy pracę?

Profesor Wacław Jarmołowicz, kierownik Katedry Makroekonomii i Badań nad Gospodarką Narodową UE w Poznaniu twierdzi, że ten postulat można traktować jako cel do osiągnięcia w raczej odległej przyszłości. – Chyba, że wyznaczyłoby się bardzo niskie minimum dla całej Unii, tak, by żaden obywatel UE nie zarabiał mniej niż określoną kwotę. W Polsce płaca minimalna to obecnie około 400 euro i być może mogłaby nieco wzrosnąć, ale nie kilkakrotnie – podkreśla.

Związkowcy z „Solidarności” stoją na stanowisku, że minimalne wynagrodzenie powinno stanowić 50 proc. średniej płacy. Gdyby tak było dziś minimalna pensja wynosiłaby 2009 zł. O ponad 300 zł więcej niż obecnie.

– Obecna płaca minimalna jest bardzo niska – mówi Jarosław Lange, szef wielkopolskiej „Solidarności”. – Osoby o takich zarobkach, które mają rodziny często korzystają z pomocy społecznej i to też jest problem. Najniższe wynagrodzenie powinno rosnąć i wzrost ten nie powinien być uzależniony od decyzji politycznych – podkreśla.

„Solidarność” złożyła w Sejmie projekt ustawy, wiążący wzrost płacy minimalnej ze wzrostem PKB.
– Wprowadzenie takiego automatu skończyłoby wszelkie dyskusje na ten temat - twierdzi Lange.

Wysokość minimalnego wynagrodzenia to nie jedyny problem. Kolejnym jest cała rzesza pracujących na umowy o dzieło i umowy zlecenia, których przepisy o wynagrodzeniu minimalnym nie dotyczą. Ich w ubiegłym roku było około miliona. Pracują niekiedy za 4, 5 czasem 7 zł na godzinę, co oznacza, że w ciągu normalnego miesiąca pracy mogą zarobić od 680 do niespełna 1200 zł. OPZZ proponował wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej. Zdaniem „Solidarności” to rozwiązanie połowiczne. – Jesteśmy za tym, by posunąć się o krok dalej i po prostu zlikwidować umowy śmieciowe – twierdzi Jarosław Lange.

Według Jarosława Urbańskiego z Inicjatywy Pracowniczej rozważania o płacy minimalnej to temat zastępczy.

- Rozgrzewa emocje, to prawda. Nie sposób za nią przeżyć - i to też prawda. Jednak obecnie grupa pracujących, których chronią regulacje kodeksu pracy coraz bardziej się kurczy. Dyskusje o wysokości najniższego wynagrodzenia odwracają uwagę od spraw znacznie istotniejszych takich jak brak stabilności zatrudnienia- mówi. - Nie wydaje mi się, żeby minimalna stawka godzinowa była dobrym rozwiązaniem. Jakich umów miałaby dotyczyć? Kto i jak miałby ewidencjonować czas pracy? W przypadku umów o pracę są z tym problemy, choć przestrzeganie postanowień prawa w tym zakresie może kontrolować Państwowa Inspekcja Pracy. W przypadku umów zleceń i umów o dzieło nie wyobrażam sobie tego. Ucywilizowanie stosunków pracy to jedyne skuteczne rozwiązanie - podkreśla.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2014-04-30T11:19:03 02:00, ruhysgrd:

To załóż firmę, zobacz jak wygląda rynek, ile można zarobić, a potem porównaj to do wydatków na ZUS i podatki! Ktoś, kto zatrudnia ledwie 5 osób, wypłacając minimalną pensję odprowadza w formie wynagrodzenia, podatków i ZUS około 13 000 zł. Jeśli ma marżę w wysokości 15%, to żeby tylko zapłacić ludziom, musi mieć obroty na poziomie... 90 000 zł miesięcznie! A gdzie zysk, gdzie inne opłaty jak np. własny ZUS i podatki?

no cóż życie jest brutalne. na zachodzie tak firmy funkcjonują .

zostaniesz po prostu zwykłym pracownikiem z płacą taką jak mają twoi pracownicy czyli 1500 plz na rękę

j
j23

Wystarczy określić w całej Unii, że płaca minimalna w danym regionie to jest np. 25% płacy średniej w danym regionie. I sprawa załatwiona. Przy okazji rozwiązałoby to problemy z płacą minimalną w Polsce. Po prostu inna wartość płacy minimalnej powinna być w Warszawie a inna w Pipidówce Górnej (albo Dolnej - nie pamiętam).

r
ruhysgrd

To załóż firmę, zobacz jak wygląda rynek, ile można zarobić, a potem porównaj to do wydatków na ZUS i podatki! Ktoś, kto zatrudnia ledwie 5 osób, wypłacając minimalną pensję odprowadza w formie wynagrodzenia, podatków i ZUS około 13 000 zł. Jeśli ma marżę w wysokości 15%, to żeby tylko zapłacić ludziom, musi mieć obroty na poziomie... 90 000 zł miesięcznie! A gdzie zysk, gdzie inne opłaty jak np. własny ZUS i podatki?

G
Gość

Pan Mordasewicz zanim zacznie mówić o płacy minimalnej w Polsce,niech powie ile on zarabia.To nie jest temat zastępczy wg.związkowców,bo my do U.E. mamy płacę minimalną na poziomie takim,jak powiedział pan Miro.

V
VIKING

Ludzie uciekajcie zagranice z tego głupiego i chorego kraju. Polscy pracodawcy i Polacy zarzadzajacy polkimi firmami, to dosłownie - swinie i wyzyskiwacze

Dodaj ogłoszenie