Płot skuteczny, nie tylko przeciw dzikom. Ale afrykański pomór świń i tak coraz bliżej świętokrzyskiego. Zobacz, które powiaty zagrożone

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
Jak się sprawdza płot, mający uniemożliwić dzikom migrację ze wschodu i północnego wschodu na teren województwa świętokrzyskiego? Leśnicy twierdzą, że dobrze. Ale afrykański pomór świń i tak zbliża się do naszego regionu. Ostatnio powiat konecki objęto czerwoną strefą. Wcześniej znalazły się w niej powiaty opatowski i starachowicki.

Na polecenie wojewody świętokrzyskiego Lasy Państwowe na wschodniej granicy regionu zbudowały płot, mający uniemożliwić dzikom przedostawanie się na nasz teren z rejonów dotkniętych afrykańskim pomorem świń. Ogrodzenie powstało na terenie nadleśnictw Starachowice i Ostrowiec Świętokrzyski. Prace zakończyły się w grudniu. Płot długości 24 kilometrów kosztował leśników 700 tysięcy złotych.

Barierę zbudowano z metalowej siatki, z przęsłami co dwa metry, dodatkowo wzmocniono ją stalowymi żerdziami. Są także bramy, pozwalające służbie leśnej przedostać się z jednej strony na drugą.

Jak się sprawdza ogrodzenie? Zapytaliśmy Grzegorza Wachnickiego, zastępcę nadleśniczego w nadleśnictwie Starachowice.

- Na razie się sprawdza. Jego stan kontrolujemy codziennie. Do tej pory stwierdziliśmy dwa uszkodzenia siatki przez większe zwierzęta. Szybko zostały naprawione. Oczywiście, jeśli zwierzę się uprze, pokona przeszkodę, ale jej funkcją jest ograniczenie migracji i taki efekt daje. Na śniegu przy ogrodzeniu stwierdziliśmy najwięcej tropów saren, ale były też innych zwierząt - mówi Grzegorz Wachnicki.

Niestety, ASF i tak jest coraz bliżej granic województwa świętokrzyskiego. W czerwonej strefie, oprócz powiatów starachowickiego i opatowskiego, ostatnio znalazł się także konecki. Jak informuje Mariusz Gwardjan, zastępca wojewódzkiego lekarza weterynarii, w okolicach Gielniowa w powiecie przysuskim znaleziono padłego dzika zarażonego afrykańskim pomorem. To oznacza, że choroba postępuje nie tylko ze wschodu, ale i od północy. A tam płotów nie ma.

W strefie czerwonej obowiązują dodatkowe obostrzenia. Trzeba spełniać rygorystyczne warunki, by móc sprzedawać wieprzowinę, a wszystkie dziki, upolowane, potrącone przez auta i znalezione martwe, są badane. Do tej pory w naszym regionie nie stwierdzono ASF. Gdyby tak było, okoliczne tereny zostałyby włączone do strefy niebieskiej, w której wybija się wszystkie świnie hodowane przez rolników i próbuje odstrzelić całą populację dzików.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie