Pogoda nie przeszkodziła w obchodach Nocy Świętego Jana. Były legendy, puszczanie wianków i ognisko

Anna Pawelczyk
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W piątek odwiedzający Muzeum Wsi Lubelskiej mogli zobaczyć, jak kiedyś była świętowana noc świętojańska. Goście poznali wierzenia i obrzędy ludowe związane z najkrótszą nocą w roku.

Noc świętojańska to święto obchodzone przez dawnych mieszkańców w dniu przesilenia letniego, gdy noc jest najkrótsza a dzień jest najdłuższy w roku.

Jak co roku, wydarzenie rozpoczęło opowiadanie legend związanych ze świętem. Odwiedzający lubelski skansen mogli wysłuchać między innymi opowieści o kwiecie paproci – Kiedyś wierzono, że ten kto w Noc Świętego Jana znajdzie kwiat paproci, dostatnie nieziemskie moce – mówili organizatorzy wydarzenia.

Na chętnych czekało również wicie wianków, które odbywało się przy moście.

– Kwiaty na wianki, które przygotowujemy zawsze szybko się rozchodzą. Ci, którzy nie przyszli na samym początku musieli poszukać sobie ich sami na terenie muzeum – wyjaśniali organizatorzy.

Po nauce sztuki plecenia wianków Lublinianie mogli zobaczyć pierwszy obrządek nocy świętojańskiej – puszczanie wianków z zapaloną świeczką na wodę.

Według tradycji puszczały je panny, które chciały wyjść za mąż. Wianki z wody wyławiali za to kawalerowie.

Chwile po puszczeniu wianków skansenem przeszedł kolorowy orszak a wydarzenie zwieńczyło ognisko sobótkowe przy dźwiękach ludowej kapeli.

Zobacz też: Wakacyjne atrakcje Zamku Ujazdowskiego w Warszawie

Wideo

Materiał oryginalny: Pogoda nie przeszkodziła w obchodach Nocy Świętego Jana. Były legendy, puszczanie wianków i ognisko - Kurier Lubelski

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.
nie tyle noc świętojańska co noc kupały. Kościół katolicki, nie mogąc wykorzenić corocznych obchodów pogańskiej Sobótki z wywodzącej się z wierzeń słowiańskich obyczajowości, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską (stąd późniejsza wigilia św. Jana – potocznie zwana też nocą świętojańską, posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze święta wcześniejszego – obchodzona w nocy z 23 na 24 czerwca.Tak że ja bym z tymi chrześcijańskimi korzeniami Polski zachował (jak mawia wódz)daleko idąca ostrożność.
k
krecik
Maruda, malkontent, wiecznie z muchami w nosie, krytykuje, że ludziom chce się wyjść z domu i pobawić.
Zamilknij i gnij przed monitorem w samotności, jadu i smutku w sieć nie puszczając.
J
Jasny gwint!!!
Nie wiedziałem, że pedały posiadają "wianki", przed pierwszym "użyciem"
C
Ciupciasek cichobiorek
...lepiej nie mówić
G
Gość
...mnie sie nie bardzo podobało...
...większość "rusałek" w wieku gdzie "wianek" to odległe wspomnienie, więc zdrowo "rusane"...
...po za tym krzyż był ze słomy, a księdza "dobrodzieja" zupełnie brak.
Samo pogaństwo jakieś, albo co
G
Gość
...że jest na kogo okulary wyrapić
v
vv
Piękne zdjęcia. Jest na co popatrzeć.
s
shutterbug
ma się dobrze w Lublinie
Dodaj ogłoszenie