Poznań: Targowiska pustoszeją: uciekają klienci, uciekają sprzedawcy

Bogna Kisiel
Zdaniem Katarzyny Ścisłowskiej, o targowisko przy Dolnej Wildzie w ogóle nie dbano
Zdaniem Katarzyny Ścisłowskiej, o targowisko przy Dolnej Wildzie w ogóle nie dbano Grzegorz Dembiński
Warunki na poznańskich targowiskach powodują, że nie tylko klienci niechętnie je odwiedzają, ale także kupcy z nich uciekają. Zyski przynoszą tylko dwa.

Z danych spółki Targowiska, która zarządza kupieckimi placami w mieście, wynika, że Jeżycki przyniósł w ubiegłym roku zysk w wysokości 200 tys. zł. 50-60 tys. spółka "wyciąga" z rynku przy ul. Świt. Do pozostałych dokłada. Kosztownym okazuje się, nie tak dawno zmodernizowany, pl. Wielkopolski czy targowisko przy ul. Dolna Wilda.

- Przychody z rynków maleją od 2-3 lat - twierdzi Marek Kroll, prezes spółki Targowiska. - Znikają z nich kolejne stanowiska kupieckie.

I tak na przykład na rynku Jeżyckim jest miejsce na 400 straganów, a funkcjonuje zaledwie 230. Hala przy ulicy Dolna Wilda przewidziana jest na 750 stanowisk, a handluje tutaj obecnie 500 kupców. Ale gwoździem do trumny spółki stał się tzw. pas drogowy. Okazuje się, że m.in. rynek na pl. Wielkopolskim znajduje się w pasie drogowym.

- Straty na placu Wielkopolskim notujemy od 2004 roku - mówi Danuta Wiza, dyrektor w spółce Targowiska. - Teraz będą one jeszcze większe, ponieważ od grudnia 2010 roku płacimy za pas drogi, a nie jak wcześniej opłatę dzierżawy.

Do końca listopada obowiązywała stara umowa najmu placów targowych między miastem a spółką. Gdy przyszło do podpisania nowej, okazało się, że cały pl. Wielkopolski jest pasem drogowym. Taki zapis wprowadzono do planu zagospodarowania tego terenu. Miał on chronić go przed zabudową. W praktyce okazuje się, że spółka zamiast 190 tys. zł czynszu najmu, musi zapłacić rocznie 850 tys. zł.
- Spółka nie jest w stanie temu podołać - uważa dyrektor Wiza. - Do tego jeszcze sroga zima spowodowała, że rynki świeciły pustkami. Nie było kupców i klientów.

Wydział działalności gospodarczej Urzędu Miasta przygotował projekt uchwały o zmianie opłat dla zarządców targowisk, które są położone w pasach drogowych. Obecnie trafił on do Zarządu Dróg Miejskich, a później ma się nim zająć Rada Miasta.

Zdaniem jednak przedstawicieli kupców, kryzys na poznańskich rynkach spowodowany jest wieloletnimi zaniedbaniami, tym, że spółka Targowiska niewiele w nie inwestuje. Na te właśnie sprawy zwracali uwagę kupcy podczas wczorajszego posiedzenia komisji budżetu, nadzoru właścicielskiego, rozwoju gospodarczego i promocji miasta, które było poświęcone właśnie sytuacji na targowiskach. Katarzyna Ścisłowska ze Stowarzyszenia Kupców Poznańskich zwróciła uwagę, że namiot przy ul. Dolna Wilda stoi od 11 lat. Jest brudny, obskórny, nikt nawet nie pomyślał, żeby go umyć.

- W 2001 roku mówiono, że za rok będziemy mieli wentylację - przypomniała Ścisłowska, na dowód pokazując artykuł w gazecie. - Nie mamy jej do tej pory.

Władze spółki Targowiska broniły się, że hala przy Dolnej Wildzie ma charakter tymczasowy, więc trudno w nią inwestować. Marek Sternalski, szef klubu PO przypomniał, że w trakcie uzgadniania tegorocznego budżetu prezydent obiecał przeprowadzenie pewnych prac na tym targowisku.
- Z własnych pieniędzy zrobimy kominy wentylacyjne, drzwi i toaletę - zapewniła Wiza.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ala
nowelizacja ustawy o oplatach lokalnych
E
Echo
Na straganach nigdzie na świecie nie zarabia poważny kapitał zagraniczny z wyjątkiem chińskigo. Gdyby nie Kulczykowa największy park-szalet Poznania byłby istnial do dzisiaj lub byłyby budy, namioty itp. czyli poznanska specjalnośc estetyczna. Bieda równo dzielona była w PRL, ale też się nie podobało. Bogactwa równo dzielonego nie było i nie będzie. Za to do nieba pójda tylko biedni.
M
Marych
Sytuacja poznańskich targowisk i usług rzemieślniczych jest rezultatem braku pozytywnej polityki Urzędu Miasta stymulującej ich rozwój. Wydaje się że Euro 2012 od lat pochłania całe intelektualne siły i finansowe zasoby tegoż Urzędu, i zapomina się ze po 2012 będzie rok 2013, 2014, ... . Wynikiem tego zaniedbania jest wyludnianie się centrum miasta - młode rodziny nie chcą mieszkać w rejonach gdzie jedyne dostępne usługi to banki i apteki, a po zakupy trzeba jechać na obrzeża miasta. W wielu miastach Europy zachodniej lokalne targowiska są popierane przez lokalne władze do tego stopnia że stały się nie tylko źródłem zaopatrzenia w żywność lokalnie produkowaną ale i atrakcją turystyczną, oraz atrakcyjnym rejonem gdzie ludzie chcą mieszkać. Władze Poznania wyraźnie takiej wizji targowisk nie mają.
r
rymaki P-ń
Piszesz bzdury,ale mam nadzieję,że w niedalekiej przyszłości wylądujesz wraz ze straganiarzami na śmietniku historii.
a
asw
Rynki istnieją w każdej części zachodniej Europy! Istnieją i istnieć będą i nie chodzi tu tylko o handel, lecz równiez o historyczny czynnik kulturowy. markety nie zastąpią rynków!
Miasto niech się zdecyduje, czy działa dla dobra swego- czyli urzędasów, czy dla dobra mieszkańców, którzy licznie odwiedzają rynki! Ja wolę Polski czosnek, jabłka etc. aniżeli chinszczyznę niewiadomego pochodzenia z marketów, wyrosłą na niewiadomej chemii!
Nagłe przypomnienie sobie o pasie drogi!! To ciekawe!Pytam sie co więc przez wiele wiele lat nosili na oczach nasi zacni, nieomylni urzędnicy z wydziału dróg?!? Nasze urzędnicze państewko robi się nie do zniesienie! Urzędasy winny wreszcie ponosić jak wszyscy inni ludzie- odpowiedzialność za swoje czyny! A co ważniejsze winni działać dla dobra społecznego! A to niestety coraz częściej rozmija sie z pojmowanych przez nich dobrem miasta(czytaj Miastem jako urzędniczą konglomeracją wchłaniająca ogromne środki, które później przetrawia w swoich zamkniętych strukturach)!
Czas żebyśmy się wszyscy OBUDZILI!!!
MAMY W NASZYM KRAJU STANDARDY WYSTĘPUJĄCE NAJWYŻEJ NA BIAŁORUSII
W
Władysław
Na Was nie zarabia kapitał zagraniczny i burżuazja krajowa! Patrzcie jak sobie radzi Kulczykowa - postawiła murowaniec i nie stoi za ladą. Ilu w nim zachodnich fabrykantów sprzedaje swoje wytwory? Diesiątki! A u was można kupić przeważnie towary polskiego chłopa lub rzemieślnika. Przypomnijcie sobie jak Grad natrudził się żeby unicestwić polskie stocznie. W przypadku targowiska przy Dolnej Wildzie było już kilku fikcyjnych inwestorów. Winą tego że padacie nie jest kryzys, pas drogowy, sroga zima, brak toalet. Czy w Poznaniu nie ma takiej ekipy ochroniarskiej jaka posłużyłą pani Gronkowiec-Walcowatej?
k
karol
Drodzy Kupcy.Trzeba przyjąć do wiadomości,że czasy się zmieniają i pogodzić się z tym.W mojej rodzince dziadek miał obwoźne ostrzenie noży i nożyczek.Mama pracowała w repasacji pończoch.Te dwie,jak i wiele innych profesji odeszło BEZPOWROTNIE i nie ma co biadolić.Ja wolę kupować w dużych marketach niż na rynkach.Mam gdzie zaparkować,ceny są niższe.Nie gniewajcie się,ja za Wami nie bedę tęsknić.Szukajcie pomału nowego zajęcia.Powodzenia !
j
ja
na placu Wielkopolskim z tego co wiem - kiedyś był staw, który zasypano... a nie pas drogowy :)
Dodaj ogłoszenie