Poznań znów zbierze pieniądze na wileńską Rossę

Anna Solak
Udostępnij:
Polsko-litewski cmentarz w wileńskiej dzielnicy Rossa wymaga renowacji. Na powierzchni blisko 11 hektarów znajdują się setki nagrobków, w tym grobowce rodzinne i pośmiertne pomniki. Najstarsze z nich pochodzą jeszcze z końca XVIII wieku, co czyni nekropolię starszą nawet od słynnych warszawskich Powązek.

Większość z nich wymaga natychmiastowego remontu, by ocalić od zapomnienia ludzi, których upamiętniają. Poznań już od lat aktywnie wspiera litewską Polonię w jej staraniach o odrestaurowanie zabytkowej nekropolii. – W zeszłym roku udało nam się zebrać 29 tys. zł. – mówi ks. Edmund Jaworski, pomysłodawca akcji, którą organizuje już od 2000 roku. – To wprawdzie kropla w morzu potrzeb, ale biorąc pod uwagę, ile przeróżnych zbiórek jest w tej chwili realizowanych, to naprawdę duża suma pieniędzy – przyznaje. Sam wpadł na pomysł ratowania cmentarza podczas pierwszej pielgrzymki do Wilna. – Rossa mnie urzekła i zainspirowała – wspomina.

Tradycyjnie już 1 listopada podczas uroczystości Wszystkich Świętych przedstawiciele lokalnych mediów, politycy i osoby publiczne będą kwestować na jej rzecz na poznańskich cmentarzach. Tego dnia wolontariuszy z puszkami będzie można spotkać na Junikowie i Miłostowie między godz. 10 a 16.

Michał Łukomski z Komitetu Społecznego „Poznaniacy Rossie i...” uważa, że kwota, jaką uda się zebrać w tym roku, będzie w dużym stopniu uzależniona od aury. – Im ładniejsza pogoda, tym więcej ludzi odwiedza cmentarze – wyjaśnia. – Jednak niezależnie od tego i tak jesteśmy mile zaskoczeni tym, jak duży odzew znajduje nasza akcja w Poznaniu.

W zeszłym roku z zebranych pieniędzy udało się sfinansować remont nagrobka Felicjana Nowodniczańskiego. Nie wiadomo, kim był, ale pomnik postawiony w 1913 roku wymagał natychmiastowej naprawy. Gdy-by się zawalił, Litwini mogliby w tym miejscu pochować kogoś innego.

Chodzi o to, by nie dopuścić do zatarcia pamięci o Polakach, którzy żyli i pracowali w Wilnie, a których rodziny też już nie żyją lub wróciły do kraju. W tym roku organizatorzy planują wymienić dach kaplicy rodziny Jasieńskich. – To bardzo duża inwestycja – podkreśla Łukomski. Nad wszystkim czuwa lokalna Polonia, która wspomaga i rozlicza prace.

Kwesta na poznańskich cmentarzach odbędzie się już po raz 14. Akcja Rossa na dobre wpisała się już w świadomość Wielkopolan i przynosi coraz lepsze rezultaty. Z roku na rok zebrane sumy są coraz wyższe. Do tej pory wolontariuszom udało się zebrać około 396 tys. złotych. – To znak dla wszystkich, że istnieją jeszcze sprawy święte, które mogą jednoczyć ludzi – podkreśla ks. Jaworski. – Moim zdaniem to jedna z lepszych lekcji jakie możemy dać społeczeństwu – uważa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie