18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Poznańska prokurator zgubiła akta? Śledczy szukają ich w Łodzi

Łukasz Cieśla
Nadal trwają poszukiwania akt sprawy o błąd w sztuce lekarskiej, które miała zagubić poznańska prokurator.
Nadal trwają poszukiwania akt sprawy o błąd w sztuce lekarskiej, które miała zagubić poznańska prokurator. archiwum polskapresse
Nadal trwają poszukiwania akt sprawy o błąd w sztuce lekarskiej, które miała zagubić poznańska prokurator. Śledczy poszukują ich teraz w Łodzi. Ofiarą błędu w sztuce lekarskiej miał paść chłopiec cierpiący na porażenie mózgowe. Prokuraturę o tej sprawie, już dawno temu, zawiadomiła jego niewidoma matka.

Kobieta skarży się, że potem przez lata była zwodzona, że śledztwo jest prowadzone. Dostała nawet dokumenty z prokuratury mające wskazywać, że wykonywane są czynności śledcze. Tymczasem wiele wskazuje na to, że od dłuższego czasu w sprawie nic się nie działo.

W 2006 roku prokuratura została zawiadomiona przez Barbarę Klak, że lekarze z poznańskiego szpitala popełnili błąd podczas operacji jej syna. Chłopiec cierpiący na porażenie mózgowe, jak mówi jego matka, po zabiegu przestał chodzić. Według relacji kobiety wcześniej poruszał się przy pomocy innych osób.

WIĘCEJ
Sprawa błędu w sztuce lekarskiej ciągnie się od 7 lat

Sprawa, którą niewidoma zgłosiła 7 lat temu, do dzisiaj nie została zakończona. Okazało się, że pani prokurator Sz., prowadząca śledztwo, prawdopodobnie zagubiła akta. W jakich okolicznościach? Wersja wydarzeń pani Sz. jest na razie nieznana. Przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Prokuratura wszczęła kilka postępowań, a celem jednego z nich jest odnalezienie akt.

– Wiemy, że kilka lat temu prokurator prowadząca wyznaczyła Zakład Medycyny Sądowej z Łodzi do wydania opinii. Tamci biegli po dłuższym czasie uznali, że jej nie wydadzą. Nie wiadomo jednak czy odesłali nam akta. Będą one teraz poszukiwane w archiwum łódzkiego ZMS – mówi Magdalena Mazur-Prus, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Śledczy odtwarzają także dokumentację sprawy o błąd w sztuce lekarskiej. Jak mówi rzecznik prokuratury, udało się uzyskać dokumentację medyczną ze szpitala. Ważne materiały na temat stanu zdrowia chłopca, przed i po zabiegu, były także w posiadaniu jego rodziny. Te materiały są zbierane po to, by w końcu rozstrzygnąć czy doszło do popełnienia błędu w sztuce, czy też nie.

Poznańska prokuratura prowadzi także sprawę karną dotyczące samego „zagubienia”, bądź „ukrycia” akt przez prokurator Sz. Śledcza nie ma postawionych żadnych zarzutów. Do tej pory nie została przesłuchana. Przebywa na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. Jak usłyszeliśmy nieoficjalnie, ma poważne kłopoty zdrowotne. Nie wiadomo czy w ogóle wróci do pracy, czy też złoży wniosek o przeniesienie w stan spoczynku.

Sprawę karną prowadzi Prokuratura Rejonowa Poznań Nowe Miasto. Już jakiś czas temu chciała się wyłączyć z jej prowadzenia. Wskazała m.in. na fakt, że przed laty, jeszcze przed podziałem tej jednostki na dwa mniejsze rejony, pracowała w niej właśnie prokurator Sz. A to mogłoby rodzić obawy o stronniczość. Jednak ta prośba nie zyskała wówczas akceptacji w Prokuraturze Okręgowej.

Niedawno własny wniosek o wyłączenie całej poznańskiej prokuratury złożyła z kolei Barbara Klak. Jak mówi, poprosiła o to osobiście w Prokuraturze Generalnej w Warszawie. Argumentuje, że po wszystkich przejściach nie ma zaufania do poznańskich śledczych i ich rzetelności. Niewidoma kobieta chce, by śledztwo toczyło się poza Poznaniem.

WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
NAPISZ DO NAS NA ADRES [email protected]!

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Ni lubię Grobelnego
Wystarczy stanąć przez sądem okręgowym na al Marcinkowskiego. Sędziowie wnoszą i wynoszą akta do domów. Na pewno jest to zabronione, ale kto sędziom i prokuratorom podskoczy. Wszak to władza Wszak to oni sa panami zarabiającymi 100 000,0zł/ mc.
G
Gość
bez żadnych złośliwości i podtekstów, ale znając nasz wymiar niesprawiedliwości, to zapytają tą panią czy widziała te dokumenty, bo jak nie to znaczy że ich nie było.
Dodaj ogłoszenie