Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Raport z przygotowań rezerw Lecha Poznań. "Chciałbym uniknąć w tej rundzie mieszania i zmieniania struktury"

Maksymilian Dyśko
Maksymilian Dyśko
Artur Węska jest zadowolony z przebiegu obecnych przygotowań. W najbliższym meczu z Chrobrym Głogów będzie chciał po raz kolejny skupić się na aspektach związanych z grą w defensywie.
Artur Węska jest zadowolony z przebiegu obecnych przygotowań. W najbliższym meczu z Chrobrym Głogów będzie chciał po raz kolejny skupić się na aspektach związanych z grą w defensywie. Adam Jastrzebowski
Rezerwy Lecha Poznań, które po rundzie jesiennej zajmują 12. miejsce w drugiej lidze i mają na koncie 25 punktów rozegrały dotychczas trzy sparingi. W pierwszej grze kontrolnej młodzi lechici wygrali ze Stilonem Gorzów Wielkopolski (1:0), w kolejnym zremisowali z GKS Katowice (1:1), a w ostatnim spotkaniu ulegli pierwszej drużynie Lecha Poznań (1:5). O przebieg przygotowań, wypracowane schematy i stan kadry postanowiliśmy zapytać trenera Lecha II Poznań, Artura Węskę.

Zacznijmy od spotkania z GKS Katowice. Prowadziliście do pierwszej połowy i w ostatnich minutach zwycięstwo wymknęło wam się z rąk. GKS prowadził grę, ale wy skutecznie neutralizowaliście ich ataki i sami tworzyliście zagrożenie pod ich bramką. Czy ten mecz, wewnętrzna gra i sparing z Chrobrym Głogów mają u Was wyćwiczyć schematy obronne?

Tak, zgadzam się z tym co właśnie pan powiedział. Ostatnie mecze, ten z GieKSą i z pierwszym zespołem Lecha mocno sprawdził naszą grę w defensywie. Również ten przyszły z Chrobrym Głogów ma wypracować u nas utrwalenie wyćwiczonych elementów w grze obronnej. Specjalnie ustawiłem ten okres żeby te mankamenty, które występowały w rundzie jesiennej poprawić w pierwszej fazie przygotowań. Nasi rywale tworzyli zbyt wiele sytuacji pod naszą bramką. GKS prowadził grę, ale w tym znaczeniu, że gra była płynna. Mieli często posiadanie piłki, dzięki któremu mogli tworzyć sytuację i przez to my byliśmy zmuszeni do zamykania ich w odpowiednich sektorach. Jeżeli chodzi o pressing to chcemy uniemożliwić tworzenie sytuacji i sprawić, by przeciwnik nie miał okazji przed naszym polem karnym w świetle bramki.

Przez sporą rotację w zespole ustawienie w rundzie jesiennej było mieszane. Tak samo z systemem gry. Jak chcecie grać na wiosnę?

W dotychczasowych grach kontrolnych wyglądaliśmy nieźle, również w wysokim pressingu. Bardzo dobrze się poruszaliśmy w tym systemie i my mogliśmy naprawdę kilkukrotnie sprawdzić się w tym elemencie. Mamy również zaplanowane sparingi z przeciwnikami lżejszego kalibru. Położymy w nich akcent na grę w ataku i fazy przejściowe, więc to wszystko musi w okresie przygotowawczym wystąpić.

Czy przygotowaliście się do spotkania z GKS-em ćwicząc po prostu swoje elementy w defensywie, czy też skupiliście się na analizie rywala. Chodzi mi o to, czy z zawodnikami konkretnie wyćwiczyliście ten aspekt zrozumienia analizy?

Analiza rywala występuje nawet w sparingach. Tak są dobrani, żebym ja jako trener miał możliwość dać zawodnikom warunki, które wystąpią później w lidze – to jest zagranie przeciwko odpowiedniemu ustawieniu. Chcemy zmierzyć się z różnymi stylami i z różnymi ustawieniami. Są zespoły jak GKS Katowice, które próbują grać w wysokim pressingu, w ustawieniu takim blokowym, strefowym. Czyli nazwijmy to stosuje obronę blokowo-strefową. Podobnie Chrobry Głogów, który jest zbliżony na przykład stylem gry do Skry Częstochowa. Oni też poruszają się w takiej strukturze. Z kolei nasz pierwszy zespół ma ogromną jakość z piłką i przypomina zespoły, które też dobrze grają w naszej lidze, przy piłce. Mam na myśli Kotwicę Kołobrzeg, Pogoń Siedlce, które też super operują piłką. Na odprawach przedmeczowych są elementy - jak gra przeciwnik, jak broni, w jakim ustawieniu, czy to wysoko, średnio czy nisko, jak zachowuje się w fazach przejściowych i jakie ma słabe punkty. Zawodnicy wszystko to dostają i pojawia się to w naszym mikrocyklu. Chcemy swoją grą determinować nasze zasady. To nie jest łatwe, bo mamy młody zespół, ale na przykład jeżeli chodzi o bronienie, to takie zasady, które mamy, są kluczowe. Co ciekawe, nasza struktura była podobna we wszystkich sparingach. Chciałbym uniknąć w tej rundzie mieszania i zmieniania struktury. Chcemy korzystać tylko z jednego ustawienia, to znaczy 4-3-3.

Nie jest tajemnicą, że z części zawodników, którzy grali w środę w pierwszej drużynie będzie mógł trener skorzystać w rundzie wiosennej. Jak ocenia trener ich grę i jakie role będą pełnili na boisku?

Lisman, Tomaszewski i Dziuba grali w drugiej połowie, a Gurgul w pierwszej. Liczę na nich bardzo, bo to zawodnicy z dużą jakością, którzy dają temu drugiemu zespołowi sporo. Czujemy, że są naszą częścią. W pierwszym zespole są po to, żeby się uczyć i rozwijać, a swoje umiejętności przekładać na grę w drugiej drużynie. Wiemy, jakie są realia, jakie są cele pierwszego zespołu i myślę, że na ten moment dla ich rozwoju najważniejsza jest regularna gra w drugiej lidze. Nasza kadra nie jest szeroka. Są u nas chłopcy bardzo młodzi, którzy przyszli do nas z A1. Proszę zauważyć, że to jest pierwsze okienko, gdzie nie zrobiliśmy żadnego transferu z zewnątrz. Nikt do nas nie przyszedł i dwóch zawodników odeszło. Przyszło pięciu juniorów, więc ta kadra jest znowu bardzo odmłodzona, bardzo zmniejszona i zaczynamy ten proces tak naprawdę od nowa. Z tego względu liczę na to, że ta trójka będzie dla nas mocnym punktem. Przykładowo Bartek Tomaszewski zrobił ogromny postęp i ja go miałem przyjemność prowadzić przez 1,5 roku. Naprawdę bardzo dobrze wyglądał w sparingach – zarówno z Mariborem i w tym środowym. Świetnie się zaprezentował – to jest zawodnik, który ma ważne pół roku przed sobą i w perspektywie kolejnych miesięcy może iść na wypożyczenie lub realnie powalczyć o miejsce w pierwszym zespole.

Wydaje mi się, że Tomaszewski poprawił grę z piłkami za plecy, a także element, jakim jest poruszanie się na boisku, dynamika i podejmowanie decyzji.

On to miał na wysokim poziomie zawsze, ale nie używał tego. W młodym wieku, wchodził do piłki seniorskiej i nie jest tak łatwo od razu wejść i zagrywać takie podania między linie, jak się robiło w juniorach. Musiał nabrać pewności siebie. Dojrzał i jest odważny. Jego działania z piłką są jego mocną stroną. Jest silnym, szybkim zawodnikiem, co jest ogromnym walorem na pozycji środkowego obrońcy. Umiejętnie czyta grę, przewiduje podania za plecy, dobrze gra głową w polu karnym.

Jak wygląda sytuacja kadrowa?

Mamy Maksyma Pietrzaka w kontuzji, ale wraca od poniedziałku. Dawid Ławniczak i Maciej Orłowski wrócą za 2-3 tygodnie. Maksym Czekała wróci jeszcze w tym tygodniu do pełnego treningu. Reszta jest zdrowa i do naszej dyspozycji.

100 młodych dzieci i młodzieży wzięło udział w noworocznym turnieju judo

Świetna frekwencja podczas Noworocznego Turnieju Judo Dzieci...

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski