Robert Gumny, wychowanek Lecha Poznań o Bundeslidze: Nie było wytycznych od trenera, aby skupić się tylko na Robercie Lewandowskim

Michał Jurek
Michał Jurek

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Robert Gumny, wychowanek Lecha Poznań, a obecnie piłkarz niemieckiego FC Augsburg, znalazł się na liście rezerwowej zawodników powołanych do reprezentacji Polski, która od poniedziałku przygotowuje się w pod poznańskiej Opalenicy. - Nie jestem rozczarowany, że zabrakło mnie w kadrze reprezentacji Polski. Końcówka sezonu była niezła w moim wykonaniu, ale żeby liczyć na powołanie, trzeba grać cały taki sezon, jak ja zagrałem końcówkę. Znalazłem się na liście rezerwowej i jest to też dla mnie wyróżnienie. Na razie musi mi to wystarcza - mówi prawy obrońca.

Oprócz tego „Guma” odnosi się do swojego pierwszego sezonu w Bundeslidze, komentuje pobicie rekordu Roberta Lewandowskiego i słabą grę Kolejorza. Deklaruje również, że po zakończeniu kariery wróci do Poznania.

Czytaj też: Tomasz Kędziora, wychowanek Lecha Poznań: Wielkopolska to mój dom! Reprezentacja Polski w Opalenicy

O debiutanckim sezonie w Bundeslidze i rekordzie Lewandowskiego
- Debiutancki gol wpadł, jestem zadowolony. Początek sezonu mógł wyglądać lepiej, ale przyszedłem nie w pełni formy. Trapiły mnie kontuzje. Końcówka sezonu pokazała, że wracam do odpowiedniej formy i mam nadzieję, że w następnym sezonie będę ją podtrzymywał i pokazywał swoją jakość.

- Mecze z Bayernem to coś wspaniałego. W poprzednim sezonie to najlepsza drużyna na świecie. Zawsze miło się gra z takimi zawodnikami, a to co zrobił Robert w tym sezonie, to jest coś niesamowitego i naprawdę bardzo ciężko będzie się komuś zbliżyć do tego rekordu. Nie mówiąc już o tym, aby go pobić.

- Nie było żadnych wytycznych od trenera, aby skupić się tylko na Robercie Lewandowskim. Wiedzieliśmy, że będą chcieli na niego grać. To był taki rekord do pobicia, że drugi raz może się taki nie zdarzyć. Jednak Robert znalazł sposób do strzelenia gola i ja z tego powodu też nie jestem jakoś bardzo zły.

Czytaj też: Lech Poznań ściąga piłkarzy z wypożyczenia. Joao Amaral ma wrócić do Kolejorza, ale nie tylko on. Wróci też Muhar i Crnomarković

O słabej postawie Kolejorza i powrocie do Poznania
- Śledziłem praktycznie każdy mecz Lecha. Jak miałem możliwość, to oglądałem. Nie dość, że jestem byłym piłkarzem, to jestem fanem i na pewno na koniec kariery, jak nie na boisko, to na trybuny będę wracał. Taki jest mój plan, że po zakończeniu kariery zamieszkam w Poznaniu. Serce bolało, bo kroiła się wspaniała przygoda z europejskimi pucharami, a liga poszła w odstawkę. W Ekstraklasie nikt się nie wyłoży i to tak troszkę wyglądało, że na puchary była "spinka", a w Ekstraklasie wyglądało to gorzej. Przeciwnicy strzelali bramki, zamykali się i ciężko było Lechowi to odrobić.

- Do Poznania na pewno wrócę, jak nie w roli piłkarza, to w roli kibica. Bo to jest miejsce, w którym ja chce żyć. To jest miasto, które kocham, w której mam rodzinę, znajomych. Tak więc to nie są słowa rzucone na wiatr.

Czytaj też: Jakub Moder na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Opalenicy: Bardzo tęskniłem za moimi chłopakami z Lecha Poznań

Lech Poznań zarabia na swoich wychowankach grube miliony eur...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie