Przez gminy Kościan i Krzywiń przebiegać będzie nowy gazociąg. Niepokój budzą odszkodowania, których nie można negocjować. Plany budowy gazociągu Lwówek - Odolanów mogą nie spodobać się rolnikom, zwłaszcza, że odszkodowania wypłacane przez inwestora będą z góry ustalone i nie będą podlegać żadnym negocjacjom.

O nowo powstającym gazociągu podczas spotkania w Wi-dziszewie (gmina Kościan) opowiadali przedstawiciele firmy Gaz-System. - Do niedawna, około 90 proc. dostaw gazu do Polski pochodziło ze wschodu. Pojawiła się więc idea uniezależnienia się od jednego dostawcy - wyjaśniała zebranym Agnieszka Bochyńska. - Do tej pory wybudowaliśmy ok. 1200 km gazociągów, w tym część nitki ciągnącej się z północy na południe i to właśnie ta instalacja będzie przechodzić przez gminę Kościan. Będą to 22 km nowych rur o średnicy metra i przebiegających przez kilkadziesiąt działek należących do osób prywatnych.

- Podczas budowy zajęty będzie pas o szerokości 31 m - mówił Gerard Jankowski, takze przedstawiciel inwestora. Zrobiono też wykaz zieleni, która z tych terenów zostanie usunięta. Przedstawiciele firmy Gaz--System, a także Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa chcąc uspokoić rolników i innych właścicieli gruntów, wyjaśnili, że za zniszczenia i wyłączenie terenu z użytkowania podczas budowy gazociągu dostaną oni odszkodowania wycenione przez rzeczoznawcę.

- Przed wejściem na teren i po zakończeniu prac zostaną sporządzone raporty stanu nieruchomości, na podstawie której ustalona zostanie wysokość odszkodowań - mówił Gerard Jankowski. Kwotę równą 2 proc. wartości inwestycji będzie co roku otrzymywać także gmina. Słowa te nie odniosły pożądanego skutku, ponieważ pojawiły się obawy co do wyceny poczynionych szkód. - Nie ma możliwości negocjacji wysokości odszkodowań - wyraźnie zaznaczył przedstawiciel firmy Gaz-System.

- Wycenione będą straty w zieleni, wyłączenie z użytkowania terenu i podobne rzeczy, ale nikt nie bierze pod uwagę innych czynników. Powinniście sami wsiąść na traktor i przejechać po tak przekopanym gruncie - ripostował jeden z rolników. Inny zaznaczył, że właściciele mają obowiązek udostępnić nieruchomości, ale nie wiedzą nawet którędy gazociąg pójdzie. W odpowiedzi usłyszał, że ta informacja znajduje się w decyzji o wydaniu pozwolenia na budowę.

- Jak nie przyślą mapki, to im udostępnię wybrany przeze mnie pas, bo na pewno nie będę sama szukała tej informacji - powiedziała po spotkaniu jedna z kobiet.

Inwestycja rozpocząć się ma pod koniec roku i zakończyć wraz z upływem roku 2018.