W ostatnim odcinku programu "Rolnik szuka żony" doszło do skandalu. Jeden z uczestników mimo sprzeciwu kandydatki na żonę, chwycił ją za pośladki, co nosi znamiona molestowania seksualnego. Incydent oburzył wielu widzów programu.

W trwającej właśnie 5. edycji programu "Rolnik szuka żony" nadszedł czas, w którym bohaterowie goszczą kandydatki w swoich gospodarstwach, aby sprawdzić, jak sobie radzą z codzienną pracą na wsi. W 5. odcinku doszło do kontrowersyjnej sytuacji w gospodarstwie 58-letniego Jana. Mężczyzna już wcześniej pozwalał sobie na niewybredne żarty z podtekstem seksualnym wobec wszystkich kobiet goszczących w jego domu.

- Kaszlesz, bo sama spałaś, drzwi otwarte zostawiłem zachęcająco, a ty sama spałaś. Tak to bym cię rozgrzał, poty by były, nauczyłbym cię na koniu jeździć - "umizgiwał" się do Elżbiety.

- Marysiu, dzisiaj do ciebie przychodzę, nie myj się tylko - zapowiadał kolejnej uczestniczce.

Czytaj też: "Rolnik szuka żony 5": Grzegorz poczuł się oszukany rzeczywistym wyglądem Aleksandry

Kobiety takie teksty traktowały z przymrużeniem oka, uznając, że to tylko głupie żarty. Jak się jednak okazało, Jan nie zamierza poprzestać na niestosownych uwagach. Gdy Maria schodziła z drabiny, wywiązał się między nimi dialog:

- Mam cię za dupkę potrzymać, troszeczkę czy nie? - spytał rolnik
- Broń cię, Panie Boże! Nie! – odpowiedziała Maria.
- To potrzymam – wyparował Jan i położył dłonie na jej pośladkach.

Kobieta poczuła się obrażona całą sytuacją.

- Troszkę mnie tym upokorzył. Nie lubię takich sytuacji. Jan zachował się nieelegancko, złapał mnie za pośladki, gdzie ja tego nie lubię, to zabolało - wyznała do kamery.

Zachowanie Jana nie spodobało się także pozostałym kandydatkom, które widziały całą sytuację.
- Ja bym mu z liścia dała - przyznała Elżbieta.

Zobacz też: Najpiękniejsze rolniczki - zobacz zdjęcia kobiet, które pracy w polu się nie boją [ZDJĘCIA]

Widząc obrażenie Marii, Jan na koniec odcinka postanowił ją przeprosić i wręczyć kwiaty.

- Chciałem cię przytrzymać, żeby to elegancko wyglądało, żeby pokazać, jaki jestem troskliwy. Chłop ze wsi nie zawsze umie się zachować - próbował się tłumaczyć rolnik.

Maria przyjęła kwiaty, zapowiadając jednak, że daje mu żółtą kartę, a przy drugiej spakuje się i wyjedzie.

Na oficjalnym fanpage'u programu całą sytuację opatrzono tylko zdjęciem i cytatem "Jestem obrażona".

Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy na ten temat, krytykujących nie tylko Jana, ale też TVP, która emituje program i w żaden sposób nie napiętnowała takiego zachowania.







Nie brakuje też opinii broniących rolnika.





Zobacz też:

Mikołaj Korol z programu "Rolnik szuka żony" wziął ślub w Mielniku - zobacz wideo:

źródło: wspolczesna.pl/x-news.pl.