Sąd unieważni umowę miasta z architektem na projekt stadionu?

Redakcja
Sąd unieważni umowę miasta z architektem na projekt stadionu? Lukasz Gdak
W styczniu powinien zapaść wyrok w trwającej już ponad pięć lat sprawie, która dotyczy poznańskiego stadionu miejskiego. Umowa na projekt stadionu zawarta między pracownią architektoniczną a miastem może zostać rozwiązana.

Dobiega końca proces, który miastu Poznań i firmie architektonicznej Modern Construction Systems wytoczył prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Sąd przesłuchał już wszystkich świadków oraz zapoznał się z opinią biegłego. A w styczniu najprawdopodobniej wyda wyrok.

Przypomnijmy, że proces rozpoczął się jeszcze w 2012 roku a sprawa dotyczy umowy, którą miasto Poznań zawarło w 2009 roku ze spółką MCS, która projektowała stadion miejski. Jeszcze w kwietniu 2007 roku, kilka dni przed ogłoszeniem informacji o przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012, miasto Poznań (reprezentowane przez POSiR) zawarło z Wojciechem Ryżyńskim, właścicielem Modern Construction Systems, umowę na zaprojektowanie I trybuny stadionu miejskiego. Z kolei jeszcze w czerwcu tego samego roku miasto zawarło kolejną umowę z MCS wartą prawie 15 mln zł. Tym razem dotyczyła ona dalszej modernizacji stadionu zgodnie z wymaganiami UEFA. W grę wchodziło m.in. zaprojektowanie III trybuny czy trzeciego poziomu widowni nad II trybuną.

We wrześniu 2009 roku miasto Poznań podpisało następną umowę z MCS wartą ponad 4,5 mln zł. Zgodnie z nią MCS miało wykonać „projekty architektury wnętrz trybun I, II i III”. Zanim jednak doszło do podpisania umowy, POSiR przeprowadził tzw. przetarg z wolnej ręki uzasadniając to faktem, że MCS jest jedynym wykonawcą, który może zrealizować zlecenie, gdyż to właśnie ta firma opracowała wcześniejsze projekty rozbudowy stadionu.
Ponadto POSiR uzasadniały swoją decyzję koniecznością ochrony praw autorskich, które przysługiwały MCS. Zdaniem przedstawicieli POSiR, prace projektowe dotyczące wnętrz trybun mogłyby ingerować we wcześniejsze projekty, co stanowiłoby naruszenie praw autorskich MCS.

Z takim stanowiskiem nie zgodził się Jacek Sadowy, ówczesny prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Po kontroli stwierdził, że umowa miasta z MCS z 2009 roku została zawarta z naruszeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. A w 2012 roku wytoczył miastu oraz MCS proces o stwierdzenie nieważności umowy argumentując, że nie było przesłanek, by zastosować tryb zamówienia z wolnej ręki.

W maju do sądu wpłynęła opinia biegłego sądowego, której jedne fragmenty są korzystne dla prezesa UZP, zaś inne dla przedstawicieli miasta i MCS. Na czwartkowej rozprawie miały się odbyć mowy końcowe. Ostatecznie jednak zamiast tego sąd nakazał pełnomocnikom wszystkich stron, by przedstawili „w pismach procesowych ostateczne stanowiska oraz podsumowanie dotychczasowego postępowania”. Następna rozprawa odbędzie się połowie stycznia. Wtedy też prawdopodobnie zapadnie wyrok.

Zobacz też: Magazyn informacyjny "Info z Polski"

(Źródło: vivi24)

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KrzysiekS
Czyżbyś sama była niedorobiona?
;p
P
Poznaniak
To chyba nie ma się co dziwić, że wdowa po śp. Frankiewiczu sama nie może doliczyć się swoich dóbr.
A
AL
Prawie miliard PLN a stadion nadal wygląda na niedokończony, ktoś tu chyba zrobił coś nie tak heloł?
P
Prawnik
W 2002r Grobelny, Frankiewicz, Rajewski oddali bez uczciwego przetargu modernizację stadionu konsorcjum z Jerzym Ciechanowskim prezesowi Energopolu -7 Poznań w nagrodę za bogate sponsorowanie Lecha. Pracował tam A. Tomczyk, szwagier Frankiewicza. Dobrano AKBud A.Kuranta i biuro projektów W. Ryżyńskiego. Już w 2002r ferajna wzięła pierwszy milion zł. Czwartą trybunę wybudowano z felerami o których pisała NIK. Za audyt to potwierdzający wyleciał pierwszy prezes spółki EURO, prawnik i inspektor nadzoru. Dembiński i Prymas sprawę zamazali i przykryli.
p
pomylenie pojęć
szczególnie na wschód od nas i byłych krajach po radzieckich. Ale koszty transformacji były w całej Polsce. Wiele majątku zgromadzili ludzie , teraz wielce szanowani i na świeczniku!
P
Pelagia
Ilu wykonawców, czy podwykonawców poszło z torbami przy budowie tej "muszelki"? Chciałabym poznać listę osób, które dorobiły się na tej inwestycji.
Dodaj ogłoszenie