MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Samosąd w Wielkopolsce? W lesie pod Śmiłowem znaleziono szczątki niemieckiego żołnierza. Zobacz zdjęcia

Martin Nowak
Martin Nowak
Archeolodzy przeprowadzili prace ekshumacyjne w lesie pobliżu Śmiłowa, gdzie znajduje się dość zadbany grób.
Archeolodzy przeprowadzili prace ekshumacyjne w lesie pobliżu Śmiłowa, gdzie znajduje się dość zadbany grób. Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych Pomost
Archeolodzy przeprowadzili prace ekshumacyjne w lesie pobliżu Śmiłowa w powiecie pilskim. Odkryto tam szczątki niemieckiego żołnierza, u którego stwierdzono liczne złamania czaski. Jedna z hipotez na temat jego śmierci zakłada, że doszło do samosądu. Ile w tym prawdy?

Szczątki niemieckiego żołnierza pod Śmiłowem

Ta historia może mrozić krew w żyłach. Opowiada o około 60-letnim żołnierzu niemieckim, którego prawdopodobnie - w wyniku samosądu - zabili mieszkańcy i pochowali w lesie pod Śmiłowem w gminie Kaczory. Jest to jedna z hipotez. Czy tak było naprawdę? Kim był ten człowiek? Tę tajemnicę próbowali odkryć członkowie Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych Pomost, którzy - w czwartek 11 kwietnia - pojawili się na terenie Nadleśnictwa Kaczory, w powiecie pilskim.

Czytaj też: Historyczne odkrycie. Na prywatnej posesji pod Chojnicami znaleziony został niemiecki samolot z II wojny światowej

Archeolodzy przeprowadzili prace ekshumacyjne w lesie pobliżu Śmiłowa, gdzie znajduje się dość zadbany grób. Świadczy o tym krzyż, a także wiązanki kwiatów i znicze.

- Z leśnej mogiły podjęliśmy szczątki żołnierza niemieckiego, przy których nie odnaleźliśmy znaku tożsamości. Kości czaszki mężczyzny posiadały liczne złamania i pęknięcia. Według zasłyszanej przez nas relacji żołnierz zginął w wyniku samosądu, którego dokonała na nim miejscowa ludność

- poinformowała Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych Pomost.

Są to jednak tylko opowieści i nie wiadomo ile jest w tym prawdy. Pewne jest jednak to, że nie był to młody żołnierz.

- Mówimy o szkielecie starszego mężczyzny, ubranego w niemiecki mundur wojskowy. Jego czaszka była rozbita, a wiek był podkreślony poprzez pełne sztuczne uzębienie. Być może to był samosąd, a może było to przejechanie przez ciężarówkę. Nie ma twardych dowodów, żeby potwierdzić, co tam dokładnie się wydarzyło. Samosąd jest tak samo dramatyczny, jak inne śmierci na wojnie. Być może faktycznie do niego doszło, ale niezaprzeczalny jest fakt, że ktoś dbał o tę mogiłę. Mieszkańcy pielęgnowali to miejsce pamięci

- mówi Adam Białas, kierownik robót.

Oprócz kości w mogile znaleziono m.in. haki, guziki i sprzączki od wojskowego niemieckiego munduru. Nie było jednak żadnych dokumentów, ani nawet butów.

- Szczątki były obrabowane. W mogile nie było żadnych rzeczy osobistych, ani butów. Nie było żadnych przedmiotów, który byłyby pomocne w identyfikacji żołnierza. Z tego powodu, zostanie on pochowany na cmentarzu wojennym jako „NN" (nazwisko nieznane - dop. redakcji)

- mówi dr Maksymilian Frąckowiak, archeolog.

Według archeologów można przyjąć, że pochowany mężczyzna miał około 60 lat.

- Najprawdopodobniej został zmobilizowany do pospolitego ruszenia, do którego mobilizowano mężczyzn nawet do 67. roku życia

- podkreśla Adam Białas.

Szczątki żołnierza zostały ekshumowane i oczekują na pochówek na kwaterze wojennej w Poznaniu - Miłostowie. Zgodnie z wolą Pracowników Nadleśnictwa mogiła została odtworzona do stanu pierwotnego.

- Chodzi o to, żeby nie zacierać historii i żeby ktoś mógł kiedyś powiedzieć, że żyliśmy w tak paskudnych czasach, kiedy zabijano ludzi na ulicach. Nie zależy nam tylko na przenoszeniu kości z miejsca na miejsce, ale na identyfikacji tych osób. W tym przypadku, to się nie udało, ale bywa, że po długich latach rodziny dowiadują się o swoich bliskich - gdzie zostali pochowani i co się z nimi stało. To jest bardzo ważne

- mówi Adam Białas.

Zdaniem kierownika robót ważne jest też, aby dbać o takie czy inne miejsca pamięci. One tworzą historię.

- W czasie nauki w szkole podstawowej co roku chodziliśmy i do lasu i na cmentarz sprzątać groby, zapalać znicze. Nigdy nie zastanawiało nas kto był tam pochowany. Uczono nas, że nie ważne kto tam spoczywał, ważne było to, aby pamięć o tych wydarzeniach przetrwała i była namacalnym dowodem, że wojna to zło. Obecnie jako ojciec, co roku, zabieram moje dzieciaki w dzień zaduszny na ten grób. Zapalamy świeczki, sprzątamy liście. Za każdym razem, gdy tam jesteśmy widzimy, że nie tylko my tam przychodzimy, a robi to więcej osób. Grób ten jest z pewnością ważną częścią historii dla Śmiłowa

- tak w mediach społecznościowych napisał pan Piotr, pasjonat lokalnej historii.

Członkowie "Pomostu" proszą o wszelkie informacje na temat opuszczonych, nieznanych grobów. Być może dzięki temu będą mogli napisać kolejne nowe karty historii.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Treścią jest historia renomowanego chirurga, profesora Rafała Wilczura, który pewnego dnia dowiaduje się, że jego ukochana żona Beata odeszła z kochankiem, zabierając ich córeczkę Marysię. Zrozpaczony włóczy się po mieście i pada ofiarą bandytów.Więcej zdjęć --->

Oglądałeś "Znachora"? Tak wyglądała naprawdę polska wieś w t...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Dzień Matki. Jak kobiety radzą sobie na rynku pracy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Samosąd w Wielkopolsce? W lesie pod Śmiłowem znaleziono szczątki niemieckiego żołnierza. Zobacz zdjęcia - Piła Nasze Miasto

Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski