Strażacy z Wielkopolski wrócili do kraju. Gasili wielki pożar lasów w Szwecji

Grzegorz Okoński
Strażacy z Wielkopolski, którzy gasili pożary lasów w Szwecji już wrócili do swoich garnizonów. O godzinie 15.08 bramę Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Poznaniu pokonywały samochody z dowódcą wielkopolskiego komponentu.
Strażacy z Wielkopolski, którzy gasili pożary lasów w Szwecji już wrócili do swoich garnizonów. O godzinie 15.08 bramę Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Poznaniu pokonywały samochody z dowódcą wielkopolskiego komponentu. Paweł F. Matysiak
Strażacy z Wielkopolski, którzy gasili pożary lasów w Szwecji już wrócili do swoich garnizonów. O godzinie 15.08 bramę Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Poznaniu pokonywały samochody z dowódcą wielkopolskiego komponentu.

Strażacy są zmęczeni, ale bardzo zadowoleni. Mimo początkowych obaw związanych ze skalą pożarów, dali sobie radę i obsadzoną przez nich linię obrony utrzymali, zapobiegając przedarciu się ognia w stronę kompleksów leśnych przy miejscowości Karbole.

- Dużo emocji, dużo nowych wartościowych doświadczeń i znajomości, a przede wszystkim zadowolenie z wypełnionego zadania. I duma z możliwości dowodzenia takim zespołem, świetnie przygotowanym, zmotywowanym, sprawnym w działaniu – mówi młodszy brygadier Tomasz Grelak, dowódca wielkopolskiego zespołu, liczącego sześćdziesiąt pięć osób osób i dwadzieścia samochodów.

Zobacz też: Strażacy dotarli do Polski. Premier podziękował za wytrwałość i znakomitą pracę na szwedzkiej ziemi

Źródło:
TVN 24

- Przekazy medialne mówiły o rozmiarach tragedii, o tysiącach hektarów lasów w ogniu i spodziewaliśmy się najgorszego. Faktycznie było ciężko, ale zadanie wypełniliśmy: dostaliśmy odcinek bojowy liczący sobie ponad siedem kilometrów długości, którego mieliśmy bronić, by front pożarów nie przesunął się na lasy przy Karbole. To była ostatnia linia obrony, na której mieliśmy do czynienia nie tylko z kontaktem przewidywalnym, dość statycznym, ale też z pożarem gwałtownym, dynamicznie się rozprzestrzeniającym, przy dużym zadymieniu i bardzo wysokiej temperaturze - opisuje strażak.

Śmigłowce do dyspozycji
Strażacy utrzymali pozycje, nie tylko walcząc bezpośrednio z ogniem, ale realizując sporo zadań dodatkowych, takich jak wycinka czy koordynowanie działań – precyzyjne naprowadzanie śmigłowców i samolotów strażackich.

- Pracowałem z fachowcami, którzy z dokładnością do pół metra potrafili zrzucać metry sześcienne wody – opowiada Tomasz Grelak. - Uderzyła mnie też ilość środków, na jakie mogliśmy liczyć: pytam, czy mogę skorzystać ze śmigłowca a już po minucie siedzę w nim i z powietrza rozpoznawałem dokładnie sytuację.
Szwedzi zorganizowali na polskim odcinku wsparcie w tankowaniu, za pomocą przenośnych stacji paliw, zapewnili dostęp do węzła sanitarnego na terenie miejscowego klubu sportowego, były też ciepłe posiłki. Polscy strażacy wszędzie witani byli brawami, transparentami, pozdrowieniami.

W sumie przez dwa tygodnie z pożarami walczyło około 140 polskich strażaków, dysponujących około czterdziestoma pojazdami, własnym zapleczem logistycznym i medycznym. Zespół wrócił w poniedziałek do Polski, wpływając o godz. 5.10 promem do Świnoujścia. W ich powitaniu wziął udział premier rządu RP, Mateusz Morawiecki.

Nie tylko Poznań
W gaszeniu pożarów w Szwecji brała udział trójka strażaków z Krotoszyna: starszy kapitan Sławomir Włodarczyk, ogniomistrz Paweł Flajszer i młodszy ogniomistrz Bartosz Górka.

- Pożar, który zastaliśmy w Szwecji był olbrzymich rozmiarów. Było ciężko, ale pomagaliśmy jak tylko mogliśmy w walce z żywiołem. Mieszkańcy Szwecji na każdym kroku dawali nam do zrozumienia, jak bardzo byliśmy tam potrzebni. Żegnali nas ze łzami w oczach – relacjonują strażacy.

Około godziny 14 do jednostki wróciła też piątka pilskich strażaków, którzy 20 lipca wyruszyli do Szwecji, aby uczestniczyć w międzynarodowej akcji gaśniczej. Po przybyciu do komendy dowódca załogi, mł. kpt. Przemysław Olszewski zameldował komendantowi powiatowemu PSP w Pile, bryg. Rafałowi Mrowińskiemu o powrocie z misji ratowniczej. Miłym akcentem było również osobiste przywitanie strażaków przez starostę pilskiego Eligiusza Komarowskiego.

Pilscy strażacy wrócili ze Szwecji. Zobacz zdjęcia!

Przypomnijmy, że Polska zareagowała pozytywnie na prośbę Szwecji, która za pośrednictwem Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności zwróciła się o wsparcie ratownicze w walce z pożarami lasów i torfowisk. Rejon działania Polaków obejmował 6,5 tys. hektarów lasów. W akcji gaszenia pożarów w Szwecji brali udział głównie ratownicy z województwa zachodniopomorskiego i wielkopolskiego (po około 65 strażaków i 20 pojazdów z każdego z województw), dodatkowo wspierali ich strażacy z Mazowsza i Komendy Głównej PSP (9 ratowników i 4 pojazdy).

Strażacy z PSP w Gnieźnie wrócili z akcji gaszenia pożarów w Szwecji [FOTO, FILM]

Podczas dwóch tygodni strażacy pracowali bez dnia przerwy w tzw. sposób „rotacyjny”. Oznacza to, że cały czas w akcji brało udział około 60 proc. strażaków. Natomiast około 40 proc. w tym czasie wypoczywało po 12-godzinnej służbie.

POLECAMY:

Test gwary poznańskiej

Rowerzysto, czy znasz przepisy?

Stary Poznań na zdjęciach!

Najgłupsze odpowiedzi z teleturniejów

Wszystko o Lechu Poznań

Piękne hostessy z targów w Poznaniu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie