Strażnicy w Poznaniu nadal będą karać za niewskazanie kierowcy

SAGA
Strażnicy w Poznaniu nadal będą karać za niewskazanie kierowcy
Strażnicy w Poznaniu nadal będą karać za niewskazanie kierowcy Paweł Miecznik
Udostępnij:
Sąd Najwyższy potwierdza: strażnicy miejscy mają prawo karać za niewskazanie osoby, która kierowała autem, gdy popełniono wykroczenie.

- To orzeczenie potwierdza, że postępowaliśmy prawidłowo - komentuje Przemysław Piwecki ze Straży Miejskiej w Poznaniu. - Szkoda tylko, że wykorzystując zagmatwane przepisy i opinie niektórych osób, podważane były uprawnienia organu gminy, jakim są straże miejskie. Wprowadzało to zamęt i dezinformację kierujących pojazdami.

Sąd Najwyższy zajął się sprawą kobiety skazanej za to, że - będąc właścicielem samochodu - nie wskazała na żądanie straży, komu pożyczyła samochód (osoba ta zatamowała ruch, co jest wykroczeniem). Sprawa trafiła do sądu. Zapadł wyrok: kobieta miała zapłacić 500 złotych grzywny. Skargę kasacyjną w jej sprawie złożył Rzecznik Praw Obywatelskich. W kwietniu Sąd Najwyższy uznał, że jest ona bezpodstawna.

"Od 31 grudnia 2010 roku straży gminnej czy miejskiej przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie, polegające na niewskazaniu przez właściciela czy posiadacza auta (mimo żądania straży) komu powierzył on pojazd..." - czytamy w postanowieniu Sądu Najwyższego.

- Ten wyrok potwierdza prawidłowość naszych działań. Liczymy, że jednoznaczna ocena sprawi, że ukrócone zostaną dyskusje właścicieli aut ze strażnikami - dodaje Przemysław Piwecki. Informuje też, że tylko w ubiegłym roku strażnicy miejscy z Poznania nałożyli 886 mandatów karnych za niewskazanie osoby, która użytkowała pojazd i popełniła wykroczenie. 326 takich spraw zostało natomiast wysłanych do sądu z wnioskiem o ukaranie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelnik
Czytam Was ponad 60 lat. Pierwszy raz papierowa 6 strona jest identyczna z 11.
S
Szeryf
Prawo wprawdzie wymusza denuncjację ale nie siebie ani swoich najbliższych. I należy odmawiać, zgodnie z prawem, udzielania takich danych. Szczegółowo na ten temat na stronie 3obieg oraz Stowarzyszenie prawo na drodze. Jeśli straż nie przestrzega prawa to może oddać sprawę do sądu a ten ma dwa wyjścia : albo , zgodnie z prawem, uniewinnić, albo dać np. 300 + 80 zł kosztów kary ( ale to jest wbrew prawu) a ty składasz apelację i możesz wygrać. W każdym przypadku to ty wygrałeś bo ew. kara trafia do państwa a nie do miasta a SM jest rozliczana z kasy dla prezydenta Grobelnego. Dlatego też nie wolno denuncjować nikogo bo jeśli się pomylisz to możesz mieć proces za fałszywe oskarżenie. Historia dawno sprawę denuncjacji rozstrzygnęła : bohaterska rodzina Ulmów nie wydała , mimo że prawo jej nakazywało, przechowywanych przez siebie Żydów i zapłaciła za to straszliwą cenę bo wszystkich żandarmi z policją bestialsko wymordowali. I została symbolem sprzeciwu przeciw denuncjacji a mordercy stali się symbolem zła. Kończąc tę kwestię : żadnych rozmów ze strażą, zdecydowanie odmawiać do czego mamy prawo i o czym powinni nas na samym początku pouczyć. Ale tego nie robią łamiąc prawo. ŻADNEJ litości dla straży, niech ich prezydent Grobelny rozlicza za brak wpływającej kasy.
i
isajew
Ewentualnie zamiast tej ładnej pętli przekierowań może być też taki ciąg - każdy następny typowany podaje kolejną osobę, aż się urzędnikom znudzi, a teczka urośnie do kilku tomów.
s
stirlitz
No dobra, a co będzie jak powiem, że pożyczyłem Kowalskiemu, a Kowalski powie, że tak nie było? Kogo ukarać? Kto kłamie? Słowo przeciw słowu - słowem UMORZENIE. Skoro tak łatwo umorzyć przestępstwa kradzieży, bo jest "słowo przeciw słowu" ("widziałem jak on ukradł" - "nie, to nie ja ukradłem"), to chyba tym bardziej można umorzyć wykroczenie?

Straż nie udowodni mi kłamstwa, bo musiałaby to udowodnić (ergo wskazać kogoś innego niż Kowalski - a jeżeli potrafiłaby to zrobić, to niecelowe byłoby pytanie o to mnie, właściciela).
Straż nie udowodni kłamstwa Kowalskiemu, bo też musiałaby to udowodnić.
M
Makary
Wynika ze albo sam na siebie doniosę lub na innego kierowcę .Nie ma zadnej linii obrony ,wiem bo sam ostatnio to przerabiałem
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie