Strzeszyn: (Nie)legalna wycinka, czyli spór o drzewa [ZDJĘCIA]

Marta DanielewiczZaktualizowano 
Strzeszyn: (Nie)legalna wycinka, czyli spór o drzewa MRT
Kilkaset wyciętych drzew, połamane gałęzie, a w oddali słychać dźwięk piły. To efekt nielegalnej wycinki, która miała miejsce w lesie na poznańskim Strzeszynie. To właśnie tam, zdaniem służb leśnych jeden z dzierżawców i właścicieli 23 hektarowego gruntu, położonego w zachodnim klinie zieleni, wyciął zbyt wiele drzew.

- Wycinka częściowo została uzgodniona z Zakładem Lasów Poznańskich, jednak to, czego dopuścił się właściciel terenu odbiega od zezwoleń, które wydaliśmy. Wyrąb drzew na taką skalę jest nielegalny. Nasz leśniczy zaznaczył tylko te drzewa, które nadawały się do wycięcia - komentuje Mieczysław Broński, dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich. Prawdopodobnie przyczyną tak znacznego usunięcia drzewostanu przez właścicieli jest chęć podziału ziemi na mniejsze działki.

- Od kilku lat jest nakładana duża presja ze strony właścicieli na zabudowę tego terenu. Jednak zapisy studium jak i plany zagospodarowania absolutnie to wykluczają - komentuje Maciej Wudarski z rady osiedla Krzyżowniki-Smochowice

Jak uważa Wudarski właściciele tych gruntów specjalnie i z premedytacją zaśmiecają ten obszar, tworzą wysypiska śmieci oraz wycinają drzewa.
- Kiedy będzie tu bałagan, a po lesie nic nie zostanie to kolejne wnioski składane o zmianę studium będą miały większą siłę. A do tego dąży właściciel, by ten obszar zabudować. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji - apeluje Maciej Wudarski.

O tym, jak ważny pod względem ekologicznym jest dla miasta ten obszar tłumaczył dyrektor wydziału ochrony środowiska.
- Jest to niezwykle istotny teren jeśli chodzi o walory przyrodnicze. Niedaleko stąd jest dolina Bogdanki. Mimo że niewielkie są tu szkody materialne - drewno to własność właściciela - taka wycinka to ogromna strata ekologiczna, której nie może odwrócić. Ten obszar służy przyrodzie miasta - zaznacza Piotr Szczepankowski, zastępca dyrektora wydziału ochrony środowiska.

- Pieczę nad tym terenem sprawuje miasto, dlatego złożyliśmy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do komendy dzielnicowej Jeżyce. Mamy jednak świadomość, że ewentualna grzywna nie zakończy podobnych problemów. Prawo powinno być w tym względzie bardziej restrykcyjne - uważa M. Broński.
Rada osiedla sugeruje, że jedynym rozwiązaniem takiej sytuacji i pełna ochrona tego terenu będzie możliwa tylko wtedy, kiedy miasto wykupi działki od właścicieli.

Na konferencji prasowej pojawił się też sam zainteresowany, czyli właściciel terenu, który zarządził wyrąb. Jak twierdzi, nie robi nic wbrew prawu, a wycięta ilość nie przekracza ogólnego limitu drzew, który mógł wyciąć w ciągu dziesięciu lat.

- Jest to las produkcyjny. Przez dziewięć lat nie wycięliśmy ani jednego drzewa. Oczywiście nie wykluczamy, że w przyszłości mogłoby tu stanąć kilkanaście domów jednorodzinnych, jeśli podzielimy działki i je sprzedamy - twierdzi Dariusz Kowalczyk, właściciel i dodaje, że z chęcią zgodziłby się sprzedać ten teren miastu, gdyby dostał taką propozycję.

Z jego słowami nie zgadza się dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich, który sprawę zgłosił już na policję.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
d

gdyby w Poznaniu było więcej deweloperów i mniej blokujących inwestycje urzędników Poznań by się szybciej rozwijał.

a
anonim

a gdzie jest tam napisane że to las miejski?!? w miejscu gdzie nastąpiła wycinka oczywiście

a
anonim

po co zaraz jakaś spiskowa teoria !! pisze autor wyraźnie o lesie prywatnym i dzierżawionym . a tzw "dyrekcja lasów" ma nadzór nad drzewostanem zeby nikt samowolnie tego lasu nie wycinał.

J
Jan

Spokojnie... to tylko POZ* miasto developerów...

h
heimatschutz

Skoro to las miejski to dlaczego osoba fizyczna występuje jako właściciel ? Po drugie: skoro miesza w nim dyrekcja lasów to kolejne pytanie: kto temu "właścicielowi" sprzedał własność komunalną ? Tu zamiast policji lepsze byłoby CBA dla wyjaśnienia tej sprawy. Czy za taką sprzedażą takiego mienia komunalnego osobie fizycznej nie kryła się czasem korupcja któregoś z wysoko postawionych urzędników miejskich ?

J
Joo

A na Strzeszynie trzeba wyciąć 23 ha lasu, żeby postawić z 1000 domków. Co jest bardziej ekologiczne - 2500 mieszkań w centrum na 4 ha czy 1000 domków, gdzie trzeba wyciąć 23 ha lasu.......Czy wśród włodarzy miasta są osoby myślące ekologicznie....

s
stara pyra

co ty bredzisz facet; przeciez to las miejski, a nie żadne samosiejki.

w
wsedrf

W Poznaniu, rośnie dużo drzew samosiejek , rosną też "samowolki" kiedyś zasadzone przez "kogoś" i utrudniają życie mieszkańcom. Głupota "władzy" aż bije po oczach. Stoją różne kikuty drzew , bo zakaz wycinki. Czas zakończyć terror pseudo obrońców przyrody i wycinać drzewa zawalidrogi.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3