18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Szejnfeld namaści Rafała Grupińskiego

Michał Kopiński
Szejnfeld woli wrócić do rządu, niż szefować wielkopolskiej PO
Szejnfeld woli wrócić do rządu, niż szefować wielkopolskiej PO Wojciech Barczyński/Polskapresse
Adam Szejnfeld, który cztery lata temu o włos przegrał z Waldym Dzikowskim wybory na szefa wielkopolskiej Platformy, może być języczkiem u wagi podczas wyborów 17 kwietnia. Jak to możliwe, skoro tym razem Szejnfeld w wyborach na szefa PO w Wielkopolsce nie startuje? To proste: o tym, czy Waldy Dzikowski pozostanie przewodniczącym regionu, czy będzie musiał oddać władzę nad partią w Wielkopolsce Rafałowi Grupińskiemu, zdecyduje za tydzień około 700 delegatów. A Szejnfeld, jako szef subregionu pilskiego, będzie miał wpływ na to, jak zagłosuje 190 osób. I to wpływ bardzo duży.

- Cieszyłbym się, gdyby te 190 osób zagłosowało tak samo. Jesteśmy jednym subregionem i powinniśmy mieć jedno zdanie. Rozstrzygnięcia w powiatach w zasadzie już zapadły, ale formalnie decyzję podejmiemy na wspólnym posiedzeniu. A tuż przed zjazdem ogłosimy ją na konferencji prasowej - mówi Szejnfeld w rozmowie z "Polską Głosem Wielkopolskim".

Były wiceminister gospodarki nie chce wprost odpowiedzieć na pytanie, który z kandydatów - Waldy Dzikowski czy Rafał Grupiński - może liczyć na jego 190 "szabel". Z naszych informacji wynika jednak, że decyzja już dawno zapadła: Piła poprze w wyborach Grupińskiego.

- To poparcie jest przesądzone, nie wierzę, że coś może się tu zmienić - mówi nam jeden z doradców Rafała Grupińskiego.
Z tym, że Szejnfeld poprze Rafała Grupińskiego, pogodził się już sam Waldy Dzikowski. - Co prawda Szejnfeld oficjalnie tego nie ogłosił, ale intuicja mówi mi, że tak właśnie będzie - przyznaje w rozmowie z nami. Przewodniczący wielkopolskiej PO nie zgadza się jednak ze stwierdzeniem, że poparcie Szejnfelda równa się poparciu 190 delegatów z subregionu pilskiego. - Adam Szejnfeld ma jeden głos. Nie 100 czy 190 - przekonuje Waldy Dzikowski.

Do starcia Dzikowski - Grupiński został tydzień. Z naszych wyliczeń wynika, że na tę chwilę większość z około 700 delegatów zagłosowałaby za Rafałem Grupińskim. Te szacunki potwierdza współpracownik Grupińskiego, Marek Sternalski. - Na taką przewagę wskazują wypowiedzi szefów Platformy w powiatach i w subregionach - mówi Sternalski.

Te wyliczenia kwestionuje Waldy Dzikowski. - Mam inne - przekonuje poseł. - Nie zgadzam się na przykład, że cały subregion kalisko-leszczyński poprze Rafała Grupińskiego. Według moich informacji, od 20 do 30 procent tamtejszych działaczy zagłosuje na mnie.

Tymczasem Adam Szejnfeld przyznaje, że sam był namawiany do startu na szefa wielkopolskiej Platformy. Nie zdecydował się m.in. dlatego, że nadal możliwy jest jego powrót do Ministerstwa Gospodarki. A zasiadania w rządzie z szefowaniem regionowi w Platformie łączyć nie wolno.

Szejnfeld stracił stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki po tym, jak pojawiły się spekulacje, że mógł być zamieszany w aferę hazardową.
- O moim ewentualnym powrocie do ministerstwa będzie decydował oczywiście premier Donald Tusk, ale do tego niezbędny jest formalny wniosek ministra Waldemara Pawlaka - tłumaczy Szejnfeld. Ale pytany o to, kiedy może to nastąpić, ucieka od odpowiedzi. - Nie chcę dywagować. Spokojnie czekam, aż prokuratura i komisja śledcza zakończą swoje prace. Mój spokój bierze się z tego, że obrady komisji udowodniły bezsprzecznie, że nie miałem z całą sprawą nic wspólnego.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

jest w lochu. I tyle.

o
onufry

PO,to sami zlodzieje z tuskiem na czele

e
ewa

BARDZO SZANUJĘ TEGO PANA, KTOŚ ZROBIŁ MU KRZYWDĘ I ODSUNIĘTO GO ZE STANOWISKA.!! A SZKODA, WIELKA SZKODA; CZYŻBY TERAZ KARANO DOBRYCH LUDZI??? TYCH- KT POMAGAJĄ INNYM. MAM NADZIEJĘ ŻE PAN SZEJNFELD WRUCI I NIGDY SIĘ NA NIM NIE ZAWIODĄ ZWYKLI POLACY. zYCZĘ PANU POMYŚLNOŚCI. WIELENIANKA.

P
Przemo

Ciekawe, że od kilku miesięcy wszyscy podniecają się wewnętrznymi wyborami jedynie słusznej partii. Prawie jak za starych "dobrych" czasów... Tylko,że mi jest wszystko jedno czy w PO wygrają natolińczycy czy puławianie, i tak w Poznaniu i Wielkopolscerządzić będzie ta sama klika.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3