Tłum policjantów w poznańskim sądzie. Chcieli wesprzeć koleżankę

Joanna Labuda
Joanna Labuda
Tłum policjantów w poznańskim sądzie. Chcieli wesprzeć koleżankę Łukasz Gdak
Marta Cichocka, policjantka z Poznania, została skazana za składanie fałszywych zeznań. Podczas rozprawy odwoławczej wspierali ją policjanci z całej Polski.

– Jestem niewinna i będę walczyć o sprawiedliwy wyrok. Nikt nie zatrzymuje pojazdu, który jedzie prawidłowo – mówi Marta Cichocka, policjantka z Poznania. Jej historię opisaliśmy już na początku marca. W poznańskim Sądzie Okręgowym odbyła się rozprawa odwoławcza, podczas której funkcjonariuszka walczyła o uniewinnienie.

Sprawa sięga sierpnia 2014 roku. Wówczas Marta Cichocka zatrzymała do kontroli samochód. Dlaczego? Otóż, kobieta, która go prowadziła, miała korzystać w czasie jazdy z telefonu komórkowego, a następnie, zawracając w niedozwolonym miejscu, zmusiła radiowóz do gwałtownego hamowania. I choć kontrolowana najpierw zgodziła się przyjąć mandat, to po chwili zmieniła zdanie, a sprawa trafiła do sądu.

Sąd najpierw uznał, że kobieta jest winna wykroczenia, jednak po odwołaniu – uniewinnił ją. Zarzuty usłyszała natomiast policjantka, którą oskarżono o składanie fałszywych zeznań. Sąd skazał ją na pół roku więzienia w zawieszeniu i 3-letni zakaz wykonywania zawodu.

Na sali rozpraw pojawiły się tłumy. By wesprzeć policjantkę z Poznania, przyjechało około pięćdziesięciu policjantów z całej Polski.

– Nie zgadzamy się z tym wyrokiem sądu i przyjechaliśmy wesprzeć naszą koleżankę. Ta sprawa pokazuje, że każdy z nas, zatrzymując pojazd i spotykając się z odmową przyjęcia mandatu, może znaleźć się w podobnej sytuacji – mówi jeden z policjantów, który pojawił się w poznańskim Sądzie Okręgowym.

Jak już wcześniej informowaliśmy, Martę Cichocką wspiera też wielkopolski związek zawodowy policjantów.

W sądzie pojawił się szef związku, Andrzej Szary. – W naszej ocenie zebrany materiał dowodowy nie jest wystarczający, by postawić policjantce tak poważne zarzuty. Powinna być uniewinniona. Jeśli sąd podtrzyma wyrok, to bardzo dobrze zapowiadająca się funkcjonariuszka, która posiada znaczne doświadczenie, będzie musiała opuścić szeregi policji – komentuje Andrzej Szary.

Przypomnijmy, że dowody, jakie według prokuratury świadczą o winie policjantki, opierają się na zeznaniach kierowcy oraz nagraniu z wideorejestratora, który był zainstalowany w jej samochodzie. Sąd, skazując Martę Cichocką, uznał bowiem, że na nagraniu nie słychać, aby kierowca rozmawiała przez telefon. Funkcjonariuszka przekonuje jednak, że nie zarzuciła kierowcy rozmowy telefonicznej, a używania telefonu podczas jazdy.

Co więcej, zeznania policjanta, który był obecny podczas kontroli i potwierdził wersję funkcjonariuszki, sąd uznał za wiarygodne tylko w części. W mowie końcowej odniósł się do tego prokurator prowadzący sprawę:

– Obiektywnym dowodem winy jest nagranie z wideorejestratora. Z kolei zeznania świadka, nie zasługują na wiarę. W sprawie wykroczeniowej oraz w późniejszym postępowaniu twierdził, że nie pamięta okoliczności tamtej interwencji. Potem jednak pojawił się w sądzie i nagle przypomniał sobie jej przebieg – mówił prok. Wojciech Różycki.

Wyrok w tej sprawie zapadnie 21 kwietnia.

Wideo

Komentarze 57

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2017-04-18T04:27:49 02:00, 1234:

Psioczycie na tych policjantów ale jak wam się krzywda dzieje to szukacie u nich pomocy i są pierwszymi osobami do których dzwonicie. Nie słyszałem jeszcze żeby policja zatrzymywała za prawidłową jazdę i za sprawny samochód. Szkoda tej policjantka bo miała pecha że trafiła na osobę która pewnie ma znajomości w naszym "niezawisłym" sądzie

non stop zatrzymują prawidłowo jadące auta!

r
remek

oczywiście--można dawać rozum policjantom---jak ich nie mają w sobie ----każdemu z nich dajemy już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

B
Bas

Czy to prawda że ta panna jeszcze w MSWiA pracuje? Jak to się ma do bycia nie karanym ....znajomości czy co?

l
lodi

Dziwna ta sprawa, bo w pierwszej decyzji otrzymała mandat, a po odwołaniu się, to oskarża się policjantkę!
Sprawa śmierdzi na odległość, bo jak można tak od razu zmienić decyzję!
Czyżby tu władzę mają pieniądze i korumpowanie!
Z Naszego doświadczenia, to Sąd potrafi fałszować protokół rozpraw i Cię wpisać o nie przybyciu na rozprawę strony przy jej stawiennictwie nieobowiązkowym!
Ministerstwo czy Generalna Prokuratura tak nic nie robią, tylko piszą o tym, jak odpisać stronie na jej skargę, ale nie od siebie, tylko do zaskarżonej strony!
Jedno dno!
Na komunę żarto, ale sprawiedliwość się czuło i godnie żyło, a dziś się żyje jak pod okupacją i w faszyzmie!

J
Ja

no to tutaj słyszysz pierwszy raz o tym, że policja zatrzymała osobę za wykroczenie którego nie było.
P.S. Policjantka też ma znajomości

D
Dariusz

Znajomy dostał mandat za brak zapiętych pasów. Jak to się stało? Ano odpiął je podczas kontroli dokumentów, gdy musiał to zrobić sięgając po torbę leżącą na tylnej kanapie (tam miał prawo jazdy). Rzecz jasna mandatu nie przyjął. No to w sądzie mu dowalili: 150 zł + 150 zł ekstra. Zeznania obywatela się nie liczą :-/

.

milicjantki mniej - prawidłowa tendencja.

k
krasa

Pracowalem z nia.Potwierdzam

1234

Psioczycie na tych policjantów ale jak wam się krzywda dzieje to szukacie u nich pomocy i są pierwszymi osobami do których dzwonicie. Nie słyszałem jeszcze żeby policja zatrzymywała za prawidłową jazdę i za sprawny samochód. Szkoda tej policjantka bo miała pecha że trafiła na osobę która pewnie ma znajomości w naszym "niezawisłym" sądzie

w
wrd

tak się kończy napinanie na wyniczki, mk to nie wynik, a umiejetność bycia elastycznym i na luzie w połaczeniu z umiejetnościa dopuszczenia możliwości popełnienia błedu przez samego siebie nioceniona, no ale widocznie psycholog cos u panny przeoczył przed przyjeciem w szeregi

K
Kam

Wniosek: natychmiast wprowadzić obowiązek rejestrowania wszystkich interwencji przez kamery. Policja wielokrotnie wrabia ludzi na zasadzie zmylonych zeznań "bo widziałem", tym razem ad był mądrzejszy, ale nie można tak ryzykować.
Albo jest dowód poza zeznaniami policjanta - albo uniewinnienie obywatela z braku dowodów.
Pozdrawiam.

A
Abigeil

Ta policjantka to miała parcie na mandaty i najwyższa pora ze ktoś to ukrocil...karma zawsze wraca moja panno!!

P
Poznaniak

To tak samo jak policjantka też powinna dowody dostarczyć.

l
losot

nadejszła era wideorejestratorów u kierowcy i wyjaśnienia obwinionego przestaja być tylko jego linią obrony a zapowiadane rejestratory przebiegu słuzby dalej tylko podobno maja być

T
Tadek

Sądy do wymiany od długiego czasu obsarewuje się brak obiektywnego myślenia sądów nieważne kogo skażą, kogoś skazać trzeba byle był efekt.