"Tu może być gorzej niż w Gdańsku". Piotr P. skazany za grożenie poznańskim radnym

Justyna Piasecka
Justyna Piasecka
Sąd Rejonowy w Poznaniu skazał Piotra P. na karę 8 miesięcy ograniczenia wolności. W lutym 2020 r. mężczyzna groził radnym podczas sesji, na której uchwalana była tzw. karta równości. Łukasz Gdak
Piotr P. na początku 2020 roku groził radnym z Poznania. Mężczyzna w trakcie sesji rady miasta, gdy uchwalana była tzw. karta równości, krzyczał w kierunku polityków, że „może być tu gorzej niż w Gdańsku”. Poznański sąd uznał, że Piotr P. jest winny zarzucanego mu czynu i skazał go na karę 8 miesięcy ograniczenia wolności.

Prokuratura oskarżyła Piotra P. o kierowanie gróźb karalnych wobec radnych. Sąd rejonowy wydał wyrok nakazowy i skazał mężczyznę na rok ograniczenia wolności. Piotr P. nie zgodził się jednak z wyrokiem, dlatego przed sądem toczył się normalny proces.

Czytaj też: Śmiertelny wypadek na os. Batorego w Poznaniu. Kierowca, który potrącił 25-letniego Jakuba próbuje dowieść swojej niewinności w sądzie

"Tu może być gorzej niż w Gdańsku". Piotr P. skazany za grożenie radnym z Poznania

Po kilku rozprawach i przesłuchaniach świadków, sprawa znalazła swój finał. Piotr P. usłyszał wyrok.

– Mężczyzna został skazany na 8 miesięcy ograniczenia wolności w postaci wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie

– mówi Katarzyna Błaszczak z biura rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Przypomnijmy, kiedy w lutym 2020 r. radni z Poznania uchwalali Europejską Kartę Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym, na sesji pojawiło się wielu przeciwników wprowadzenia karty. Transparentami i okrzykami wyrażali swój sprzeciw. Wśród nich był m.in. Piotr P.

- Odpowiecie za deprawację dzieci. Wiecie, czym to może się skończyć? Mieliście przykład, co działo się w Gdańsku. Tu może być gorzej

– wykrzykiwał Piotr P.

Słowa te wzbudziły wśród radnych oburzenie, ale i obawę. W trakcie procesu radni jednogłośnie stwierdzili, że odebrali je jako nawiązanie do zabójstwa prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Oskarżony usiłował dowieść przed sądem, że miał na myśli wydarzenia z 1980, kiedy doszło do wielkich strajków i założenia „Solidarności”. Sąd nie dał temu jednak wiary i wymierzył mu karę za popełnione przestępstwo.

Zobacz też: Tajemnicza śmierć rapera z Obornik:

Kobiety z Wielkopolski poszukiwane przez policję. Rozpoznaje...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie