Podczas 16. posiedzenia Sejmu posłowie zajmowali się w pierwszym czytaniu projektem ustawy o szkodach łowieckich oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

Projekt wniosiony przez KP Polskie Stronnictwo Ludowe określa zasady odpowiedzialności za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych lub obwodach rybackich przez zwierzęta łowne lub zwierzęta objęte ochroną oraz szkody wyrządzone podczas polowania. Zapisy określają też, kto jest odpowiedzialny za wypłatę odszkodowań oraz określają zasady ponoszenia przez Skarb Państwa części kosztów z tego tytułu.

 


Projekt wskazuje definicje: szkód łowieckich, zwierząt łownych oraz zwierząt objętych ochroną.

 


  • "szkody łowieckie- szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych lub obwodach rybackich przez zwierzęta łowne, zwierzęta, których odstrzał jest czasowo wstrzymany na podstawie odrębnych przepisów lub zwierzęta objęte ochroną oraz szkody wyrządzone przy wykonywaniu polowania

  • „zwierzęta łowne” - zwierzęta, o których mowa w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 11 marca 2005 r. w sprawie ustalenia listy gatunków zwierząt łownych

  • "zwierzęta objęte ochroną” - zwierzęta objęte ochroną gatunkową, o których mowa w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 6 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt 

 

Zgodnie z propozycją wnioskodawców, dzierżawcy lub zarządcy obwodów łowieckich mogą wystąpić do wojewody z wnioskiem o zwrot części kosztów poniesionych w związku z wypłatą odszkodowań za szkody łowieckie. "Wysokość udziału Skarbu Państwa w kosztach odszkodowań ma być uzależniona od procentu wykonania planu łowieckiego, czyli maksymalnej liczby zwierząt łownych przeznaczonych do pozyskania w danym roku". I tak: jeśli wykonanie wynosi co najmniej 90% planu dzierżawcy lub zarządcy obwodów łowieckich mogliby liczyć na zwrot 50% kwoty odszkodowań wypłaconych w poprzednim roku. W przypadku zrealizowanie planu w co najmniej 80% - uprawniałoby to do otrzymania zwrotu 3% tych kwot. Wypłatę przewiduje się w ciągu 6 miesięcy od chwili złożenia wniosku.  

 

Proponowana ustawa przewiduje, że oględzin i szacowania szkód, a także ustalania wysokości odszkodowania, dokonują przedstawiciele zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego wspólnie z poszkodowanym lub jego pełnomocnikiem. "Na wniosek strony w czynnościach tych będą mogli wziąć udział przedstawiciele izby rolniczej, a z własnej inicjatywy także przedstawiciele samorządu gminnego". Rolą gmin byłaby również mediacja w przypadku sporu między stronami.

 

Poseł Robert Telus: - Ten projekt jest nie do przyjęcia - mówił. Jego zdaniem projekt jest niedopracowany, określił go jako wydmuszkę. Wspomniał o projekcie złożonym przez PiS. - Można przygotować dobre poprawki do naszego projektu, jest dużo lepszy - zapewniał i deklarował otwartość w dopracowywaniu rozwiązań problemu. 

 

Zbigniew Ajchler z PO w oświadczeniu w imieniu swojego klubu uznał, że niedopuszczalnym jest, żebby sprawca strat wyceniał je. - Nie może być tak, że współodpowiedzialny za szkody oceniał je.Szkody były, są i będą - mówił Ajchler z sejmowej mównicy. Wskazywał także, że izby rolnicze moga pełnić tylko funcje doradcze "ze względu na niską reprezentatywność" środowiska. Ogólnie stwierdził, że projekt idzie w dobrym kierunku. 

 

Jarosław Sachejko, Kukiz15: - Od kilku miesięcy drepczemy w miejscu - komentował prace nad ustawa dotyczącą odszkodowań po szkodach łowieckich. Wskazał na niedoszacowanie wartości odszkodowań w proponowanej ustawie. Z kolei Ewa Lieder z Nowoczesnej wyraziła wątpliwość co do dofinansowywania odszkodowań szkód łowieckich w przypadku koemrcyjnych polowań. Postulowała zwiększenie kontroli państwa nad łowiectwem. 

 

Pierwsze czytanie w Sejmie odbyło się 12 kwietnia.

Źródło: sejm.gov.pl