Warta Poznań gra z Rakowem o czwarte miejsce? Piotr Tworek: "Trzęsę się na słowo "puchary". Reaguję jak byk na czerwoną płachtę"

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
- Musimy uważać, by nie odfrunąć. Nie możemy zgrywać "panów piłkorzy" - powtarza Piotr Tworek przed końcówką rozgrywek Lukasz Gdak
Warta Poznań po wygranej 1:0 z Wisłą w Krakowie ma już tylko dwa punkty straty do czwartego miejsca, które w przypadku zdobycia Pucharu Polski przez Raków, oznaczać będzie grę w europejskich pucharach. We wtorek Zieloni o godz. 18 w Grodzisku zmierzą się właśnie z Rakowem. Drużyna Piotra Tworka ma już zapewnione utrzymanie. Czy teraz celem będzie walka o Europę? - Warto marzyć, ale ja nienawidzę dwóch rzeczy. Trzęsę się na słowo "puchary" - reaguję jak byk na czerwoną płachtę, podobnie zresztą, gdy w końcówkach meczów ktoś z ławki krzyknie "spokój", lecz gdy pojawia się słowo "puchary", to we mnie buzuje. Mam świadomość miejsca, w którym jesteśmy, naszego bytu roku wcześniej. Pilnuję byśmy nie odfrunęli. Musimy twardo stąpać po ziemi - mówi trener Piotr Tworek.

Warta Poznań swój cel już zrealizowała. Na pięć kolejek przed zakończeniem rozgrywek utrzymała się w ekstraklasie. Świetna postawa w wiosennej części rozgrywek spowodowała, że Zieloni mogą sprawić ogromną sensację i włączyć się do walki o europejskie puchary.

Chłodne oko trenera

Piotr Tworek jednak stara się chłodnym okiem ocenić sytuację.
- Jestem dumny z zespołu i tego, jak się rozwija. Z każdym meczem nabieramy pewności, doświadczenia. Jestem dumny z postawy, ich podejścia, z pokory, świadomości i trzeźwego spojrzenia na to, co się wokół nas dzieje. Pokora i ciężka praca. Wszyscy wspólnie dbamy, by nie odfrunąć - mówi szkoleniowiec.

Oceniamy piłkarzy Warty Poznań w meczu z Wisłą Kraków (1:0)....

Czytaj też: Zieloni po raz drugi ograli "Białą Gwiazdę". Złoty gol Kuzimskiego!

Na początku rozgrywek Warta była bowiem wymieniana jako jeden z kandydatów do spadku.

- Pierwsze mecze w sezonie to był czas, gdzie nie zastanawialiśmy się, jaki będzie finał rozgrywek. Staraliśmy się maksymalnie czerpać z tego, że jesteśmy w ekstraklasie. Chcieliśmy zrobić wszystko, by wejść w ekstraklasę z myślą, że sobie poradzimy. Początek był trudny, wiedzieliśmy, że trzeba zespół inaczej przygotowywać niż do meczów w I lidze. Były momenty, gdy zastanawialiśmy się, czy damy radę. Po zimie, gdy wzmocniliśmy zespół i zaczęliśmy wygrywać, gromadzić punkty, zrobiło się zdecydowanie przyjemniej na duszy i już dzisiaj możemy powiedzieć, że w tej ekstraklasie zostajemy - mówi Tworek.

Siłą Warty jest kolektyw

Szkoleniowiec Warty nie kryje, że siłą jego drużyny jest kolektyw.
- U nas liczy się tylko zespół. Nie możemy zgrywać "panów piłkorzy". Nie możemy swoich celów indywidualnych przedkładać nad zespół. Wszystko jest podporządkowane pod zespół. Plan jest jeden - wygrać mecz. Na niego składają się różne części. Przygotowanie motoryczne, przygotowanie taktyczne, co zrobić, gdy rywal ma piłkę i co, gdy my ją przechwytujemy. Dobrze bronimy. Nasza gra opiera się na symbiozie każdej formacji. Nic tak nie dodaje siły zespołowi, jak widzi wsparcie od kolegi - mówi/

O nowych celach trener nie chce publicznie się wypowiadać.

- Nie chcemy za bardzo otwierać się na zewnątrz. Mamy cel, ale to jest tajemnica naszej szatni. Będziemy marzyć, podnosić poprzeczkę, chcemy wygrywać, a gdzie to nas zaprowadzi, zobaczymy po ostatnim gwizdku meczu z Cracovią - stwierdził Piotr Tworek i dodaje: - Stawiamy przed sobą zadania, które są osiągalne. Nie mogę wymagać czegoś, czego nie jesteśmy w stanie zrobić. Jesteśmy świadomi miejsca i sytuacji, która nas spotkała. To, co chcemy zrobić i to, co jesteśmy w stanie zrobić, jest dobrze przeanalizowanie. Gramy stabilnie, nie gramy falami, mamy swój styl. Nie będziemy wymyślać w tej końcówce nowych rozwiązań. Mierzymy się z zespołami ekstraklasowymi, w których też są indywidualności. Możesz mieć dobry plan, ale nie zawsze uda się go zrealizować. Wszystko można pokazać na magnesach, ale przychodzi do walki na boisku, rywal zrobić trzy akcje, przegrywasz 0:3 i wszystko można wyrzucić do kosza.

Trudny rywal

- W meczu z Rakowem znów będziemy musieli przekroczyć barierę, by walczyć o punkty. To zespół, który bardzo dobrze biega i na dużej intensywności. Widać efekt pięcioletniej pracy trenera Marka Papszuna. To jest mocna strona dająca siłę tej drużynie. Mają wypracowane automatyzmy, a wszystko to poparte jest dobrą formą kilku bardzo ciekawych piłkarzy jak Cebula, Ivi, Piątkowski czy Kun. Raków to bardzo trudny przeciwnik - stwierdził Piotr Tworek.

Zobacz też:

Warta Poznań na przedwojennych zdjęciach. Tak się grało w pi...

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie