Warta Poznań ma to, czego nie ma Lech Poznań. Podsumowanie naszych zespołów po 23. kolejce PKO Ekstraklasy

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Warta Poznań ma charyzmatycznego lidera i trenera. Dlatego jej mecze są coraz ciekawsze. Lech Poznań przegrywa natomiast nawet z zespołami, które przed starciem z Kolejorzem nie potrafiły wygrać Grzegorz Dembiński
Dwa świąteczne mecze poznańskich zespołów i jakże dwa odmienne piłkarskie światy. W sobotę w Krakowie beznadzieja. Żenujący występ rozbitego zespołu, bez formy, planu gry i bez ambicji. W poniedziałek pokaz zaangażowania, wiary w siebie, waleczności i konsekwencji. Lech szoruje po dnie, notuje najgorszy sezon od 15 lat. Staje się pośmiewiskiem i obiektem drwin. Warta wzbudza szacunek, sympatię, stale się rozwija i pozytywnie zaskakuje swoimi wynikami. Ma wszystko, czego nie ma Lech. Świetną atmosferę w drużynie, trenera z charyzmą i apetytami na sukcesy. Jest mądrze prowadzona, ma jasno wyznaczony cel i piłkarzy, dla których gra w zielonych koszulkach, to nie tylko praca.

Warta nie zwalnia tempa. Poznaniacy wygrali na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 2:1 i przesunęli się w górę tabeli

Pycha kroczy przed upadkiem - te słowa idealnie pasują do sytuacji, w jakiej znalazł się Lech. Władze klubu od dawna są głuche, na głosy kibiców, dziennikarzy i ekspertów. Ignorują ostrzeżenia, że polityka, którą prowadzą, to proszenie się o kłopoty i permanentne balansowanie między mniejszymi lub większymi kryzysami. Dariusz Żuraw miał swoje pięć minut chwały w Lechu, ale jego misja, tak jak poprzedników, nie wytrzymała próby czasu. Miał zbyt ubogi warsztat trenerski, by sprostać wymaganiom swoich pracodawców, czyli promować wychowanków i pogodzić to z oczekiwaniami sportowymi. On i jego sztab popełnili błąd w przygotowaniach, zespół jest bez formy, a po sprzedaży Modera, Gumnego i Jóźwiaka, stracił też jakość. Zimowe transfery okazały się bowiem równie nietrafione, jak większość letnich. Broni się tylko Ishak, reszta wyglądała nieźle „na papierze”, ale boisko okazała się bezlitosną dla nich weryfikacją.

Zobacz też: Lech Poznań znowu przegrywa (1:2) i podaje pomocną dłoń Cracovii. Kolejna kompromitacja Kolejorza - przegrał z najsłabszą drużyną ligi

To, że Żuraw nie jest w stanie wyprowadzić Lecha z kryzysu, wiadomo było już po kilku wiosennych meczach. Już jego recepta na odbudowę drużyny była naiwna, bo składała się z tylko dwóch elementów ciężkiej pracy i analizy. Trener dostał czas, ale go zmarnował. Dlatego tym bardziej zaskakująca jest bierność władz klubu, które nie robią nic, by tę degrengoladę przerwać. Być może jest też drugie dno. W Lechu nie ma pomysłu kim zastąpić Żurawia. Znalezienie fachowca, który spełni fanaberie Piotra Rutkowskiego, powtarzającego w każdej wypowiedzi, że najważniejsza jest Akademia, wcale nie będzie łatwe, a ewentualna współpraca z Tomaszem Rząsą, który ma wyjątkowo nieszczęśliwą rękę w wyborze piłkarzy, nie wróży niczego dobrego.

Kibiców Lecha czeka więc smutna końcówka rozgrywek, bo po porażce w Krakowie, Kolejorz nie walczy już o nic i nawet zmiana trenera, nie gwarantuje wyjścia z marazmu, jeśli nie zmienią się priorytety klubu. Niestety na rewolucję się nie zanosi, bo Piotr Rutkowski nie uznaje, że jest ona potrzebna i rządzi z przeświadczeniem, że to tylko przejściowe kłopoty.

Czytaj też: Górnik Zabrze - Warta Poznań 1:2. To ona - Warta, a nie Lech będzie walczyła o europejskie puchary w PKO Ekstraklasie

Przy Drodze Dębińskiej nastroje są zgoła inne, bo Warta przekracza kolejne bariery, zespół się rozwija i gra coraz lepiej. Piotr Tworek stworzył świetny kolektyw. To ludzie zaprawieni w twardych bojach, z charakterem i sercem do walki. Zielonym udały się transfery. Baku czy Żurawski podnieśli jakość drużyny, a charyzmatyczny trener, tak potrafi ustawić zespół, by dobrze się bronił i potrafił zadać decydujący cios. Warta nie jest już teraz zespołem, który tylko przeszkadza. W Zabrzu potrafiła wykreować sobie więcej sytuacji niż miał Kolejorz w trzech ostatnich meczach. Baku w jednym spotkaniu przeprowadził więcej efektownych akcji niż Sykora przez cały sezon. Na Zielonych fajnie się patrzy, bo widać zaangażowanie i poświęcenie, a więc cechy, które przy Bułgarskiej trzeba by szukać z latarką.

Warta jest zespołem, który w ostatnich latach właśnie w końcówkach sezonu dokonywał heroicznych rzeczy. Była twarda jak skała. Jeśli nie zabraknie jej impetu, także w pozostałych 7. kolejkach, to możemy być jeszcze świadkami niewiarygodnych rzeczy.

Czytaj też: Kamil Jóźwiak jest ważnym elementem kadry Paulo Sousy? "Na Euro chcę grać w pierwszym składzie reprezentacji" - mówi były piłkarz Lecha

PS. Po tej kolejce Legii można już gratulować tytułu. Jak piszą nasi warszawscy koledzy, już dawno przy Łazienkowskiej, nie było trenera, który potrafiłby tak poukładać zespół jak Czesław Michniewicz. Lech przed zatrudnieniem Nawałki, rozmawiał z Michniewiczem, który wyraził chęć powrotu do Lecha. Piotrowi Rutkowskiemu bardziej jednak przypadła do gustu wizja byłego selekcjonera na drużynę. Czy kogoś to jeszcze dziwi?

Warta Poznań wygrała po raz 10 w tym sezonie PKO Ekstraklasy...

Lech Poznań przegrywa z Cracovią 1:2. Kto zagrał najsłabiej ...

Znani piłkarze w niższych ligach w Wielkopolsce. Wśród nich ...

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie