Wiceprezydent Poznania pisze do premiera Morawieckiego. Władze miasta apelują o wyższe kary dla kierowców

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
Wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego, by podwyższyć mandaty karne za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Pismo w tej sprawie zostało wysłane do Warszawy na początku stycznia. Piotr Jasiczek
Wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o podniesienie kwot mandatów za nieprawidłowe parkowanie. - Uważam, że w ekstremalnych sytuacjach, kiedy np. kierowca parkuje na skrzyżowaniu, powinien zapłacić karę nawet tysiąca złotych - mówi zastępca Jacka Jaśkowiaka.

Od 12 listopada, zgodnie z nowym taryfikatorem, osoby, które nie zapłaciły za postój, przekroczyły czas parkowania lub posiadając identyfikator parkują w innym niż wskazany sektor, albo też mając bilet lub kartę abonamentową, parkują w drożej podstrefie muszą zapłacić 150 zł kary (po upływie siedmiu dni – wzrasta ona do 200 zł). Od lat był to ogromny problem dla miasta, bowiem Zarząd Dróg Miejskich wyliczył, że około 500 kierowców dziennie pozostawiało samochody w SPP i nie kupowało biletów za parkowanie.

Teraz wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski chce iść dalej i apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego, by podwyższyć mandaty karne za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Pismo w tej sprawie zostało wysłane do Warszawy na początku stycznia.

Czytaj: Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania: Nie chcemy zarabiać na Strefie Płatnego Parkowania

"Zagęszczenie ulic staje się pomału plagą. Mimo działań samorządowców skierowanych na ograniczanie możliwości parkowania samochodów w miejscach do tego nieprzeznaczonych i podejmowanie coraz aktywniejszych działań ze strony straży miejskich i policji proceder ten jest coraz dotkliwszy dla mieszkańców" – czytamy w piśmie.

Dalej Mariusz Wiśniewski zwraca uwagę, że miesięcznie na ok. 6,5 tys. zgłoszeń do straży miejskiej, ponad 4,5 tys. dotyczy tego rodzaju wykroczeń. Dotyczą one m.in. ograniczania przejść dla pieszych, parkowania na skrzyżowaniach, czy ścieżkach rowerowych.

"Jednym z powodów lekceważenia nagminnego nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego zdają się być, niezmienione od 2003 r. przepisy określające wysokość mandatów karnych. Mimo rozwoju gospodarczego i zwiększających się wynagrodzeń kwoty mandatów karnych za popełniane wykroczenia dalej są na tym samym niskim poziomie" – kontynuuje wiceprezydent Poznania.

Pismo kończy się prośbą o podjęcie szybkich prac legislacyjnych, dzięki którym będzie można zwiększyć wysokość mandatów.

15 najczęściej kradzionych aut w Poznaniu i okolicach. Te mo...

Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskiej straży miejskiej zwraca uwagę, że aktualny taryfikator obejmuje ok. 90 proc. wykroczeń związanych z zatrzymaniem i postojem pojazdów.

– Niestety, w większości przypadków kary zostały ustalone na poziomie 100 zł. Problem z roku na rok niestety narasta. Można powiedzieć, że nawet gdyby wszyscy nasi strażnicy zajęli się tylko nim, to i tak nie udałoby się go rozwiązać – przyznaje.

Wyższe mandaty można otrzymać za niewielką ilość wykroczeń, takich jak postój pojazdu powodujący utrudnienie ruchu (do 300 zł), czy parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych (500 zł).

Wiceprezydent Wiśniewski ma nadzieję, że jego apel nie trafi w próżnię. – Już otrzymałem informację, że pismo przekazano do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Uważam, że problem osób, które nieodpowiedzialnie parkując, narażają zdrowie i życie innych można rozwiązać ponad politycznymi podziałami – uważa.

Jego zdaniem średnia wysokość kar nakładanych na kierowców powinna wynosić 500 zł. – A w ekstremalnych sytuacjach, takich jak zastawienie skrzyżowania, mandat powinien opiewać nawet na tysiąc złotych – uważa M. Wiśniewski.

Sprawdź też:

FLESZ Wybory Prezydenckie 2020 już w maju - to musisz wiedzieć.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 20

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie ma gorszego od W.Matu.........o!!!Przepraszam woombat jest większy kiep !!!

X
XXX
27 stycznia, 8:22, Gość:

Porażka:( To co władze poznania odpalają to jakieś kuriozum (nie tylko na tym polu):( Zamiast tworzyć miasto otwarte, myślące... nie wolą karać absurdalnymi kwotami i to ich główne postulaty do premiera. Zamiast pomyśleć i się zastanowić dlaczego poznań jest zawalony, co w tym złego i jak to usprawnić to wymyślają kary. Zamiast tak ułożyć rzeczywistość żeby takie sytuacje nie miały miejsca to lepiej kara (przykład Berlina poniżej bardzo ciekawy- acz nie ma co wielce porównywać naszego grajdołu do meteropoli europejskiej). Niby dla tych co są niegrzeczni, a skończy się tak że Kowalski za to że zapomni kupić biletu niedostanie 200 zł kary. Oni czerpią z pomysłów wielkich miast tylko te pomysły na których mogą zarobić. Nigdy tych na których zyskują ludzie. Załamka. Takie pomysły podniesienie cen za strefę i komunikacje miejska to przykład na to że są dziury w budżecie i zarząd miasta nie ma już żadnych pomysłów na pozyskiwanie pieniędzy, wiec postanawia karać mieszkańców za to, że są mieszkańcami, za to że do miasta muszą jeździć, i że mogą mieć samochód i z niego korzystać. Gdzie się podziała opinia miasta gospodarnego. Ekologia (bo ona tutaj jest pewnie głównym motorem i wytłumaczeniem zmian) w poznaniu kojarzy mi się tylko z restrykcjami, pomysłami destrukcyjnymi i demotywującymi. Eee szkoda gadać:(

27 stycznia, 9:27, Deweloper:

Masz rację. Beretka robi z mieszkańców idiotów. Straż Miejska jest bardzo źle kierowana przez Matuszewskiego i przydupasów. Poprzedni komendant Ratman znacznie lepiej rządził i nie było takiej gemeli.

Ratman nie rządził. On był i brał kasę. Przydupas Kaysera.

Była szansa na zmiany w 2009, ale Kayser i Grobelny mieli to w d... Bo w d... wchodzili w Policji. Prawda boli, ale to jednak prawda.

G
Gość
27 stycznia, 8:22, Gość:

Porażka:( To co władze poznania odpalają to jakieś kuriozum (nie tylko na tym polu):( Zamiast tworzyć miasto otwarte, myślące... nie wolą karać absurdalnymi kwotami i to ich główne postulaty do premiera. Zamiast pomyśleć i się zastanowić dlaczego poznań jest zawalony, co w tym złego i jak to usprawnić to wymyślają kary. Zamiast tak ułożyć rzeczywistość żeby takie sytuacje nie miały miejsca to lepiej kara (przykład Berlina poniżej bardzo ciekawy- acz nie ma co wielce porównywać naszego grajdołu do meteropoli europejskiej). Niby dla tych co są niegrzeczni, a skończy się tak że Kowalski za to że zapomni kupić biletu niedostanie 200 zł kary. Oni czerpią z pomysłów wielkich miast tylko te pomysły na których mogą zarobić. Nigdy tych na których zyskują ludzie. Załamka. Takie pomysły podniesienie cen za strefę i komunikacje miejska to przykład na to że są dziury w budżecie i zarząd miasta nie ma już żadnych pomysłów na pozyskiwanie pieniędzy, wiec postanawia karać mieszkańców za to, że są mieszkańcami, za to że do miasta muszą jeździć, i że mogą mieć samochód i z niego korzystać. Gdzie się podziała opinia miasta gospodarnego. Ekologia (bo ona tutaj jest pewnie głównym motorem i wytłumaczeniem zmian) w poznaniu kojarzy mi się tylko z restrykcjami, pomysłami destrukcyjnymi i demotywującymi. Eee szkoda gadać:(

27 stycznia, 09:27, Deweloper:

Masz rację. Beretka robi z mieszkańców idiotów. Straż Miejska jest bardzo źle kierowana przez Matuszewskiego i przydupasów. Poprzedni komendant Ratman znacznie lepiej rządził i nie było takiej gemeli.

27 stycznia, 10:50, Izydor:

Grajcie surmy anielskie! I kto to pisze!? :)

sternalski i jaskowiak to inbecyle mam dwoje dzieci plus zakupy i co rower albo bimba nie 2 dychy za parkowanie auta oby was pokęcił zawał i wolna karetka pfe

I
Izydor
27 stycznia, 8:22, Gość:

Porażka:( To co władze poznania odpalają to jakieś kuriozum (nie tylko na tym polu):( Zamiast tworzyć miasto otwarte, myślące... nie wolą karać absurdalnymi kwotami i to ich główne postulaty do premiera. Zamiast pomyśleć i się zastanowić dlaczego poznań jest zawalony, co w tym złego i jak to usprawnić to wymyślają kary. Zamiast tak ułożyć rzeczywistość żeby takie sytuacje nie miały miejsca to lepiej kara (przykład Berlina poniżej bardzo ciekawy- acz nie ma co wielce porównywać naszego grajdołu do meteropoli europejskiej). Niby dla tych co są niegrzeczni, a skończy się tak że Kowalski za to że zapomni kupić biletu niedostanie 200 zł kary. Oni czerpią z pomysłów wielkich miast tylko te pomysły na których mogą zarobić. Nigdy tych na których zyskują ludzie. Załamka. Takie pomysły podniesienie cen za strefę i komunikacje miejska to przykład na to że są dziury w budżecie i zarząd miasta nie ma już żadnych pomysłów na pozyskiwanie pieniędzy, wiec postanawia karać mieszkańców za to, że są mieszkańcami, za to że do miasta muszą jeździć, i że mogą mieć samochód i z niego korzystać. Gdzie się podziała opinia miasta gospodarnego. Ekologia (bo ona tutaj jest pewnie głównym motorem i wytłumaczeniem zmian) w poznaniu kojarzy mi się tylko z restrykcjami, pomysłami destrukcyjnymi i demotywującymi. Eee szkoda gadać:(

27 stycznia, 09:27, Deweloper:

Masz rację. Beretka robi z mieszkańców idiotów. Straż Miejska jest bardzo źle kierowana przez Matuszewskiego i przydupasów. Poprzedni komendant Ratman znacznie lepiej rządził i nie było takiej gemeli.

Grajcie surmy anielskie! I kto to pisze!? :)

D
Deweloper
27 stycznia, 8:22, Gość:

Porażka:( To co władze poznania odpalają to jakieś kuriozum (nie tylko na tym polu):( Zamiast tworzyć miasto otwarte, myślące... nie wolą karać absurdalnymi kwotami i to ich główne postulaty do premiera. Zamiast pomyśleć i się zastanowić dlaczego poznań jest zawalony, co w tym złego i jak to usprawnić to wymyślają kary. Zamiast tak ułożyć rzeczywistość żeby takie sytuacje nie miały miejsca to lepiej kara (przykład Berlina poniżej bardzo ciekawy- acz nie ma co wielce porównywać naszego grajdołu do meteropoli europejskiej). Niby dla tych co są niegrzeczni, a skończy się tak że Kowalski za to że zapomni kupić biletu niedostanie 200 zł kary. Oni czerpią z pomysłów wielkich miast tylko te pomysły na których mogą zarobić. Nigdy tych na których zyskują ludzie. Załamka. Takie pomysły podniesienie cen za strefę i komunikacje miejska to przykład na to że są dziury w budżecie i zarząd miasta nie ma już żadnych pomysłów na pozyskiwanie pieniędzy, wiec postanawia karać mieszkańców za to, że są mieszkańcami, za to że do miasta muszą jeździć, i że mogą mieć samochód i z niego korzystać. Gdzie się podziała opinia miasta gospodarnego. Ekologia (bo ona tutaj jest pewnie głównym motorem i wytłumaczeniem zmian) w poznaniu kojarzy mi się tylko z restrykcjami, pomysłami destrukcyjnymi i demotywującymi. Eee szkoda gadać:(

Masz rację. Beretka robi z mieszkańców idiotów. Straż Miejska jest bardzo źle kierowana przez Matuszewskiego i przydupasów. Poprzedni komendant Ratman znacznie lepiej rządził i nie było takiej gemeli.

G
Gość

Porażka:( To co władze poznania odpalają to jakieś kuriozum (nie tylko na tym polu):( Zamiast tworzyć miasto otwarte, myślące... nie wolą karać absurdalnymi kwotami i to ich główne postulaty do premiera. Zamiast pomyśleć i się zastanowić dlaczego poznań jest zawalony, co w tym złego i jak to usprawnić to wymyślają kary. Zamiast tak ułożyć rzeczywistość żeby takie sytuacje nie miały miejsca to lepiej kara (przykład Berlina poniżej bardzo ciekawy- acz nie ma co wielce porównywać naszego grajdołu do meteropoli europejskiej). Niby dla tych co są niegrzeczni, a skończy się tak że Kowalski za to że zapomni kupić biletu niedostanie 200 zł kary. Oni czerpią z pomysłów wielkich miast tylko te pomysły na których mogą zarobić. Nigdy tych na których zyskują ludzie. Załamka. Takie pomysły podniesienie cen za strefę i komunikacje miejska to przykład na to że są dziury w budżecie i zarząd miasta nie ma już żadnych pomysłów na pozyskiwanie pieniędzy, wiec postanawia karać mieszkańców za to, że są mieszkańcami, za to że do miasta muszą jeździć, i że mogą mieć samochód i z niego korzystać. Gdzie się podziała opinia miasta gospodarnego. Ekologia (bo ona tutaj jest pewnie głównym motorem i wytłumaczeniem zmian) w poznaniu kojarzy mi się tylko z restrykcjami, pomysłami destrukcyjnymi i demotywującymi. Eee szkoda gadać:(

K
Kazimierz
27 stycznia, 6:08, xymox:

Wiele lat temu, w zachodniej strefie Berlina zaparkowałem auto przy jednej z głównych ulic tego miasta - popularnym Ku'Damm. Była to jedna z pierwszych wizyt w tym mieście, bez znajomości języka i zasad w obszarze ruchu drogowego w tym miejscu, oprócz ogólnej znajomości znaków drogowych. Jednak coś mi umknęło, gdyż po 10 minutach wracając do auta znalazłem żółtą kartę opisaną w 2ch językach. Z uwagi na fakt, że drugim był angielski, mogłem dowiedzieć się o co chodzi.

Policja informowała mnie, że stoję w strefie miejskiej bez zgody na parkowanie poza wyznaczonymi miejscami ( tka nasza obecna strefa) i jeśli w ciągu 1/2 godziny nie opuszczę tego miejsca, a Policja powróci, to poleci odholowanie mojego pojazdu a koszt będzie moim radosnym udziałem :) Poskutkowało - do dziś bardzo się pilnuję będąc w tym mieście.

To nie jakieś absurdalnie podnoszenie kwot pozwala podnosić poziom porządku. To zdecydowane działania są prawidłową opcją.

Miasto dysponuje terenami na obrzeżach? Dysponuje.

Wystarczy kontrakt z Pomocą Drogową dowolnego operatora lub operatorów ogrodzone tereny pod miastem. Jest problem z parkowaniem delikwenta? Służby zgłaszają, facet podjeżdża z lawetą i do widzenia. Odbiór? Wystarczy kwota na pokrycie czynności administracyjnej bo sam dramat dla kierowcy w postaci paskudnej procedury odzyskania auta spowoduje dobrą Jego " pamięć" na przyszłość. Po wywiezieniu iluś tam aut, wieść o takich zasadach panujących w mieści szybciutko się rozniesie i będzie spokój.

I aby było jasne - nie ma znaczenia czy w Poznaniu rządzi jakieś PO czy PIS czy inna grupa polityczna bo zmiana jednych na drugich nie spowoduje raju na ziemi dla wszystkich. Chodzi o inną ścieżkę niż windowanie kar. Chodzi o UPIERDLIWOŚĆ KONSEKWENCJI NASZEGO JAKO KIEROWCÓW ZACHOWANIA.

To działa bo jak masz jakieś sprawy w mieście, wiecznie zagoniony a wywiozą Tobie auto i nie masz czym od razu wrócić do domu a przed Tobą taka procedura, że tylko zęby zagryzać- drugi raz tego nie zrobisz, prawda?

Pański komentarz JAKO JEDYNY PODOBA MI SIĘ ABSOLUTNIE !! Bywam w Berlinie i to co Pan Szanowny pisze to szczera prawda ! Proszę sobie wyobrazić gdy stoję w upale( 30) na światłach i nawalił mi wóz? Podjechała policja Z ZAPYTANIEM CZY MAM WODĘ ? Podziękowałem i ...odjechali. Takich "pytających" miałem jeszcze 5 a mój "wózek" wciągnięto na lawetę(z Polski) po 6(sześciu) godzinach i zawieziono mnie do Polski. Najadłem się trochę strachu ale niepotrzebnie...Pozdrawiam.

K
Kazimierz

Qurrosawa ! Ja naprawdę szanuję Poznań i poznaniaków ! Ale z tymi opłatami to lekka przesada ! Bywam w Poznaniu i widzę jak ciężko się tu, czasami" żyje. Dostawa towaru zajmuje ok. 15 minut i trzeba wykupić bilet ? Mam takich punktów, nie tylko ja, 15 sztuk na całym terenie Poznania, z tego 6 w strefie i JEST TO PROBLEM BARDZO POWAŻNY . Bywam w Berlinie i nie widzę takich problemów a ścisk i tłok na ulicach znacznie większy. Nawet policja nie robi szumu.

G
Gość

A miała Straż Miejska ograniczyć swą aktywność w temacie ruchu drogowego.Tak zapowiadał pan wiceprezydent i obecny pan komendant przed wprowadzeniem reformy w poznańskiej Straży Miejskiej.Dobrze, że ja i kilku ziomków w porę się z tego syfu zwolniliśmy!!!

x
xymox

Wiele lat temu, w zachodniej strefie Berlina zaparkowałem auto przy jednej z głównych ulic tego miasta - popularnym Ku'Damm. Była to jedna z pierwszych wizyt w tym mieście, bez znajomości języka i zasad w obszarze ruchu drogowego w tym miejscu, oprócz ogólnej znajomości znaków drogowych. Jednak coś mi umknęło, gdyż po 10 minutach wracając do auta znalazłem żółtą kartę opisaną w 2ch językach. Z uwagi na fakt, że drugim był angielski, mogłem dowiedzieć się o co chodzi.

Policja informowała mnie, że stoję w strefie miejskiej bez zgody na parkowanie poza wyznaczonymi miejscami ( tka nasza obecna strefa) i jeśli w ciągu 1/2 godziny nie opuszczę tego miejsca, a Policja powróci, to poleci odholowanie mojego pojazdu a koszt będzie moim radosnym udziałem :) Poskutkowało - do dziś bardzo się pilnuję będąc w tym mieście.

To nie jakieś absurdalnie podnoszenie kwot pozwala podnosić poziom porządku. To zdecydowane działania są prawidłową opcją.

Miasto dysponuje terenami na obrzeżach? Dysponuje.

Wystarczy kontrakt z Pomocą Drogową dowolnego operatora lub operatorów ogrodzone tereny pod miastem. Jest problem z parkowaniem delikwenta? Służby zgłaszają, facet podjeżdża z lawetą i do widzenia. Odbiór? Wystarczy kwota na pokrycie czynności administracyjnej bo sam dramat dla kierowcy w postaci paskudnej procedury odzyskania auta spowoduje dobrą Jego " pamięć" na przyszłość. Po wywiezieniu iluś tam aut, wieść o takich zasadach panujących w mieści szybciutko się rozniesie i będzie spokój.

I aby było jasne - nie ma znaczenia czy w Poznaniu rządzi jakieś PO czy PIS czy inna grupa polityczna bo zmiana jednych na drugich nie spowoduje raju na ziemi dla wszystkich. Chodzi o inną ścieżkę niż windowanie kar. Chodzi o UPIERDLIWOŚĆ KONSEKWENCJI NASZEGO JAKO KIEROWCÓW ZACHOWANIA.

To działa bo jak masz jakieś sprawy w mieście, wiecznie zagoniony a wywiozą Tobie auto i nie masz czym od razu wrócić do domu a przed Tobą taka procedura, że tylko zęby zagryzać- drugi raz tego nie zrobisz, prawda?

k
krawężnik
26 stycznia, 21:16, Gość:

co za idiotyczny pomysł może zamiast karać to zwolnijcie więcej parkingów miejskich dla urzędników i niech idzie przykład z góry niech urzędnicy sobie dojeżdżają tramwajami i autobusami a cokolwiek w mieście załatwić to albo strażnicy z blokadami latają albo miejsca dla urzędów szary Kowalski po prostu niech płaci.

Żenada, czyżby ni było innego pomysłu na tanią reklamę. Panie Jarząbek 😉

Dokładnie.Zarząd miasta zrobił burdel.Straż miejska bezradna a policja ma w dupie.Jako strażnik z 5 letnim stażem zarabiam grosze a komendant 12.600 a nie 14.000

D
Deweloper

Bezwzględnie z tym bałaganem nie radzi sobie komendant straży miejskiej Matuszewski. Miesięcznie pobiera aż 14 00 i się śmieje. Obstawił się sobie podobnymi a biura na Głogowskiej aż pękają od urzędasów. Bezczelność Matuszewskiego przekracza wszelkie granice. Natychmiast do wyrzucenia!!! Takiego burdelu nigdy nie było.

G
Gość

co za idiotyczny pomysł może zamiast karać to zwolnijcie więcej parkingów miejskich dla urzędników i niech idzie przykład z góry niech urzędnicy sobie dojeżdżają tramwajami i autobusami a cokolwiek w mieście załatwić to albo strażnicy z blokadami latają albo miejsca dla urzędów szary Kowalski po prostu niech płaci.

Żenada, czyżby ni było innego pomysłu na tanią reklamę. Panie Jarząbek 😉

G
Gość
26 stycznia, 20:17, Gość:

Statystyczna feministka emituje więcej gazów cieplarnianych niż załadowany tir.

Faktycznie, nadwaga, humus, ciecierzyca inne strąkowe oraz sojowe mleko może sprzyjać nadprodukcji gazów.

G
Gość

Statystyczna feministka emituje więcej gazów cieplarnianych niż załadowany tir.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3