Wybierzmy najlepsze graffiti w Poznaniu. Zagłosuj! [PLEBISCYT]

BAZA
Wybierzmy najlepsze graffiti w Poznaniu!
Wybierzmy najlepsze graffiti w Poznaniu! Andrzej Bazylczuk
Możecie już głosować w naszym plebiscycie na najlepsze graffiti w Poznaniu. W jego ramach prezentujemy także rozmowę z Jakubem Czubielem, autorem pracy pod tytułem "Graffiti - między sztuką ludową a prasą alternatywną".

GŁOSUJ NA NAJLEPSZE GRAFFITI W POZNANIU

Jakie są początki malowania i pisania na murach?
Jakub Czubiel
: Pisanie na ścianach towarzyszy ludziom od zarania dziejów. Najstarsze naskalne malowidła znaleziono w jaskini Chauvet we Francji. Powstały ponad 27 tys. lat temu, więc już wtedy ludzie rysowali na ścianach. Z kolei w XVI i XVII wieku istniał zwyczaj podpisywania się na karczmach, a w czasach okupacji na murach pisano: „Tylko świnie siedzą w kinie” czy też malowano znaczki Polski Walczącej. Pisanie na murach istnieje więc już bardzo długo i przybierało różne formy.

ZOBACZ TEŻ: Wybierzmy najlepsze graffiti w Poznaniu! Czekamy na propozycje [ZDJĘCIA]

To stąd wzięło się współczesne graffiti?
Jakub Czubiel
: Początek graffiti jako zjawiska w sztuce to lata 60. i 70. Narodziło się ono w Stanach Zjednoczonych, głównie w Nowym Jorku i Filadelfii. Zaczęło się od umieszczania na murach tagów, czyli podpisów autora. Czasem dodawano do tego numer ulicy, przy której autor takiego tagu mieszkał, gdyż pamiętajmy, że mówimy o Nowym Jorku, gdzie ulice są numerowane. Pierwszy grafficiarz, o którym zrobiło się głośno podpisywał się po prostu TAKI 183 i ludzie zaczęli go naśladować. Potem te proste tagi nabierały jakichś specyficznych kształtów. Zaczęto robić je jeszcze większe, litery cieniowano, nadawano im różne kolory, dodawać do tego kolejne elementy i tak powstało znane dziś graffiti.

Kim byli ludzie, którzy podpisywali się na nowojorskich murach?
Jakub Czubiel: Pierwszymi grafficiarzami byli Portorykańczycy i Afroamerykanie, czyli osoby z nizin społecznych w Stanach Zjednoczonych. Ludzie, którym się nie wiodło i chcieli zademonstrować swój gniew, zostać zauważone i usłyszane. Po dziś dzień graffiti jest formą buntu. Wędrówka ulicami, przejściami podziemnymi, tunelami czy klatkami schodowymi daje możliwość zapoznania się z głosem społeczeństwa, jego spostrzeżeniami, troskami, problemami i radościami. Na odbiór społeczny nastawione są też wielkie murale, z których płynie jakiś komunikat. Obecnie specjalizują się w tym Banksy, Blek le Rat czy bliźniaki z Brazylii znane jako Os Gêmeos.

ZOBACZ TEŻ: Legalne graffiti w Poznaniu: Gdzie można je zrobić?

Polskie graffiti też wzięło się z buntu?
Jakub Czubiel
: Tak, zresztą polskie graffiti wywodzi się w prostej linii ze Stanów Zjednoczonych, ale w pewnym momencie poszło w swoją stronę. Skupiało się na manifestach politycznych wypisywanych na murach w okresie Solidarności i graffiti szablonowym. Symptomatycznym przykładem jest tu Pomarańczowa Alternatywa malująca krasnale na plamach farby, którą władze zamazywały wolnościowe hasła. Szablon przez długi czas był polską specjalnością i można dostrzec jego wiele przykładów również w Poznaniu.

No właśnie, jak na tej grafficiarskiej mapie wygląda Poznań?
Jakub Czubiel
: Poznańska scena graffiti bardzo długo była słabo rozwinięta, ale w ostatnim czasie przybyło wiele prac. Widać też ogromny postęp w jakości. Można dostrzec inspirację Berlinem, który jest stolicą europejskiego graffiti. Idziemy w stronę dużych, kolorowych graffiti, często z jakimś pomysłem czy przesłaniem. Widać, że zmierzamy w dobrym kierunku.

GŁOSUJ NA NAJLEPSZE GRAFFITI W POZNANIU

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stirlitz
ja jestem prawdziwy nie podszywaj się męczenniku pański
s
stirlitz
i widać gołym okiem, żeś troll, bo Cię telepie jak nie masz publiki.

a tej sentencji używałeś wczoraj podszywając się pod 3 inne osoby.
i
isajew
jeszcze dużo rzeczy synek nie rozumiesz w życiu
G
Gość
Dobrze by było, aby Głos zadał sobie odrobinę trudu
i odszukał informacje, jak burmistrz Nowego Yorku wytępił bazgroły na murach.
Pokażcie też zdjęcia, jak berlińska policja dopieszcza graficiarzy.
Dodaj ogłoszenie