Wybory prezydenckie: Poseł PiS chciał wręczyć czek dla Tarnowa Podgórnego. W zamian wójt gminy wystawił mu rachunek

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Tadeusz Czajka, wójt Tarnowa Podgórnego, wystawił rachunek za rządy PiS twitter - Jan Skowroński
Na kilka dni przed końcem kampanii prezydenckiej politycy PiS jeżdżą po gminach w całej Polsce, rozdając czeki na inwestycje. Na razie, jak mówią samorządowcy, są one jednak praktycznie bezwartościowe. W czwartek poseł PiS Bartłomiej Wróblewski pojawił się z takim czekiem w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym. Chociaż miał ze sobą czek na prawie 4 mln zł, to w zamian otrzymał do wójta Tarnowa Podgórnego rachunek o wartości 14 mln zł za dotychczasowe rządy Prawa i Sprawiedliwości.

O czekach, które posłowie PiS rozdają w całym kraju pisaliśmy już kilka dni temu. Przypomnijmy, że we wtorek czeki z pieniędzmi z Funduszu Inwestycji Lokalnych rozdawał w Wielkopolsce nawet premier Mateusz Morawiecki. W funduszu mają być pieniądze przeznaczone na dotacje dla gmin, powiatów i miast w wysokości od 0,5 mln zł do ponad 93 mln. Łącznie w skali całego kraju to 6 mld zł. Wsparcie ma być bezzwrotne i finansowane z rządowego Funduszu COVID-19. Z niego samorządy będą mogły sfinansować np. inwestycje zagrożone przez pandemię koronawirusa.

Czytaj też: Politycy PiS rozdają w Wielkopolsce czeki z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. „Na razie mają moc sprawczą jak karty Sasina”

Problem w tym, że na razie formalnie fundusz jeszcze nie istnieje i tworzący go akt prawny nie trafił nawet na biurko prezydenta do podpisu. To jednak nie przeszkadza politykom PiS - w tym premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, jeździć po Polsce, by w gminach i powiatach przekazywać czeki-promesy na konkretne kwoty.

W czwartek poseł PiS z Poznania Bartłomiej Wróblewski w kilku podpoznańskich gminach rozdawał kolejne czeki. Jedną z gmin było Tarnowo Podgórne. Kiedy poseł PiS przychodził do urzędu gminy z czekiem na prawie 4 mln zł, na powitanie wyszedł mu wójt Tarnowa Tadeusz Czajka, który niósł ze sobą rachunek na 14 mln zł za dotychczasowe rządy PiS.

- To są kwoty minimalne, panie pośle. 4 mln zł to obiecane pieniądze na obwodnicę Tarnowa Podgórnego. Kolejne 4 mln zł to brakująca kwota na wynagrodzenia dla nauczycieli. I 6 mln zł to zmiany podatkowe, które sprawiły, że o tyle mamy niższe dochody w tym roku. W tym nie uwzględniam koronawirusa - mówił Tadeusz Czajka do posła Wróblewskiego.

Sprawdź też:

A ponadto dodawał: - Za te 14 mln zł moglibyśmy zrealizować ulicę Rolną i Zbożową w Tarnowie Podgórnym. W Przeźmierowie moglibyśmy zrealizować ulice Olszynową i Sosnową. W Lusówku moglibyśmy kupić grunt pod szkołę i zbudować szkołę, która jest tam bardzo potrzeba i jeszcze by nam zostało na ulice.

Tadeusz Czajka odnosił się także do czeków rozdawanych przez posłów PiS: - Tu mamy do czynienia z dokumentem, który nie ma żadnej podstawy prawnej. To jest kawałek tektury, który jest emanacją państwa tekturowego. Chciałbym żebyśmy byli w państwie prawa. Jesteśmy oszukiwani tylko na użytek wyborów - mówił wójt Tarnowa Podgórnego.

Zobacz też:

Wybory prezydenckie 2020: Będzie rekordowa frekwencja wyborc...

Wybory prezydenckie 2020 rozpoczęte! W Poznaniu kolejki do l...

Wybory prezydenckie 2020: Waldemar Witkowski, czyli kandydat...

Sprawdź też:

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

50-węzłowy pudelek

Czajka ma swoje za uszami, ale dobrze powiedział temu "wróbelkowi", PiS-owemi ściemniaczowi.

Daje 1 milion, zabiera 4 miliony. Podobnie jest z tym 500-plus. Jak ktoś zarabia 2 tysiące, to faktycznie miał dostać 2,8 zł. Tylko że te 800 zł wcześniej, po cichutku, zajumał rząd. Potem z tych 2 tysięcy rząd zabierze ok. 500 zł (w postaci różnych podatków, VAT, akcyz, opłat administracyjnych). Wniosek - "dali" 500, zabrali 1300. Tak PiS robi wszystkich w balona. Pisiaki-naiwniaki ;-)

Dodaj ogłoszenie