Zaczniesz czytać za miliard złotych? Tyle daje...

    Zaczniesz czytać za miliard złotych? Tyle daje ministerstwo...

    Anna Jarmuż

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Organizatorzy kampanii "Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka!" postawili na prowokacje. Na zdjęciach, w wydanym przez nich kalendarzu,

    Organizatorzy kampanii "Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka!" postawili na prowokacje. Na zdjęciach, w wydanym przez nich kalendarzu, modelki i modele pozują w łóżku z ulubioną książką ©Krzysztof Wojciewski

    Miliard złotych - taką kwotę Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego planuje przeznaczyć na Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa. Projekt jest realizowany od stycznia 2014 roku. Już teraz jednak pojawiają się głosy, że duże pieniądze zostaną wyrzucone... w błoto.
    Organizatorzy kampanii "Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka!" postawili na prowokacje. Na zdjęciach, w wydanym przez nich kalendarzu,

    Organizatorzy kampanii "Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka!" postawili na prowokacje. Na zdjęciach, w wydanym przez nich kalendarzu, modelki i modele pozują w łóżku z ulubioną książką ©Krzysztof Wojciewski

    Zdaniem krytyków program nie realizuje najważniejszych celów, jak np. dofinansowanie szkolnych bibliotek. Inni zwracają uwagę, że nie trzeba wydawać dużych pieniędzy, aby zachęcić ludzi do czytania. Świadczy o tym popularność takich kampanii społecznych jak "Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka!".

    Wśród głównych założeń ministerialnego programu znalazło się: wzmocnienie roli gminnych bibliotek publicznych (m.in. przez remonty, zakup nowości wydawniczych czy tworzenie elektronicznych systemów bibliotecznych).

    Minister planuje też dofinansować niekomercyjne publikacje literackie i czasopisma kulturalne. Chce znaleźć pieniądze na programy promujące czytelnictwo, organizację spotkań i dyskusji o książkach oraz szkolenia księgarzy i bibliotekarzy. W ramach programu prowadzone będą też badania i analizy dotyczące stanu czytelnictwa. Realizacja programu została przewidziana na lata 2014 - 2020. Przez ten czas ministerstwo planuje wydać miliard złotych.

    - Z przewidzianych na 2014 rok 78,5 milionów złotych ani złotówka nie zostanie wydana bezpośrednio na aktywizację czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. Za to aż 2 mln zł przeznaczono na kampanię reklamową samego programu - dowodzą członkowie grupy STOP likwidacji bibliotek.

    Ich zdaniem, cele zapisane w programie mogą być realizowane tylko przez instytucje kultury, których zasięg ogranicza się do już aktywnych czytelników (takich nie trzeba do czytania namawiać).

    - Pierwszy kontakt z książką młody człowiek ma właśnie w szkolnej bibliotece. Często właśnie od tego, co w niej znajdzie, zależy, jaki stosunek do książek będzie miał w przyszłości - stwierdza Juliusz Wasilewski, redaktor naczelny czasopisma "Biblioteka w Szkole" oraz inicjator akcji "STOP likwidacji bibliotek". - Szkolne biblioteki są najgorzej dofinansowane. Książki, które uczeń może tam znaleźć to zwykle dary lub pozycje kupione za pieniądze rodziców. Brakuje nowości czytelniczych. Jak długo uczniowie mają czytać o przygodach Stasia i Nel?

    Często jednak to nie pieniądze wydane na szkolenia bibliotekarzy, a oryginalny pomysł może skutecznie zachęcić ludzi do czytania książek.
    Świadczy o tym popularność kampanii społecznej Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!".

    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (15)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Panie Rzeczniku

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Cytuję słowa Pana Rzecznika - "Dziękuję za podjęcie tematu rozwoju czytelnictwa, z uwagą przeczytałem tekst Niech Polak zacznie czytać. Tytuł jednoznacznie wskazuje, iż mamy wspólny cel. Proszę...rozwiń całość

    Cytuję słowa Pana Rzecznika - "Dziękuję za podjęcie tematu rozwoju czytelnictwa, z uwagą przeczytałem tekst Niech Polak zacznie czytać. Tytuł jednoznacznie wskazuje, iż mamy wspólny cel. Proszę więc, aby w przypadku kontynuowania tematu wzięła Pani pod uwagę poniższe argumenty".

    My bibliotekarze szkolni chcielibyśmy, żeby Pan ustosunkował się do podanych niżej argumentów, co do zasadności/trafności realizowania NPRCz w obecnym kształcie i szerzej omówił kwestie uwzglednienia w nim "dużej roli bibliotek szkolnych".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie tylko ściema ale Narodowy Skandal panie Rzeczniku

    nauczyciel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Wielka rola biblioteki szkolnej to doradzanie bibliotekarzom publicznym jakie książki mają zakupić. Bibliotekarze publiczni powinni się obrazić, a szkolni .... szkoda słów. Biblioteka szkolna jest...rozwiń całość

    Wielka rola biblioteki szkolnej to doradzanie bibliotekarzom publicznym jakie książki mają zakupić. Bibliotekarze publiczni powinni się obrazić, a szkolni .... szkoda słów. Biblioteka szkolna jest najczęściej pierwszym a często i jedynym miejscem kontaktu dziecka z książką. Nie dofinansowanie tych placówek jest właśnie SKANDALEM. Proszę zmienić nazwę bo Narodowy w tej sytuacji raczej nie pasuje. Zmianę nawyków należny,zacząć od najmłodszych starsi mają często już wyrobione zdanie i zainteresowania. Czego Jaś się nie nauczył... zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Narodowy Program .... - raczaej narodowa ściema...

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Panie Rzeczniku czy ta ogromna rola bibliotek szkolnych ma polegać na doradzaniu bibliotekarkom publicznym co maja kupić dla dzieci. Toż to jawna obraza tych drugich. A może chodzi o to, żeby...rozwiń całość

    Panie Rzeczniku czy ta ogromna rola bibliotek szkolnych ma polegać na doradzaniu bibliotekarkom publicznym co maja kupić dla dzieci. Toż to jawna obraza tych drugich. A może chodzi o to, żeby zgromadziły potrzebne lektury, których brak w szkole, a potem biblioteki szkolne można spokojnie zamknąć. Pytanie tylko – czy takie działania można nazwać Narodowym Programem Rozwoju Czytelnictwa. Mieszkam w 12 tyś. gminie (miejsko-wiejskiej) , w której są dwie szkoły podstawowe i jedna jedyna biblioteka publiczna w miasteczku. Większość dzieci do tejże biblioteki ma po kilka i kilkanaście kilometrów, a biblioteki szkolne mają w budynku szkoły. Szkoły do której codziennie są dowożone na koszt gminy . Chyba nie trudno zgadnąć do której biblioteki będą miały ułatwiony dostęp. Dla ludzi mieszkających na wsi, borykających się na dodatek z trudami życia codziennego ( praca zmianowa albo jej brak, skromny budżet domowy) na pewno priorytetem nie będzie wożenie dzieci do biblioteki publicznej, żeby pożyczyły sobie książeczkę do poczytania. Taki program mógł sobie wymyślić tylko dobrze opłacany urzędnik w Warszawie , który na dodatek nie ma dzieci i nie zna realiów życia poza dużym miastem. W mojej bibliotece szkolnej książki pozyskuję z darów od uczniów, czasami Rady Rodziców, zbieram puszki i makulaturę żeby móc kupić coś o co pyta dziecko. Jak wiadomo szkoły dziś borykają się z problemami finansowymi i na wszystko nie starcza. Księgozbiór jest bardzo stary i nie dziwie się, że dzieci nie chcą czytać. W tym roku szkolnym biorąc udział w projekcie (nie takim na wyciagnięcie ręki, ale w drodze konkursu) pozyskałam fundusze na zakup nowych książek dla najmłodszych uczniów i co się okazało? Po nowe książeczki dzieci przychodziły chętnie i oblegały regał, ale tylko z nabytkami. Staroci nikt nie chce czytać. W niosek z tego nasuwa się sam – należy doposażyć biblioteki szkolne i tu szukać sojuszników w walce z wtórnym analfabetyzmem, a nie udawać, że poprawi się czytelnictwo Polaków dzięki wydaniu pieniędzy na reklamowanie NPRC, szkolenia dla bibliotekarzy i w końcu zakup książek do bibliotek publicznych. Jeśli w szkole dzieci nie załapią bakcyla czytania, to do biblioteki publicznej nawet najbardziej wypasionej – nie trafią.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ii

    ii (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    banda debili...

    Jedynym problemem jest to ze mnie kurwasz na tę książkę nie stac!
    Czeka człowiek na premiere kilka miesięcy a jak tytuł wychodzi to dostaje 49,99 w ryj.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Na kościół!

    Łukasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 10

    To skandal! Tyle kasy na jakieś głupoty?!? Lepiej tą kasę przeznaczyć na kościół katolicki, już oni najlepiej będą wiedzieli, co z nią zrobić

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czytelnicy i czytelnictwo mają się całkiem dobrze

    Redakcja lubimyczytać.pl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 4

    Szanowna Pani Redaktor,
    polecamy zapoznać się z osiągnięciami w promowaniu literatury (nota bene) poznańskiego serwisu lubimyczytać.pl, który odwiedza miesięcznie 2 miliony użytkowników, a jego...rozwiń całość

    Szanowna Pani Redaktor,
    polecamy zapoznać się z osiągnięciami w promowaniu literatury (nota bene) poznańskiego serwisu lubimyczytać.pl, który odwiedza miesięcznie 2 miliony użytkowników, a jego "fan page" na FB liczy przeszło 156 tys. fanów (jeżeli to ma być wyznacznikiem popularności). Warto zatem działać wspólnie z czytelnikami, a dofinansowania z Ministerstwa pozostawić wyłącznie jako ewentualną alternatywę dla proczytelniczych przedsięwzięć.
    Pozdrawiamy,zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka!"

    czytam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22

    Zwilżam palce przewracając kartki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Upadek

    Rozczarowany (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 5

    Roznegliżowane panienki mają zachęcać do czytania? Chyba wyłącznie pornosów. Wszystko można sprowadzić do kopulacji - upadek społeczeństw postępuje.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    open your mind

    Sonny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    niechby i pornosów na początek. niekoniecznie Biblii. trudno klasyfikować książki wg podziału dobre - złe. niektóre książki naprawdę dotyczą erotyzmu i nie są dziełem szatana.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa

    Rzecznik Prasowy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 18

    Szanowna Pani Redaktor,

    Dziękuję za podjęcie tematu rozwoju czytelnictwa, z uwagą przeczytałem tekst Niech Polak zacznie czytać. Tytuł jednoznacznie wskazuje, iż mamy wspólny cel. Proszę więc, aby...rozwiń całość

    Szanowna Pani Redaktor,

    Dziękuję za podjęcie tematu rozwoju czytelnictwa, z uwagą przeczytałem tekst Niech Polak zacznie czytać. Tytuł jednoznacznie wskazuje, iż mamy wspólny cel. Proszę więc, aby w przypadku kontynuowania tematu wzięła Pani pod uwagę poniższe argumenty.

    Kluczowa rola bibliotek szkolnych w procesie budowania kompetencji czytelniczych dzieci w wieku szkolnym, jest bezsporna i dostrzegana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W swoich wystąpieniach publicznych minister kultury zawsze podkreśla, że bez zaangażowania szkół, rodziców i mediów „Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa na lata 2014-2020" nie doprowadzi do rozwoju i utrwalenia nawyków czytelniczych. Biblioteki szkolne zostały włączone do „NPRCz" w działaniu „Zakup nowości do bibliotek". Zarezerwowana została dodatkowa kwota 3 mln zł na zakupy nowości do bibliotek publicznych, które będą zawierać porozumienia z dyrektorami szkół dotyczące współpracy biblioteki szkolnej z biblioteką publiczną. Założeniem działania jest wypracowanie koncepcji współpracy bibliotek publicznych z partnerskimi bibliotekami szkolnymi, w szczególności w zakresie wykorzystania zakupionych nowości oraz ich promocji wśród dzieci i młodzieży. Pozwoli to na wsparcie misji bibliotek szkolnych i docenienie ich roli w ramach „NPRCz". Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie ma innej możliwości przekazywania środków finansowych, w ramach „NPRCz", na działalność bibliotek szkolnych. Zgodnie z obowiązującą klasyfikacją budżetową działalność bibliotek szkolnych jest finansowana ze środków pozostających w dyspozycji Ministra Edukacji Narodowej. Minister KiDN może przekazywać środki na działalność instytucji kultury (np. bibliotek publicznych), zajmujących się propagowaniem czytelnictwa, w trybie określonym w art. 9a ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (z późn. zm.), bez możliwości wsparcia bibliotek szkolnych. Zważywszy na wskazane powyżej ograniczenia w ramach prac nad „NPRCz", zgodnie z zapisami „Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego 2020" oraz postulatami, zapisanymi w „Pakcie dla Kultury", minister kultury wystąpił z inicjatywą współpracy między MKiDN a MEN w sprawie czytelnictwa. Odbyły się już pierwsze spotkania z przedstawicielami resortu edukacji. Mimo, że jedyną biblioteką w Polsce, podlegającą Ministrowi KiDN jest Biblioteka Narodowa, nigdy od roku 1989 biblioteki publiczne nie otrzymały tak dużej pomocy finansowej z pieniędzy centralnych, jak przez 5 ostatnich lat (od 2009 r.). Nigdy wcześniej nie było też tak kompleksowego programu wsparcia, skierowanego bezpośrednio do bibliotek jak Biblioteka+. Cieszy nas, iż coraz więcej samorządowców dostrzega wagę bibliotek i ich znaczenie dla lokalnej społeczności. Pokazuje to zaangażowanie wybranych samorządów w budowę, rozbudowę lub modernizację istniejących budynków bibliotek w ramach Programu KULTURA+: 225 inwestycji (w tym zakończonych 78 projektów). I choć w skali ogólnopolskiej to wciąż mało, ważne, że wśród władz lokalnych pojawiaj się liderzy i rzecznicy bibliotek.

    Przeciwstawianie szkoleń dla bibliotekarzy i remontów bibliotek kreatywnej promocji czytelnictwa nie służy obiektywnej ocenie działań MKiDN. Aby program rozwoju czytelnictwa był skuteczny, musi być realizowany kompleksowo, konieczne są m.in. zakupy nowości, szkolenia, poprawa infrastruktury i marketing. Od lat wspieramy kampanie społeczne zachęcające do czytania, jesteśmy otwarci na nowe pomysły. Jednym z działań MKiDN na rzecz rozwoju czytelnictwa w Polsce jest realizacja Priorytetu Promocja czytelnictwa w ramach Programów Ministra. Jego celem jest wspieranie wartościowych form promowania czytelnictwa. Dotyczy dofinansowywania programów promujących powszechne praktyki czytelnicze, jak i wsparcia przedsięwzięć popularyzujących najbardziej znaczące zjawiska literatury współczesnej. W roku 2014 budżet Priorytetu wynosi 5 mln 750 tys. zł.

    z wyrazami szacunku,
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jestem głęboko wzruszona docenieniem roli bibliotek szkolnych

    Monika Rowińska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    To śmieszne. My, bibliotekarze szkolni, mamy promować czytanie książek zakupionych do bibliotek publicznych? Dzieci przyjdą do mnie na zajęcia czytelnicze, a ja im powiem: "Słuchajcie, jest taka...rozwiń całość

    To śmieszne. My, bibliotekarze szkolni, mamy promować czytanie książek zakupionych do bibliotek publicznych? Dzieci przyjdą do mnie na zajęcia czytelnicze, a ja im powiem: "Słuchajcie, jest taka świetna książka, ale ja jej nie mam, idźcie po nią do biblioteki publicznej. Ministerstwa się nie dogadały i nie mogę Wam wypożyczyć niczego nowego." Doprawdy, dziękuję bardzo za takie docenienie i włączenie bibliotek szkolnych do Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa. Idę znowu żebrać o nowe książki u sponsorów.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Panie Rzeczniku!

    Kronos (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    To wasz rząd dobił czytelnictwo w Polsce wprowadzając 5% podatek VAT! Jeśli chcecie poprawić sytuację to wróćcie do stawki 0% która obowiązywała przedtem. Po co kosztowne programy i akcje? A no...rozwiń całość

    To wasz rząd dobił czytelnictwo w Polsce wprowadzając 5% podatek VAT! Jeśli chcecie poprawić sytuację to wróćcie do stawki 0% która obowiązywała przedtem. Po co kosztowne programy i akcje? A no tak, zapomniałem że przy obniżce VAT ciężko ukręcić jakieś lody a przy takim programie za miliard to się całkiem spore stadko krewnych i znajomych królika może wypaść.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Teresa Maciuszek

    Nauczycielka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 2

    Szanowny Panie Rzeczniku. Rozumiem, jakie są Pana zadania służbowe, ale miej Pan umiar. Pisze Pan, że zapewniono udział bibliotek szkolnych poprzez przeznaczenie 3 mln zł na zakup książek dla...rozwiń całość

    Szanowny Panie Rzeczniku. Rozumiem, jakie są Pana zadania służbowe, ale miej Pan umiar. Pisze Pan, że zapewniono udział bibliotek szkolnych poprzez przeznaczenie 3 mln zł na zakup książek dla bibliotek PUBLICZNYCH (sic!) w jakiejś bliżej nie określonej współpracy z bibliotekami szkolnymi. No naprawdę fajny pomysł - spytać bibliotekarzy szkolnych, jakie książki by się przydały w bibliotekach publicznych. Super. Tylko że nadal w bibliotekach szkolnych ich nie będzie. Będą w bibliotekach publicznych. Tylko urzędnik w Warszawie mógłby na taki pomysł wpaść. Tak fajnie Pan bajeruje, że powinien pan awansować na rzecznika premierazwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czytam, nie lajkuję

    Tama (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 1

    Cytat: Do tej pory wydano już trzy kalendarze, a o kampanii zrobiło się naprawdę głośno. Fanpage "Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!" na facebooku polubiło już ponad 87 tys. osób. Kampania...rozwiń całość

    Cytat: Do tej pory wydano już trzy kalendarze, a o kampanii zrobiło się naprawdę głośno. Fanpage "Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!" na facebooku polubiło już ponad 87 tys. osób. Kampania zdobyła też wiele nagród (m.in. Kampania Społeczna Roku 2011, Impactor 2012 czy Złoty Spinacz 2012).

    Czy naciśnięcie przycisku LIKE na FB oznacza, że dana osoba sięgnie po książkę? Niekoniecznie.
    Czy uhonorowanie kampanii wieloma nagrodami oznacza, że grono osób czytających powiększy się? Bardzo niekoniecznie.

    Póki w modzie nie będą ludzie inteligentni, oczytani, błyskotliwi, to póty książka nie będzie popularna. Obecnie stawia się na wszelkiej maści serialiki i osoby znane z tego, że są znane. Żadna kampania nie pomoże ani lajkowanie. Potrzebne są zmiany o wiele głębsze. Tylko, czy społeczeństwo ich chce?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czytam, bo lubię

    marhefffka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Niestety w PL dobija się wszelkie przejawy błyskotliwości, inteligencji, własnych opinii wspaniałym systemem edukacji. Wszyscy pod klucz, władze chcą stworzyć sobie bezmyślną masę.
    Podbudowałam...rozwiń całość

    Niestety w PL dobija się wszelkie przejawy błyskotliwości, inteligencji, własnych opinii wspaniałym systemem edukacji. Wszyscy pod klucz, władze chcą stworzyć sobie bezmyślną masę.
    Podbudowałam się jednak trochę po wysłaniu siostry na obóz letni na podstawie jednej z serii książek dla młodzieży, gdzie na turnusach przez całe wakacje spotykała się młodzież czytająca!! Co więcej - okazuje się, że większość z nich (13-14latki) ma na koncie te same dziesiątki pozycji :) Na obozie było zaledwie kilka osób, które nie czytały, a przyjechały dla towarzystwa, jednak już w trakcie wyjazdu zaczynały czytać daną serię. Myślę, że takie obozy to świetna motywacja dla dzieci i młodzieży - opierają się zwykle na książkach przygodowych, fantastycznych, których treść gwarantuje aktywne spędzanie czasu ('fabularyzowane' zajęcia), nie tylko quizy z wiedzy o książce :)zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo