Zespół Szkół Technicznych protestuje przeciwko likwidacji [FILM]

Marta Żbikowska
Uczniowie Zespołu Szkół Technicznych na Golęcinie nie chcą pogodzić się z pomysłem likwidacji szkoły
Uczniowie Zespołu Szkół Technicznych na Golęcinie nie chcą pogodzić się z pomysłem likwidacji szkoły Bartłomiej Wutke
Do soboty los Zespołu Szkół Technicznych na poznańskim Golęcinie pozostanie nieznany. Radni z komisji oświaty mieli zaopiniować projekt uchwały o wyrażeniu woli likwidacji placówki, jednak na kilkugodzinnej dyskusji w tej sprawie skończyło się czwartkowe posiedzenie. Do głosowania nie doszło. Zostało ono przełożone na sobotę.

O tym, że miasto chce zlikwidować szkołę, dyrektor dowiedział się niespodziewanie na początku lutego. Tak samo zaskoczeni byli radni, którzy wczoraj odwiedzili placówkę na Golęcinie.

CZYTAJ TEŻ:
POZNAŃ: ZESPÓŁ SZKÓŁ TECHNICZNYCH NA GOLĘCINIE DO LIKWIDACJI

- Ten pomysł o likwidacji został wyciągnięty z kapelusza akurat w czasie ferii zimowych - mówi Lidia Dudziak, radna Prawa i Sprawiedliwości. - Ta szkoła nie była na żadnej liście szkół do restrukturyzacji, w ogóle się o niej nie mówiło. Wygląda na to, że ktoś chciał uniknąć odzewu społecznego i przeprowadzić tę likwidację szybko, ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

Zespół Szkół Technicznych to kompleks budynków położonych na 12-hektarowym terenie zielonym, w pobliżu jeziora Rusałka. Radni komisji oświaty, oglądając szkołę, nie mogli nie zauważyć, że to bardzo atrakcyjna lokalizacja dla deweloperów.

- W planie zagospodarowania to miejsce jest przeznaczone na działalność edukacyjną - uspokaja Irena Anioł z Wydziału Oświaty Urzędu Miasta. - Nie ma więc możliwości, aby powstało tam osiedle mieszkaniowe.

Kolejnym podejrzanym, który mógłby chcieć "przejąć" szkołę, jest Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, która dzierżawi od ZST budynki i prowadzi w nich szkołę podstawową oraz gimnazjum Da Vinci. Wiadomo, że od przyszłego roku WSNHiD chce również prowadzić liceum.

- Otwieramy w tym roku liceum, ale od początku mieliśmy w planach uruchomić je w naszym budynku przy ulicy Kutrzeby - mówi Agnieszka Lewicka, rzecznik WSNHiD.

Rzecznik zaznacza, że WSNHiD uruchamia liceum akademickie, w którym będą prowadzone wspólne projekty maturzystów i studentów. Młodzież licealna będzie mogła korzystać z wykładów, warsztatów. - To absurd, jeśli licealiści mieliby dojeżdżać z dalekiego Golęcina - dodaje.

Sprawa likwidacji golęcińskiej placówki podzieliła radnych.

- Wszystko wskazuje, że Urząd Miasta nie był zainteresowany ratowaniem tej szkoły - przyznaje radna SLD Katarzyna Kretkowska. - Dziwię się, że miasto stać na to, aby nie czerpać dochodu z tego potencjału.

Na terenie ZST stoją bowiem puste budynki, które jeszcze dwa lata temu były wydzierżawione i przynosiły zyski. Miasto kazało je opróżnić, obiecując ich przejęcie. Dzisiaj nikt nie chce opustoszałych warsztatów, które trzeba utrzymywać.

- Tutaj zabrakło managera - mówi radna Joanna Frankiewicz z Poznańskiego Ruchu Obywatelskiego. - Można tu było otworzyć nowe, atrakcyjne kierunki, jak choćby technik hodowli koni. Ta szkoła kosztuje nas dwa razy więcej, niż wiele naprawdę dobrych placówek. A to, co tutaj zobaczyliśmy, mogło nas zachwycić 15 lat temu.

Podczas wczorajszego posiedzenia komisji oświaty pojawił się jeszcze jeden pomysł ratowania szkoły. Chce ją poprowadzić Wielkopolski Kampus Akademicki, składający się z czterech niepublicznych szkół wyższych.

- Jeśli ktoś inny miałby prowadzić tę szkołę, musiałby być wyłoniony w konkursie - uważa Marek Sternalski, radny PO. - Osobiście nie widzę zasadności utrzymywania w Poznaniu kierunku mechanizacja rolnictwa. Jeśli szkoła o specjalności rolniczej miałaby tu zostać, to musiałby ją prowadzić ktoś inny, nie miasto.

Przeciwko likwidacji ZST protestowali wczoraj na placu Kolegiackim uczniowie, nauczyciele, rodzice i absolwenci. Wszystko wskazuje jednak na to, że radni, podejmując decyzję nie będą kierować się emocjami. Jeśli w sobotę komisja oświaty pozytywnie zaopiniuje projekt uchwały o woli likwidacji, ostateczna decyzja zapadnie na wtorkowej sesji rady miasta.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prawicowiec

Piszesz to człowieku od kilku lat pod różnymi pseudonimami. Przychodzą wybory i ... znowu przegrywasz. Oni po prostu maja badania opinii publicznej a ty z szabelką na czołgi.

s
sapr

Jutro zapadnie decyzja co dalej z Zespołem Szkół Technicznych (ZST) w Poznaniu.
Jutro, w sobotę 25 lutego 2012r, o godzinie 10.00 odbędzie się dokończenie sesji komisji oświaty Rady Miasta Poznania. Ma tam zapaść decyzja o rozwiązaniu Zespołu Szkół Technicznych w Poznaniu im. M.Drzymały. Wydaje się, że decyzja jakich ostatnio w Polsce a nawet w samym Poznaniu wiele. Ta jednak ma szczególne znaczenie.

ZST – szkołą ciekawą i odpowiadająca na rzeczywiste a nie wydumane potrzeby rynku pracy.
Przeciw rozwiązaniu ZST są jej pracownicy i uczniowie co wydaje się naturalne. Oprócz tego jej absolwenci oraz wszyscy, którym edukacja w naszym regionie leży na sercu. ZST kontynuuje tradycje szkoły rolniczej. Może się poszczycić wysokimi osiągnięciami zarówno edukacyjnymi jak i sportowymi. Z jednej strony ZST jest swoistym centrum kształcenia dla okolicznych przyszłych pracowników rolnictwa i to właśnie boli radnych PO najbardziej. Nie chcą bowiem by miasto łożyło na rozwój wsi. Z drugiej strony, ZST jest naturalnym zapleczem dla naboru studentów Uniwersytetu Przyrodniczego. O tym jednak radni już nie myślą.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ...
Kluczem w argumentacji radnych PO zdeterminowanych do zamknięcia szkoły są koszty. Około 10tys zł na jednego ucznia rocznie trzeba wydać na edukację w ZST. Pieniądze - rzecz ważna dlatego warto przyjżeć się temu dokładnie. Od kilku lat dyrektor ZST ma zakaz wynajmu niepotrzebnych budynków kompleksu i miast dotychczasowego zysku ma koszty, które pogrążają szkołę. Należy przyznać, że to sprytny plan. Z drugiej strony miasto wynajmuje Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa (WSNHiD) część jednego z budynków, w których prowadzi szkołę podstawową i gimnazjum. Jak się okazuje roczny koszt wynajmu jednego metra kwadratowego to 2 zł. Rajcy miejscy w bardzo szczególny sposób wykazują się tzw. poznańską gospodarnością.

Kto będzie panem na włościach?
Wspomniana WSNHiD podejrzewana jest o chęć dalszej ekspansji i przejmowanie kolejnych budynków. Sama zresztą we czwartek (23.01.2012) wystosowała pismo ujawniając chęć przejęcia ZST. To co prawda nie to samo ale tak czy inaczej ruch w kierunku dalszego zakorzenienia się w budynkach obecnego ZST. Wcześniej jednak wpłynęło inne pismo od Wielkopolskiego Kampusu Akademickiego, który również wyraził chęć zarządzania szkołą i kształcenia uczniów na dotychczasowych warunkach. Skąd ten wysyp ofert?

12 hektarów zielonych terenów.
W całym sporze może nie chodzić o szkołę i koszty jakie generuje ale o12 hektarów przepięknej zieleni usytuowanej tuż nad brzegami urokliwego jeziora a jednocześnie zaledwie kilka minut samochodem od centrum Poznania. Miejsce wymarzone do prowadzenia każdej działalności. Na szkołę nadaje się ono idealnie. Wiedzą o tym zarówno jej nauczyciela i uczniowie jak i każdy, kto tamtędy przejeżdża. Świetna komunikacja, w zasadzie wszędzie blisko. A jednocześnie miejsce położone na uboczu i bez niepotrzebnego miejskiego zgiełku. To nie lada gratka dla inwestorów wszelakiej maści. Urzędnicy miejscy zapewniają, że teren w planie zagospodarowania przestrzennego jest przeznaczony pod cele edukacyjne. Chcemy w to wierzyć ale wiara nasza jest wystawiona na ciężką próbę. Niedawno bowiem tym samym argumentem szafowano likwidując przedszkole przy ul. Długosza. Tam był 1 hektar, który zgodnie planami zagospodarowania przestrzennego mógł być wykorzystany pod cele edukacyjne. W ciągu roku dokonano przekształcenia i dziś developer robi swoje.

Miasto to sprytny gracz.
Poznań boryka się z problemem wynajmu budynku przy ul. Głogowskiej, w którym funkcjonuje VIII LO i,. A.Mickiewicza. Wydaje się, że dobry gospodarz znalazł by sposób na skojarzenie dwóch faktów: (1) problemy lokalowe VIII LO oraz (2) wolne budynki na Golęcinie. Mógłby przy jednym ogniu upiec dwie edukacyjne pieczenie. Rajcom miejskim spod znaku PO nie oto jednak chodzi. Postronny obserwator uzbrojony w odpowiednią wiedzę z łatwością zauważy dokąd to zmierza. ZST obarczony zakazem wynajmu budynków właśnie się wykrwawia. Dzięki temu z łatwością można przy obecnej fali niżu w liceach zlikwidować taką szkołę. Nawet jeśli na kilka lat zastoju budownictwa mieszkaniowego powierzy się te tereny któremuś z edukacyjnych inwestorów to docelowo w starciu z developerami żaden z nich nie będzie miał szans na utrzymanie terenu. Wykonując dzisiejszy ruch likwidacji szkoły publicznej na przyszłość miasto odblokowuje sobie możliwości dyspozycji tymi terenami w zasadzie w dowolny sposób. Nie będzie też ważne czy akurat w szkołach ponadgimnazjalnych będzie wyż demograficzny. Społeczne niezadowolenie z nieprzedłużenia umowy najmu dla szkoły prywatnej nie będzie przecież tak wielkie jakie mogło by być w przypadku likwidacji ZST. Ciągle jeszcze w naszej mentalności prywatny właściciel to burżuj. Wtedy będziemy mogli - jeśli będzie nas na to stać- zamieszkać na prześlicznym osiedlu Golęcin urokliwie położonym nad brzegami Rusałki. Myślę, że brzmi to bajecznie te tylko dla poznaniaków.
Piszę to wieczorem (24.02.2012) dlatego nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wszystkim, w tym również radnym miasta Poznania dobrej nocy. I koniecznie proszę zgasić światło nad poznańską edukacją.

sapr

r
rybka

UWAŻAJ i nie mów za innych! I TAK ZAPOMNISZ JAK PRZYPOMNI SOBIE O TOBIE ALZHEIMER

O
Ona

Czym Rada Miasta chce zyskać pieniądza? Likwidacją Szkoły... i to Szkoły z takimi tradycjami? ZST to szkoła z wyjątkową atmosferą, do której wraca każdy jej absolwent... A Rada Miasta może tak oszczędności by zaczęła od swoich przełożonych? Prezydent i jego "Poddani" patrzą tylko na to, kto da im więcej "w łape" i komu "oddadza" to szkołe za przysłowiową złotówkę. Zróbmy wszystko co w naszej mocy. Nie pozwólmy na likwidację tej szkoły, zarówno jak i innych Szkól na terenie Poznania.

z
z

Jakie były te hasła przed którymi "uciekano w popłochu" ?? Jestem bardzo ciekawy

Gazeta Wyborcza wkrótce może zaproponować Pani współpracę

Kocham Tuska ! Kocham Tuska !

z
z

Jakie były te hasła przed którymi "uciekano w popłochu" ?? Jestem bardzo ciekawy

M
Małgorzata

Szanowna Pani ,

Na pierwszej stronie dzisiejszego Głosu pisze Pani że "przechodnie uciekali w popłochu przed piketą", "hasła w obronie szkoŁy przeplatały się z tymi o rozkradaniu kraju", mam pytanie - jakie hasła zdaniem Pani podobały by się przechodzącym, czy np. "Kocham rząd gdy zamyka szkoły" , "Wielbię Tuska" ??

Czy według Pani polityka rządu nie ma wpływu na zamykanie szkół, gdzie zdobyła Pani taką szeroką i dogłębną wiedzę na ten temat ?

W kategorii rządowego wazeliniarstwa zdobyła Pani 10/10.

p
poznaniak

Sprawa jest bardzo prosta: wy (radni, urzednicy) dziś zlikwidujecie Golecin, Gimnazjum 24 i inne szkoły - my (wyborcy) nie pozwolimy byście nami rządzili od nastepnych wyborów. To przecież proste : Wy dziś - My jutro. Mamy juz dość nieudaczników urzedzie miasta (Grobelnych, Kayzerów, Kruszyńskich, Tomczaków) i w Radzie Miasta (Tomczaków, Sternalskich, Foligowskich, Wisniewskich czy Frankiewiczów). Wasze decyzje będziemy pamietać, a jesli ktoś zapomni to PRZYPOMNIMY. Na pewno. I to działa w obie strony: ci co będa głosowali dla mieszkańców także będą przypomniani. Im juz teraz dziekujemy za staniecie za nami - mieszkańcami i wyborcami.

e
e

Możecie sobie protestować a i tak Was zlikwidują. To wszystko jest już od dawna ustawione

f
fred

Jak to jest? jedne szkoły się likwiduje, a inne zostawia się w tym samym miejscu ( najczęściej kościelne!) . I dla nich pieniądze są? Oszczędności można znaleźć gdzie indziej. Np.: jeśli już szkołe się likwiduje, to w tym samym budynku zorganizować coś innego. Np. Wynająć Kościołowi na szkołe - za odpłatnością!, lu na Urząd Marszałkowski (czy UW) zamiast budować nowy budynek za ogromne pieniądze.

p
poznaniak

Najwięcej oszczędności można uzyskać likwidując np. Wiele wydziałowi stołków dyrektorskich w UM Poznania. Likwidując np. powtarzajace się funkcje Urzędu Wojewódzkiego. Marszałkowskiego, wielu innych rządowych i samorządowych instytucji. Dlaczego nikt się za nie nie bierze?Tam jest pole do uzyskania ogromnych oszczędności.

Dodaj ogłoszenie