Arged BM Slam Stal Ostrów z drugą porażką w Lidze Mistrzów. Turecki gigant obudził się w drugiej połowie i dopiął swego w końcówce meczu

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Koszykarze Arged BM Slam Stali Ostrów mimo ambitnej postawy w dwóch meczach wciąż pozostają bez wygranej w Lidze Mistrzów
Koszykarze Arged BM Slam Stali Ostrów mimo ambitnej postawy w dwóch meczach wciąż pozostają bez wygranej w Lidze Mistrzów Fot. FIBA EUROPE
Tydzień temu Arged BM Slam Stal Ostrów przegrała w debiucie Ligi Mistrzów z hiszpańską Manresą, mim o że długo prowadziła. We wtorek jeszcze dłużej miała inicjatywę w Izmirze, ale też zanotowała porażkę.

Przed meczem w ekipie mistrzów Polski czuć było szacunek wobec Pinaru Karsiyaka.

Zobacz też: Druga pechowa przegrana poznańskich akademiczek w ekstraklasie koszykarek

– Rywale mają niesamowitą siłę ofensywną, a o ich potencjalne najlepiej świadczy ostatni mecz w lidze tureckiej, który przegrali jednym punktem z mistrzem Euroligi, Anadolu Efes w Stambule. Na pewno musimy zwrócić uwagę na ich rzuty za trzy punkty. Mają w składzie co najmniej czterech graczy, którzy mogą rzucić 5-6 trójek i potraktować to jak wypełnienie normy treningowej – przestrzegał II trener Stali, Andrzej Urban.

Podobną opinię wyraził Damian Kulig (grał w Turcji cztery lata, ale w innych klubach), choć był nieco większym optymistą.
– Wiadomo, że liga turecka stoi na wyższym poziomie niż polska i nie ma w niej słabych drużyn. Pinar to ścisła czołówka i drużyna, która z wielkimi ambicjami, bo już w poprzednich rozgrywkach LM była w finale, ale przegrała z hiszpańską ekipą Burgos. W tym będzie już chciała na pewno sięgną po trofeum - przyznał Kulig.

Fałszywy center Arged BM Slam Stali odniósł się też do pomysłów taktycznych na środowe spotkanie.

– Jak powinniśmy zagrać w Karsiyace? Musimy być maksymalnie skoncentrowani od początku gry i musimy spróbować zdominować rywali, mimo że to szalenie ambitny plan – dodał 34-letni zawodnik.

Doświadczony koszykarz pierwszy dał sygnał do ataku w lekko pustawej hali, bo po dwóch nieudanych akcjach gospodarzy wyprowadził „Stalówkę” na prowadzenie. Potem było jeszcze lepiej, bo okazało się, że miejscowi grają ospale i nieskutecznie, a ich as atutowy, Bonzie Colson kończył pierwszą połowę ze skromnym dorobkiem sześciu punktów. W drużynie gości natomiast pierwsze skrzypce grali James Palmer i Trey Drechsel. Pierwsza połowa zakończyła się więc sensacyjnym prowadzeniem ostrowian 51:37.
Pierwsze minuty drugiej odsłony zwiastowały szaloną pogoń Pinaru, ale strzelecką niemoc Stali po czterech minutach przerwał Kobi Simmons i strata tureckiej drużyny wciąż się wahała w granicach 10 „oczek”.

Po trzeciej kwarcie Pinar zbliżył się już na cztery punkty i widać było, że ma ochotę zmazać plamę z pierwszej połowy. Stal broniła się jak mogła, ale w końcówce nie była w stanie odeprzeć nawałnicy gospodarzy. Najpierw sześć punktów z rzędu zdobył Semih Erden i wyprowadził Pinar na prowadzenie (72:20), a Colson i Can Corkmaz powiększyli przewagę. Goście odpowiedzieli trójką Simmonsa, ale porażki nie uniknęli.

LM: Pinar Karsiyaka – Arged BM Slam Stal Ostrów 80:77 (14:24, 23:27, 17:7, 26:19)
Pinar:
Colson 18, Erden 17, Roll 14, Korkmaz 10, Blackmon 8, M’Baye 5, Taylor 4, Mitchell 4.
Stal: Palmer 21, Simmons 20, Drechsel 12, Young 9, Anderson 6, Kulig 5, Florence 4.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie