Bartosz Ślusarski: Noga na pewno nie zadrży mi przy strzale

Jacek Żukowski
Bartosz Ślusarski
Bartosz Ślusarski Grzegorz Dembiński
Z Bartoszem Ślusarskim, napastnikiem Lecha Poznań, byłym piłkarzem Cracovii, rozmawia Jacek Żukowski

Wreszcie gra Pan w podstawowym składzie!
Bartosz Ślusarski: Tak, zmiana trenera ewidentnie mi pomogła. Ostatnie mecze rzeczywiście gram całe, jakiś więc przełom nastąpił. Wygraliśmy ze Śląskiem i Górnikiem , zbieram pochlebne recenzje, karta się odwróciła.

Nie tylko dla Pana, poprzedni wasz trener - Bakero całkowicie rozregulował Lecha.
Bartosz Ślusarski:: Mnie łatwo to powiedzieć, bo u trenera Bakero jesienią w ogóle nie grałem. Problem był złożony, mówić, że to tylko wina trenera Bakero, byłoby zbyt proste. Teraz dostałem szansę i coraz lepiej czuję się w Lechu. Nie chcę więc już w ogóle wracać do poprzedniego szkoleniowca. Teraz jest nowy rozdział, także dla mnie.

CZYTAJ TEŻ:
KOLEJORZ LECH POZNAŃ W GŁOSIE WIELKOPOLSKIM
LECH POZNAŃ: REWOLUCJA TRENERA RUMAKA - KTO WYGRAŁ, KTO STRACIŁ
LECH POZNAŃ: BEZ STILICA I WOJTKOWIAKA PRZECIWKO CRACOVII

Droga do pucharów wiedzie tylko , przez ligę, będzie ciężko?
Bartosz Ślusarski::Mówiono nam, że jak nie Puchar Polski, to nic. Uważam inaczej, w górze tabeli jest bardzo ciasno, drużyny z czołówki grają jeszcze między sobą, trzeba więc walczyć do końca.

Zwłaszcza, że w sobotę gracie z Cracovią, powinno być łatwo o punkty.
Bartosz Ślusarski:: Nie ukrywam, że oglądam mecze Cracovii i cały czas zastanawiam się nad tym - co jest? Sezon po sezonie broni się przed spadkiem. Ucieszyłem się, gdy w zeszłym sezonie trener Szatałow utrzymał zespół w ekstraklasie. Ale co roku Cracovia ma problemy. Nie chcę wnikać w to, co tak naprawdę jest nie tak. Są transfery, trenerzy się zmieniają, a wyników nie ma.

Może Pan, były piłkarz "Pasów", przyczynić się do tego, że Cracovia spadnie z ligi...
Bartosz Ślusarski:: Zagramy o swoje. Nie zadrży mi noga, gdy będę miał okazję strzelić bramkę. A strzelić gola chciałbym jak najszybciej, mam nadzieję, że nastąpi to właśnie w sobotnim meczu .

Jaki mecz Cracovii oglądał Pan ostatnio?
Bartosz Ślusarski: Widziałem spotkanie z Górnikiem Zabrze, wcześniej kilka meczów i skrótów. Gra Cracovii nie napawa optymizmem. Stwarza sobie sytuacje, ale na tym się kończy.

Bo nie ma napastników....
Bartosz Ślusarski:Rozmawiałem z kimś z Krakowa i doszliśmy do takich samych wniosków - nie ma napastnika.

Doszedł wprawdzie Grzelak, ale on przez rok nie grał w piłkę i nie wiadomo, jak będzie się prezentował.
Bartosz Ślusarski:W ostatnim meczu mógł też zmienić sytuację, uderzał piłkę lewą nogą i nie trafił. Na pewno jest to zawodnik, który umie grać w piłkę, potrzebuje jednak czasu by sie zaaklimatyzować. Czy go wystarczy? Jest go bardzo mało.

Z Cracovii odchodził Pan zimą 2010 r. Zostało jeszcze kilku zawodników z tamtej drużyny.
Bartosz Ślusarski:Tak, są Radomski, Szeliga, Suart, Kosanovic, Suworow, Dudzic. Sentymentów jednak nie będzie. Nie patrzę na to, czy gramy z silnym zespołem czy z takim, który walczy o utrzymanie. Lech musi wygrywać, zwłaszcza u siebie, by liczyć się w walce o puchary.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie