Bez szczepień nie brać do żłobka lub przedszkola! Będą...

    Bez szczepień nie brać do żłobka lub przedszkola! Będą zmiany w prawie?

    Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Lekarze tłumaczą, że nieliczne powikłania po szczepieniach to cena, jaką płacimy za bezpieczeństwo całego społeczeństwa

    Lekarze tłumaczą, że nieliczne powikłania po szczepieniach to cena, jaką płacimy za bezpieczeństwo całego społeczeństwa ©Piotr Warczak

    Jeżeli chcesz, aby dziecko chodziło do żłobka czy przedszkola, to musisz je wcześniej zaszczepić. Być może już wkrótce taki zapis będzie funkcjonował w polskim prawie. Dwójka wrocławian rozpoczęła zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy. Projekt ma umożliwić samorządom wprowadzenie szczepienia jako kryterium podczas rekrutacji do publicznych żłobków i przedszkoli. Obywatelski projekt ustawy przygotowali aktywista społeczny Robert Wagner i prawnik Marcin Kostka.
    Lekarze tłumaczą, że nieliczne powikłania po szczepieniach to cena, jaką płacimy za bezpieczeństwo całego społeczeństwa

    Lekarze tłumaczą, że nieliczne powikłania po szczepieniach to cena, jaką płacimy za bezpieczeństwo całego społeczeństwa ©Piotr Warczak

    - Zaniepokoiły nas ostatnie informacje o coraz większej liczbie nieszczepionych dzieci, szczególnie na odrę. Co chwilę mamy doniesienia o nowych ogniskach zapalnych tej choroby. Uważamy, że szczepienie dzieci jest dla naszego społeczeństwa bardzo ważne. Chcemy zadbać o bezpieczeństwo dzieci oraz nas samych - tłumaczy Robert Wagner. - Obecnie samorządy nie mogą wprowadzić takiego kryterium przy przyjęciu dzieci do żłobków i przedszkoli, gdyż nie pozwala na to obowiązujące prawo. Dlatego chcemy to zmienić - dodaje inicjator projektu.

    Wrocławianie muszą zebrać co najmniej 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy, aby zajęli się nim posłowie.

    Na pewno mogą liczyć na wsparcie prof. Alicji Chybickiej, posłanki Platformy Obywatelskiej i szefowej kliniki onkologii dziecięcej szpitala przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Posłanka jest za tym, aby wprowadzić kryterium szczepienia dzieci w ramach rekrutacji do żłobków i przedszkoli.

    Prof. Chybicka podtrzymuje też swoje zdanie z końca 2016 roku, gdy w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” jasno stwierdziła, że nieszczepione dzieci nie powinny chodzić do publicznych szkół i przedszkoli.

    Eksperci ostrzegają, że coraz liczniejsza rzesza nieszczepionych dzieci może doprowadzić do epidemii dawno niewystępujących w Polsce chorób. Taki sam problem mają inne kraje w Europie.

    Inicjatorzy akcji przypominają, że z roku na rok odsetek nieszczepionych dzieci wzrasta. Część rodziców mówi wprost, że nie zamierza szczepić swoich pociech. Boją się powikłań i nie wierzą lekarzom. Liczba rodziców-antyszczepionkowców wzrasta z miesiąca na miesiąc. W Sejmie już leży inny obywatelski projekt ustawy dotyczący szczepień, tyle że chodzi o zniesienie tego obowiązku. Został on złożony w lipcu przez członków stowarzyszenia STOP NOP.

    Antyszczepionkowcy wyliczają, że szczepionki powodują autyzm, cukrzycę i inne choroby, choć nie pokazują na swoje tezy żadnych twardych dowodów. Te opinie wzięły się z niewiarygodnych doniesień skompromitowanych później osób. Lawina jednak ruszyła i trudno ją powstrzymać.

    - We Wrocławiu i w powiecie wrocławskim nie ma na razie większych problemów z egzekwowaniem szczepień obowiązkowych. Oporni rodzice wzywani są na rozmowę do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej i najczęściej dają się przekonać do wykonania szczepień u dziecka. Do tej pory nie było potrzeby występowania na drogę administracyjną i karania rodziców - komentuje Paweł Wóblewski, dyrektor wrocławskiego sanepidu.

    Jeżeli rodzice sami nie przyjdą do przychodni zaszczepić dziecko, to są do niej wzywani. Jeśli się nie pojawią, przychodnia informuje o tym powiatowego inspektora sanitarnego, a ten przekazuje informację do inspektora wojewódzkiego. Tam wyznaczony zostaje termin szczepienia. Później nakładana zostaje grzywna, a jeśli nie zostanie zapłacona, to wysyłane jest ponowne wezwanie do zapłaty. Od wszystkich decyzji można się odwołać.

    Paweł Wróblewski szczerze przyznaje, że to mało skuteczna procedura.

    - Rodzic karę zapłaci, a dziecka i tak nie zaszczepi. Lepiej przemówić do rozsądku. O wiele lepszym pomysłem jest np. uzależnienie przyjęcia dziecka do żłobka czy przedszkola od wykonania obowiązkowych szczepień. Zabezpieczy to nie tylko dzieci, które z różnych przyczyn medycznych nie mogą być szczepione, ale także samego właściciela placówki oświatowej przed stratami finansowymi z powodu konieczności czasowego jej zamknięcia w przypadku epidemii - mówi Wróblewski. Dodaje też, że w dzisiejszym świecie „olbrzymiej mobilności i otwartych granic” szczepienia są niezwykle ważne.

    - Sytuacja epidemiologiczna w krajach Europy Wschodniej, Azji, czy Afryki jest poza jakąkolwiek kontrolą, więc jedyną szansą na skuteczną obronę przed powrotem zapomnianych już epidemii są szczepienia - mówi lekarz i dyrektor sanepidu.

    Brak szczepień wśród dzieci może powodować powrót takich chorób, jak krztusiec czy odra.

    W innych krajach już istnieją sankcje dotyczące nieszczepionych dzieci. W USA nie mogą one chodzić do publicznych szkół i przedszkoli. We Włoszech nieszczepione dzieci nie były przyjmowane do przedszkoli i publicznych szkół, a rodzice musieli dodatkowo zapłacić karę w wysokości 500 euro. Uchylono jednak te przepisy pod wpływem protestu antyszczepionkowców.

    Inicjatorzy akcji będą zbierać podpisy w niedzielę (16 września) w godzinach 12-14 przy poczcie na wrocławskim Rynku.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (198)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pomysł może i dobry, ale...

    wrotka007 (gość)

    Zgłoś / 1

    Ok. Sama idea jest dobra, tylko co w sytuacji gdy z jakiegoś powodu dziecko, nie może być zaszczepione? Nie każdego stać na prywatny żłobek czy przedszkole, a żeby zapewnić odpowiednie warunki...rozwiń całość

    Ok. Sama idea jest dobra, tylko co w sytuacji gdy z jakiegoś powodu dziecko, nie może być zaszczepione? Nie każdego stać na prywatny żłobek czy przedszkole, a żeby zapewnić odpowiednie warunki dzieciom trzeba pracować. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Inny przypadek

    Marcia (gość)

    Zgłoś / 1

    Myśle ze tu wystarczy zaświadczenie od lekarza o przeciwwskazaniu do szczepienia. Takie przypadki powinny byc rozpatrywane indywidualnie. Dziecko ani rodzic nie moze na tym cierpieć bo nie maja...rozwiń całość

    Myśle ze tu wystarczy zaświadczenie od lekarza o przeciwwskazaniu do szczepienia. Takie przypadki powinny byc rozpatrywane indywidualnie. Dziecko ani rodzic nie moze na tym cierpieć bo nie maja wpływu na czynniki które nie pozwalają zaszczepić dziecka. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Popieram ten pomysł.

    Anna (gość)

    Zgłoś / 6 / 7

    Popieram ten pomysł.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ktoś tu watpi w dzialanie szczepień

    Kk (gość)

    Zgłoś / 2 / 2

    A czego sie boisz? Przeciez jak twoje dziecko zostalo zaszczepione to jest odporne. Chyba, ze watpisz jednak w szczepienie?!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nikt nie wątpi

    Mm (gość)

    Zgłoś / 1 / 1

    A co w sytuacji gdy dziecko ma przeciwwskazania zdrowotne do zaszczepienia a Twoje nieszczepione dziecko przyniesie do przedszkola czy żłobka jakiegoś syfa? Pomyślałeś o tym?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ktoś tu watpi w dzialanie szczepień

    Kk (gość)

    Zgłoś

    Bardziej bym sie bala dac dziecko niezaszczepione do zaszczepionych. Slyszeliscie o chorobie poszczepiennej? Wtedy to na bank dziecko masz chore. Poza tym ty jako rodzic jestes wiekszym zagrożeniem...rozwiń całość

    Bardziej bym sie bala dac dziecko niezaszczepione do zaszczepionych. Slyszeliscie o chorobie poszczepiennej? Wtedy to na bank dziecko masz chore. Poza tym ty jako rodzic jestes wiekszym zagrożeniem dla swego dziecka bo odpornosc twoja juz dawno wygasła. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bez szczepień

    Hmmmm (gość)

    Zgłoś / 7 / 1

    Jak rozumiem wszystkie Panie w żłobkach i przedszkolach również będą miały uzupełnione wszystkie szczepienia? I bez problemu będą okazywały potwierdzenia od lekarza że takie szczepienia przeszły?...rozwiń całość

    Jak rozumiem wszystkie Panie w żłobkach i przedszkolach również będą miały uzupełnione wszystkie szczepienia? I bez problemu będą okazywały potwierdzenia od lekarza że takie szczepienia przeszły? Szczepionki nie działają wiecznie..zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dada

    dada (gość)

    Zgłoś / 1

    W wolnych chwilach sympatyzujesz z ruchami faszyzującymi?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie szczepienią

    Sylwia (gość)

    Zgłoś / 8 / 7

    W calej Europie sa dobrowolne i nie ma epidemi.jak da takie dobre to po co przymus.? Debile ci lekarze,ludzie przejrzeli na oczy a bigfarma steka jeczy.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bigfarma

    Ma (gość)

    Zgłoś / 1

    Bigfarma zaciera ręce bo będzie leczyć powikłania nieszczepionych dzieci ciemna istoto.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mm

    Obraz antyszczepionkowca (gość)

    Zgłoś / 1

    O Waszej inteligencji świadczy język jakim się posługujecie. Usłyszą jakieś bzdury i w nie wierzą. Szkoda Wam kasy na zdrowie własnych dzieci? To przypominam że Sanepid zapewnia bezpłatne szczepionki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Litości

    Ola (gość)

    Zgłoś

    Język polski błaga o szacunek.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dwiegałki Laps

    Wujek Władek (gość)

    Zgłoś / 1

    Mniam
    Biedroneczki są w kropeczki

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Podatni na wirusy

    bzm (gość)

    Zgłoś / 10 / 7

    Kiedyś słyszałem zdanie bardzo doświadczonej lekarki pediatry, że dzieci, które ciężko odchorowują szczepienia to te, które ze stuprocentową pewnością zachorowałyby, gdyby nie zostały zaszczepione....rozwiń całość

    Kiedyś słyszałem zdanie bardzo doświadczonej lekarki pediatry, że dzieci, które ciężko odchorowują szczepienia to te, które ze stuprocentową pewnością zachorowałyby, gdyby nie zostały zaszczepione. Są mniej odporne, bardziej podatne. Pani doktor użyła określenia, że takie odchorowanie szczepienia to właściwie poronna, łagodna postać choroby. Jeśli ta ustawa przejdzie, to zapewne powstaną prywatne żłobki i przedszkola dla nieszczepionych dzieci. I słusznie. Ale będą to bardzo drogie placówki. I słusznie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ciekawe jak to się ma do pozostałej 3/4 dorosłego społeczeństwa, które się nie szczepi?

    mario (gość)

    Zgłoś / 22 / 10

    Ciekawe jak to się ma do pozostałej 3/4 dorosłego społeczeństwa które się nie szczepi? Gdzie tutaj jakaś logika odpowiedzialności zbiorowej przecież wiadomo, że szczepionki działają góra 5 lat? Czy...rozwiń całość

    Ciekawe jak to się ma do pozostałej 3/4 dorosłego społeczeństwa które się nie szczepi? Gdzie tutaj jakaś logika odpowiedzialności zbiorowej przecież wiadomo, że szczepionki działają góra 5 lat? Czy tylko bezbronne dziecko, które nie umie jeszcze mówić i się obronić ma być ofiarą systemu?
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Szczepienia

    ank (gość)

    Zgłoś / 23 / 9

    Do każdego szczepienia Dziecko powinno być w idealnej kondycji PSYCHOFIZYCZNEJ i nic na to się nie poradzi, bo w szczepinkach są bardzo duże dawki adiuwantów, czyli związków i pierwiastków bardzo...rozwiń całość

    Do każdego szczepienia Dziecko powinno być w idealnej kondycji PSYCHOFIZYCZNEJ i nic na to się nie poradzi, bo w szczepinkach są bardzo duże dawki adiuwantów, czyli związków i pierwiastków bardzo trujących, które uaktywniają szczepionkę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bardzo dobrze

    żałosne (gość)

    Zgłoś / 16 / 18

    Żałosne że trzeba taką akcję prowadzić bo społeczeństwo jest głupie. Rząd Was ogłupia. I bardzo dobrze. Naoglądali się bzdur nie popartymi żadnymi badaniami naukowymi i wymyślają że szczepionki...rozwiń całość

    Żałosne że trzeba taką akcję prowadzić bo społeczeństwo jest głupie. Rząd Was ogłupia. I bardzo dobrze. Naoglądali się bzdur nie popartymi żadnymi badaniami naukowymi i wymyślają że szczepionki zabijają. Każdy z nas był szczepiony i nikomu nic nie jest. Jestem za tym by dzieci nie szczepione nie chodziły do szkół. Gdzie mam się podpisać? W razie epidemi przyjdzie wojsko wpakuję ci strzykawkę w dupsko i nie będzie pytać czy byłeś szczepiony czy nie czy chcesz czy nie.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pozdro

    Grzegorz (gość)

    Zgłoś / 10 / 6

    Jasne to może ludzie którzy jedzą niezdrowo tez powinni być nie dopuszczani do pracy a dzieci do szkoły ?? Każdy kto pije świństwa i odżywia się niezdrowo jest bardziej narażony na choroby wiec...rozwiń całość

    Jasne to może ludzie którzy jedzą niezdrowo tez powinni być nie dopuszczani do pracy a dzieci do szkoły ?? Każdy kto pije świństwa i odżywia się niezdrowo jest bardziej narażony na choroby wiec zróbmy selekcje ? Idąc twoim tokiem myślenia tako Iwono być ...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ??

    Mm (gość)

    Zgłoś / 1

    Odżywiając się niezdrowo szkodzisz sam sobie. Nieszczepiona bomba biologiczna może zaszkodzić innemu dziecku, które ma zdrowotne przeciwwskazania do zaszczepienia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gdzie lista do pobrania ?

    gdynianin (gość)

    Zgłoś / 16 / 18

    Witajcie.
    Proszę o kontakt do organizatorów akcji - skąd pobrać listę do zbierania podpisów? Gdzie wysłać podpisane?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lista

    aszkaz (gość)

    Zgłoś / 10 / 13

    Proszę o te same informacje. Ile się da to pozbieram.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Na odrę można umrzeć

    Zuza (gość)

    Zgłoś / 18 / 13

    Ponad 50 lat temu, jako ośmioletnie dziecko chorowałam na odrę. To był koszmar, który do dziś pamiętam, leżałam całe wakacje w zaciemnionym pokoju - to zapamiętałam. Bardzo źle się czułam, nie...rozwiń całość

    Ponad 50 lat temu, jako ośmioletnie dziecko chorowałam na odrę. To był koszmar, który do dziś pamiętam, leżałam całe wakacje w zaciemnionym pokoju - to zapamiętałam. Bardzo źle się czułam, nie mogłam chodzić, przez długi czas byłam prawie nieprzytomna, miałam chyba jakieś powikłania. Wtedy chyba nie było szczepień na tą chorobę, ludzie umierali.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ALE NIE UMARŁAŚ

    max (gość)

    Zgłoś / 13 / 16

    ALE NIE UMARŁAŚ


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mm

    !!! (gość)

    Zgłoś / 1

    Nie ważne, że się dziecko męczy, ważne że nie umarło. Rozumiem, że też bijesz swoje dziecko tylko tak żeby nie umarło?

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 25 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »