Bolechowo: Mieszkańcy nie chcą smrodu

Maciej Roik, Bogna Kisiel
Marek Smykowski, sołtys Bolechowa: - Boimy się, że we wsi będzie panował ciągły smród
Marek Smykowski, sołtys Bolechowa: - Boimy się, że we wsi będzie panował ciągły smród Fot. Grzegorz Dembiński
Czego boją się mieszkańcy Bolechowa? Ryzyka skażenia wody gruntowej, permanentnego smrodu i hałd śmieci, które mają regularnie przyjeżdżać do ich miejscowości.

Kilkaset metrów od domów mieszkalnych firma ORDO z Czerwonaka chce zbudować zakład produkujący kompost i paliwo alternatywne (jest używane zamiast węgla m.in. w cementowniach). W tym miejscu rocznie ma być przetwarzane nawet kilkadziesiąt tysięcy ton odpadów.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Mieszkańcy nie chcą BROSA

- Boimy się przede wszystkim kompostowni, która może sprawić, że we wsi będzie panował ciągły smród - tłumaczy Marek Smykowski, sołtys Bolechowa. - To jednak nie wszystko. Widziałem raport środowiskowy i wiem, że działalność firmy może być znacznie szersza.

I faktycznie. W raporcie można wyczytać m.in. że mogą się tam znajdować punkty magazynowania odpadów niebezpiecznych, w tym np. leków, detergentów czy azbestu. Także lista odpadów, które mają tam być przetwarzane, nie wygląda zachęcająco. Bo są wśród nich osady z zakładów oczyszczania czy odpady z produkcji mączki rybnej.

- Każdy by się wystraszył takiej listy, dlatego od grudnia żądam od gminy, by zorganizowała spotkanie z mieszkańcami w tej sprawie - zapewnia M. Smykowski.

Takie argumenty stanowczo odrzuca inwestor. Jego zdaniem z powodu zmiany ustawy o utrzymaniu czystości w gminach (śmieci trafiające na składowisko muszą spełniać pewne kryteria związane np. z ilością węgla organicznego) musi powstać miejsce, w którym odpady będą mogły zostać poddane obróbce. Jak podkreślają pracownicy firmy ORDO, formalności są załatwiane zgodnie z przepisami, a zakład nie będzie stwarzał najmniejszego zagrożenia, zarówno dla środowiska, jak i mieszkańców.

W raporcie można wyczytać m.in. że mogą się tam znajdować punkty magazynowania odpadów niebezpiecznych, w tym np. leków, detergentów czy azbestu

- Nie ma mowy o przerabianiu w Bolechowie azbestu czy leków, bo to regulują zupełnie inne przepisy - uspokaja Karolina Kryś, właścicielka firmy ORDO. - Ma tam jedynie powstać miejsce gromadzenia odpadów problemowych, ale rozumianych tylko jako lodówki czy jarzeniówki.

Co na to władze gminy Czerwonak? Podkreślają, że plan miejscowy z 2001 roku dopuszcza tam inwestycje nawet o zwiększonej uciążliwości. Rada Gminy przystąpiła do jego zmiany. Wybrano już projektanta, który przygotuje nowe rozwiązania urbanistyczne. Nim to nastąpi, obowiązują zapisy starego planu zagospodarowania.

- Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska do 26 kwietnia przedłużył uzgadnianie raportu oddziaływania na środowisko tej inwestycji - mówi Tomasz Stellmaszyk, zastępca wójta Czerwonaka. I przypomina, że gmina już wcześniej wskazała, że to przedsięwzięcie stoi w sprzeczności z zapisem planu, mówiącym o zakazie odprowadzania ścieków do wszelkiego rodzaju zbiorników.

Firma chciała bowiem korzystać ze zbiornika bezodpływowego do czasu powstania kanalizacji. Ponadto ścieki technologiczne i tak nie mogłyby być zrzucane do kanalizacji. Rozwiązanie tego problemu musiało znaleźć odzwierciedlenie w przygotowywanym raporcie, co znacznie wydłużyło procedurę. Jeżeli firma spełni określone przez RDOŚ w raporcie warunki, wójt wyda pozytywną decyzję środowiskową.

- Wtedy zorganizuję spotkanie, by inwestor mógł odpowiedzieć na pytania mieszkańców Bolechowa, zaprezentować firmę. Moim zdaniem, nie ma większego ryzyka awarii - przyznaje T. Stellmaszyk.
I zapewnia: - Szukam możliwości zablokowania tej inwestycji. Na dziś podstaw do tego nie znajduję.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Izabella

Teren o którym mowa w artykule nie znajduje się, jak wszystkim się wydaje, w miejscowości Czerwonak a na terenie tej gminy. Przy granicy z Bolechowem i Murowaną Gośliną. Tutaj nam jak do tej pory nic nie śmierdzi. Wręcz przeciwnie. Odbywają się tu rajdy rowerowe, MTB Maraton, rajdy nordik walking itp. itd. W pobliżu jest piękna Puszcza Zielonka i ładne krajobrazowo tereny nadwarciańskie. Atrakcyjne jak dotąd tereny i komfort życia mieszkańców Bolechowa, Promnic i Zielonych Wzgórz w Murowanej Goślinie ma popsuć planowana inwestycja.

G
Grek

Czerwonak to chora gmina i wójt najpierw pozwalają na inwestycje a teraz mają chęć blokować czy te urzędnicy na czele z wójtem są jeszcze przy zdrowych ??/

G
Grek

Czerwonak to chora gmina i wójt najpierw pozwalają na inwestycje a teraz mają chęć blokować czy te urzędnicy na czele z wójtem są jeszcze przy zdrowych ??/

q
q

I co na to superwójt wybierany co kadencję?

b
biniu

nigdy nie miały statusu uzdrowiska. Zawsze tu były firmy lekko woniejące np stomil. A jak kogoś skusiły niskie ceny gruntów, to coś za coś.

Dodaj ogłoszenie