Kicin: Mieszkańcy nie chcą Brosa! [ZDJĘCIA]

Bogna Kisiel
Mieszkańcy Kicina nie zgadzają się, by obok ich domów powstała fabryka środków owadobójczych Grzegorz Dembiński
- Naszym wrogiem nr 1 jest Bros, nie chcemy go tutaj! - zgodnie twierdzą mieszkańcy Kicina. I rozważają złożenie pozwu zbiorowego przeciwko firmie, która na terenie gminy Swarzędz, tuż przy granicy z gminą Czerwonak, a dokładnie z Kicinem, zamierza wybudować halę magazynowo--produkcyjną o powierzchni 4,8 hektara.

Inwestor planuje tutaj produkcję środków owadobójczych i nawozów. Chce zatrudnić ok. 680 pracowników. Przewiduje, że po uruchomieniu działalności ruch samochodów osobowych w ciągu doby będzie na poziomie 300 plus 15 ciężarówek.

- Wzrost natężenia ruchu, hałas związany z produkcją, zanieczyszczenie środowiska w razie awarii, spadek wartości nieruchomości - wymienia zagrożenia związane z planowaną inwestycją Piotr Picyk, radny gminy Czerwonak. A radna Wiesława Fedder przypomina, że hala ma powstać w otulinie Puszczy Zielonka i dodaje: - Mam raport, który co roku przygotowuje wojewódzka straż pożarna. Wymienia on firmę Bros wśród pięciu zakładów działających w Poznaniu, które zaliczają się do grupy zwiększonego ryzyka powstania poważnej awarii przemysłowej. Dla nas też będzie stanowił zagrożenie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Poznań: Protest mieszkańców z Biskupińskiej [ZDJĘCIA]
Stęszew: Mieszkańcy blokowali drogę [FILM]
Mieszkańcy nie chcą spalarni
Bros pozywa mieszkańców Kicina, za... banery na płocie w czasie protestu
Kicin: Bros wygrał sprawę w sądzie. Mieszkanka musi przeprosić za "trującą fabrykę"

Jak poinformował nas Bros, na razie nie wiadomo, kiedy miałaby rozpocząć się budowa fabryki. Firma jest zaskoczona kontrowersjami wokół inwestycji.

- Zgodnie z obowiązującym planem, ten teren jest przeznaczony pod aktywizację gospodarczą. Uzyskaliśmy pozwolenie na budowę, poprzedzone uzyskaniem decyzji środowiskowej oraz wszelkich niezbędnych zezwoleń - wylicza załatwione formalności Beata Plekan z firmy Bros.

Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Poznaniu odstąpił od określenia zakresu oceny oddziaływania na środowisko. Ale, jak twierdzą mieszkańcy, w tej decyzji jest przekłamanie.

- Znajduje się w nim stwierdzenie, że najbliższa zabudowa mieszkaniowa znajduje się w odległości ok. 500 metrów - mówi W. Fedder. - Tymczasem Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nakazał sporządzenie raportu oddziaływania na środowisko, bo produkcja środków owadobójczych i nawozów będzie się odbywać w odległości ok. 210 m od domów. Wzrośnie też natężenie ruchu.

Bros uspokaja mieszkańców: "produkowane środki będą bezpieczne, a sam proces produkcyjny, który spełnia europejskie normy, nie będzie miał wpływu na komfort życia mieszkańców".

Zarzuty odpierają też swa-rzędzcy urzędnicy. I wskazują, że o tym, co może tam powstać, było wiadomo od wielu lat.
- Plan miejscowy, który przewiduje możliwość budowy w tym miejscu fabryki, obowiązuje od 2001 roku - podkreśla Zbigniew Zastrożny z UMiG w Swarzędzu. - Od tego czasu te informacje są dostępne. Jeśli ktoś kupował ziemię lub budował dom w tej okolicy, to musiał się z tym liczyć.

Mieszkańcy Kicina zaprzeczają i twierdzą, że nie wiedzieli o istniejącej groźbie. Tomasz Stellmaszyk, zastępca wójta Czerwonaka zapewnia, że sprawdzi, czy plan miejscowy (o ile musiał) był uzgadniany z władzami gminy.

Zdaniem swarzędzkich urzędników, inwestycja Brosa to wielka szansa dla gminy. Oprócz miejsc pracy, szacuje się, że wpływy z podatków mogą wynieść około miliona zł rocznie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Poznań: Protest mieszkańców z Biskupińskiej [ZDJĘCIA]
Stęszew: Mieszkańcy blokowali drogę [FILM]
Mieszkańcy nie chcą spalarni

Mieszkańcy Kicina zdają sobie z tego sprawę. Dlatego proponują, by Swarzędz rozważył zamianę gruntów i przeniesienie hali produkcyjnej na inne tereny, na których już funkcjonują podobne zakłady. A taką strefę przemysłową Swarzędz ma. O kolejnych krokach zmierzających do zablokowania inwestycji będą rozmawiać jutro. Spotkanie odbędzie się o godz. 18, w salce przy kościele w Kicinie.

Zabijają owady
Firma Bros zajmuje się produkcją wielu rodzajów chemicznych środków owadobójczych. W jej ofercie można znaleźć preparaty, które służą do zabijania komarów, os, szerszeni, mrówek czy moli. Oprócz tego firma produkuje również między innymi trutki na myszy i szczury, środki odstraszające psy, koty czy krety, a także środki ochrony roślin.

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sabre

wielu osobom się różne rzeczy nie podobają, ale niestety nie żyjemy w anarchii i samowolek nie ma. Jeśli bros faktycznie ma zgody wszystkie to niech szybko zbuduje to coś i płaci podatki.

q
quele

niby nikt nie chce produkcji/magazynu koło siebie, ale każdy chce widzieć Polskę-zieloną-wyspę. Nie ma drodzy państwo, rozwoju bez inwestycji. Są gminy który z otwartymi ramionami przyjęłyby inwestora.

S
Staszek

mi się nie podoba, że oni tak protestują bo potem nikt inny tu nie zainwestuje

w
wełniak

przecież mamy XXI wiek fabryczka sprejów to nie elektrownia jądrowa.

n
namiłyBóg

wróg nr 1? oho, czyli już nie ma dyskusji tylko walka? Kto od miecza wojuje...

M
Maria Magdalena

ja bym nie porównywała fabryki bros do spalarni śmieci..smiecie wiadomo ze śmerdza ale kurcze fabryki to co innego jest - więcej miejsc pracy itp. Trzeba tylk pilnowac zeby budowali zgodnie z wytycznymi UE :)

J
Jullo

To prawda.. Kto tam by teraz po tych wszystkich info kupił dom? Wariat. Tylko firma Bros jakby chciała się rozszerzyć.. WIęc sąsiedzi - raczej bądźcie mili dla nich...

J
Jarek

TYm bardziej, że przy ogólnym zastoju na rynku nieruchomości sprzedaż posesji w tej okolicy obłożonej jeszcze w dodatku taką "anathemą" graniczyłaby z cudem i to chyba za jakiś procencik wcześniejszej wartości. Powiedzmy sobie szczerze, że mieszkańcy rozdmuchując ten problem medialnie i na wszystkie strony oraz wyolbrzymiając rzekomą skalę klęski ekologicznej sami sobie strzelili w stopę a pomogli właścicielom firmy na wypadek gdyby Ci chcieli gdzieś w okolicy dokupić jeszcze sobie działeczkę...bo powiedzcie mi szczerze - kto po takim kociokwiku zdecydowałby się tam coś kupić ( jakiś samobójca - ale ci nieczęsto wybierają śmierć przez zatrucie środkami owadobójczymi...)

M
Marcin

Myślę, że jakieś normy będą musieli zachowywać i mieszkańcy będą ich pilnować. Nawet jeżeli pieniądz może wszystko jak tu ktos napisał to pieniądz się skończy jak będzie sporo doniesień i kontroli -więc u nas jednak już się nie opłaca postępować wbrew ekologii itd. Natomiast mieszkańcy najbliższej okolicy powinni wystąpić na drogę sądową o odszkodowanie z gminy ( która wydała zezwolenie ) za spadek wartości nieruchomości. To jest zupełnie normalne. Jeszcze do niedawna w tym przepięknym i spokojnym miejscu mogli dostać jakąś kwotę - nazwijmy ją "X" za swój dom i działkę a teraz raczej nikt tego nie kupi. To powinno być zwrócone przez gminę, która będzie czerpać zyski z podatków od firmy i podatków od pracowników i zmniejszy się bezrobocie itd..ale tym, którzy na tym stracą powinno się sprwiedliwie stratę zadośćuczynić - są biegli sądowi - mogą ocenić na ile szacowane były nieruchomości w bezpośredniej okolicy fabryki przed informacją o jej powstaniu i o ile obniżyła się teraz ich wartość. I to należy do zwykłego obowiązku jako jeden z kosztów inwestycji według mnie.

M
Maciej

Najlepiej nigdzie nikomu na nic nie pozwolić i biadolić tylko, że roboty nie ma...

W
Wonder

nikt nie lubi fabryk, magazynów spalarnii, no ale przecieżc jakies korzysci z tego będą. w brosie mają zatrudnic sporo ludzi, nie wiem jak tam w sparalie sie kształtuje. Oczywsicie nie powinno byc tak, ze jakies zapachy sie wydobywaja skadkolwiek. tego trzeba pilnowac. Ale mysle, ze nie warto potepiac wszystkiego w czambuł, tylko wykorzystac sytuacje jak najlepiej.

z
z kozich

To na cement, że leci na wasze domy, to na auta, że źle jadą, teraz na trutki...ciekawe jak budowaliście wasze domy?!!!Tam są szczere pola...idealne na taką inwestycję. Wielu z Was ma domy dość daleko od miejsca budowy,więc po co kłótnie.Wątpię że interesuje Was przyroda itp. Bardziej chodzi o pieniądze- nie chcecie żeby Wasze działki potaniały i o to się tutaj rozchodzi!

d
do patrycji

Pani ze świecznika czy co? Pani kierownik nie ma co kogutować. Jeśli będzie miała miejsce sytuacja jak w Murowanej to Pani pierwsza poleci jako "winna całej sprawie". Bo przecież wszyscy z góry umyją ręce że niby ich tu nie było i o niczym nie wiedzieli (choćby sami wydali dyspozycję na papierze...przecież po co są niszczarki? ;P). Odwrót kota ogonem - kierownik/kierowniczka okazali się niegodni zaufania i niekompetentni i nara. ;)

A
A

Tak się składa, że też widziałam to znalezisko i ciekawi mnie jedno w związku z wypowiedzią prac. Brosa. - co te gryzonie miały im wynieść z tego magazynu? Trutki? ;) Widziałam to wysypisko i było grząsko na tym polu i kolorowo z padliną włącznie. Trudno ten widok zapomnieć. Dziwię się tylko, że mimo iż sprawa miała miejsce przed całym zamieszaniem z protestami, nikt nie wykorzystał tego jako argument - konkretna sytuacja wtedy i wtedy, podeprzeć się każdym możliwym materiałem dowodowym.

p
patrycja

Wieśniaki!!!. Do roboty się brać a nie blokować inwestycje. Przemysł musi być!!!

Dodaj ogłoszenie