Czesław Michniewicz o meczu Legia Warszawa - Lech Poznań: Nie możemy mieć do siebie pretensji

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Michniewicz o meczu z Lechem: Nie możemy mieć do siebie pretensji
Michniewicz o meczu z Lechem: Nie możemy mieć do siebie pretensji Adam Jankowski
Udostępnij:
PKO Ekstraklasa. Legia Warszawa przegrała szósty mecz w sezonie. U siebie musiała uznać wyższość Lecha Poznań (0:1). Trener Czesław Michniewicz w studiu Canal+ Sport stwierdził, że kluczowa była dziś sytuacja, którą na początku drugiej połowy zmarnował Mahir Emreli.

- Nie możemy mieć do siebie pretensji. Wszyscy byli zaangażowani. Mieliśmy dobre momenty, których nie potrafiliśmy zamienić na bramki, a nawet jak zamieniliśmy to było coś nie tak (ręka Jędrzejczyka - red.). Uważam, że kluczowy moment to była sytuacja Mahira tuż po przerwie. To była idealna sytuacja. Jak cofniemy się do meczu z Rakowem to Mahir też miał sytuację na głowę. To diametralnie zmienia obraz wszystkiego, co dzieje się w klubie. Niestety, taka jest piłka. Lech skutecznie wykonał rzut wolny i wygrał spotkanie - stwierdził trener Legii.

- Na stratę bramki są dwie reakcje; albo od razu pójdziesz za ciosem i wyrównujesz, albo do ciebie "trafia" to, co się wydarzyło. Nas na pewno trafiło. Oczywiście, gdyby był Artur Boruc w bramce, to pobudziłby drużynę, szybciej byśmy wrócili do gry, ale Artura nie ma i musimy sobie radzić bez niego - zauważył Michniewicz.

- Brakuje nam gry na małej przestrzeni i wychodzenia spod pressingu - twierdzi szkoleniowiec Legii. - Dziś szukamy prostszych środków. Dziś Kapustka nie weźmie dwóch zawodników na plecy i nie zdobędzie przestrzeni jak z Florą Tallin, gdy przebiegł z piłką 40 metrów. Mecz z Lechem był do jednej bramki; kto strzeli, ten będzie mieć kolejne sytuacje. I Lech miał karnego.

- Idąc na konferencję rozmawiałem z "Kostim" (Kacprem Kostorzem - red.). Mówił mi, że został sfaulowany w polu karnym. Sędzia odpowiedział mu, że i tak by nie zdążył do piłki. Ja nie chcę oceniać. Ja nie znam tej sytuacji z meczu.

- Każdy chciałby być na moim miejscu - w Legii. Bez względu na to, jak moja praca tu się skończy, to ślad zostawiliśmy w historii: gramy w Lidze Europy, zdobyliśmy mistrzostwo trzy kolejki przed końcem. Ja siebie nie wybielam. Pewne rzeczy pewnie mogłem zrobić inaczej, może efekt byłby inny - zaznaczył Michniewicz.

EKSTRAKLASA w GOL24

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Czesław Michniewicz o meczu Legia Warszawa - Lech Poznań: Nie możemy mieć do siebie pretensji - Gol24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie